<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><FictionBook xmlns="http://www.gribuser.ru/xml/fictionbook/2.0" xmlns:xlink="http://www.w3.org/1999/xlink"><description><title-info><genre>antique</genre><author><first-name>Miłosz</first-name><last-name>Skrzyński</last-name></author><book-title>Lwów z pieśnią.Historia w pigułce</book-title><coverpage><image xlink:href="#_0.jpg" /></coverpage><lang>rus</lang></title-info><document-info><author><first-name>Miłosz</first-name><last-name>Skrzyński</last-name></author><program-used>calibre 0.8.38</program-used><date>12.10.2012</date><id>a7769c26-dbe1-4e38-b568-4fa33253b0af</id><version>1.0</version></document-info></description><body>
<section>
<empty-line /><p><strong>MIŁOSZ SKRZYŃSKI</strong></p>

<p>LWÓW Z PIEŚNIĄ.</p>

<p>Historia w pigułce</p>

<p>Przeważnie wszystkie swoje eskapady po Ukrainie zaczynam we Lwowie. Stąd</p>

<p>łatwo i niedrogo można znaleźć połączenia ze wszystkimi miejscami dawnego</p>

<p>imperium. Wspaniały, przepiękny dworzec świadczący o wielkości, bogactwie i</p>

<p>znaczeniu miasta. Lwów to przecież stolica Galicji. Mieszanka kultur,</p>

<p>wielonarodowościowość. Często nazywany Paryżem czy Rzymem wschodu</p>

<p>(Rzymem to z powodu tego, że podobnie wznosi się na wzgórzach). Wiele o nim</p>

<p>napisano, toczą się cały czas dyskusje o jego status historyczny, kulturowy,</p>

<p>narodowy. Ja przede wszystkim staram się go poznać po swojemu. Znam go od</p>

<p>dziecka z opowieści dziadków, sąsiadów, znajomych. Zawsze wspominali go z</p>

<p>zachwytem, wręcz czcili jako coś niepowtarzalnego, jedynego. Słyszało się te</p>

<p>oczywiście złe i ironiczne uwagi o Lwowiakach typu ,,chlib, mliko, tajojki, lwowskie</p>

<p>chamstwo i prostactwo” od ludzi pochodzących z innych stron naszego wspaniałego</p>

<p>kraju, ale być może powodowała nimi zazdrość, kompleksy itp. Łatwo to udowodnić,</p>

<p>ale nie czas i miejsce na to. A także nie ma najmniejszego sensu. W ich przypadku</p>

<p>postępujmy tak, jak to śpiewali lwowskie batiary w jednej z licznych, cudownych</p>

<p>piosenek: ,,a kto Lwowa nie szanuji naj nas w dupe pocałuji”.</p>

<p>Do lwowskich korzeni przyznaje się w tej chwili tylu obywateli, że jak to</p>

<p>policzył jeden naukowiec, miasto musiałoby przed wojną mieć ok. 6 milionów</p>

<p>mieszkańców. Bycie Lwowiakiem chyba ich w jakiś sposób musi nobilitować. Jest to</p>

<p>w łatwy sposób wytłumaczalne. Lepiej jeśli przodkowie pochodzą z europejskiej</p>

<p>metropolii, gdzie rozwija się wspaniale kultura, nauka, architektura, jeżdżą</p>

<p>elektryczne tramwaje, tętni życie towarzyskie, ulica dyktuje style, modę, działają</p>

<p>znane teatry, kabarety, niż z zacofanej wsi ukraińskiej, gdzie o toalecie nawet takiej</p>

<p>drewnianej często nikt nie słyszał.</p>

<p>Osobiście spotkałem się z przypadkiem, gdzie facet pochodzący z rodziny</p>

<p>niemającej pojęcia o czymś takim jak polskość we Lwowie, gdzie lwowianie</p>

<p>traktowani byli jako zawzięci, wredni, zacofani, parszywi, ewentualnie może</p>

<p>spolszczeni Ukraińcy, którzy z przyczyn materialnych kiedyś przeszli na katolicyzm</p>

<p>3 Miłosz Skrzyński: Lwów z pieśnią. Historia w pigułce</p>

<p>(ale jednak te straszne geny w nich biorą często górę), pod wpływem swojej drugiej</p>

<p>żony stał się prawdziwym batiarem i piewcą polskości kresowej. Oczywiście rodzina</p>

<p>jego teściowej była najważniejszą, najbardziej popularną, wpływową i opiniotwórczą</p>

<p>w Galicji. Wydała najlepszych prawników, posiadała niezmierzone bogactwa, m.in.</p>

<p>szyby naftowe w Borysławiu, o takich drobnostkach jak luksusowe automobile już</p>

<p>nie wspominam. Cały czas słyszy się od niego, jak to smakuje karp po lwowsku, jak</p>

<p>wygląda lwowska zastawa stołowa, jaki to w domu wisi piękny lwowski obraz... no i</p>

<p>oczywiście tu muszę zacytować ,,Mieszkali przed wojną we Lwowie w polskiej</p>

<p>dzielnicy”. Jakiś czas temu wrzuciłem ten temat na jedno z for internetowych</p>

<p>historycznych i do dzisiaj amatorzy historii, zawodowi badacze i historycy oraz</p>

<p>dawni mieszkańcy łamią sobie głowę, gdzie to była dokładnie ta dzielnica polska.</p>

<p>Koledzy z pracy (kiedy akurat pracował, bo jak u serialowego Ferdka nie zawsze w</p>

<p>tym kraju jest praca dla ludzi z jego kwalifikacjami) mieli go za prawdziwego</p>

<p>batiara. I na tym poprzestańmy, bo to temat na naprawdę inną opowieść, być może</p>

<p>fantastyczną i pole do popisu dla psychologa lub psychiatry. Lwów więc do dzisiaj</p>

<p>nobilituje i leczy kompleksy.</p>

<p>Prawdą jest, że w dawnym Lwowie jak w każdym dużym mieście istniał</p>

<p>również półświatek. Dziewczyny lekkich obyczajów, batiarka, kieszonkowcy,</p>

<p>mordercy, złodzieje i włamywacze-dżentelmeni, kasiarze. Koloryt tego pięknie</p>

<p>oddają piosenki lwowskiej ulicy. Polecam: ,,Na Łyczakowskiej', ,,Ballada o</p>

<p>Białoniu”, ,,Na Batorego” i wiele, wiele innych. Mówiono nawet, że we Lwowie to</p>

<p>tylko ,,kurwa i złodziej”. Taką scenkę opowiadał mi dziadek: ,,Wysiadam na dworcu</p>

<p>we Lwowie, a tam prostytutki na peronie dorwały starego Żyda, zabrały mu kapelusz</p>

<p>i grały nim jak piłką, podawały sobie, a on biedny miotał się od jednej do drugiej,</p>

<p>skakał z wyciągniętymi rękami, próbował złapać i - aj, aj, aj , panie, oddajcie”.</p>

<p>A babcia opowiadała: ,,Żyliśmy wszyscy razem, wspólne. Miałam koleżanki</p>

<p>Ukrainki i Żydówki. Jako dzieciaki biegaliśmy na jakieś ceremonie i do cerkwi, i pod</p>

<p>synagogę, oni przychodzili do nas. Mieszkaliśmy niedaleko torów kolejowych,</p>

<p>4 Miłosz Skrzyński: Lwów z pieśnią. Historia w pigułce</p>

<p>jeździł wtedy taki pociąg międzynarodowy bardzo drogi i elegancki Lux Torpeda.</p>

<p>Patrzyło się na zegarek i leciało szybko na nasyp go oglądać, jak przejeżdżał</p>

<p>(Chodźcie, zaraz będzie Lux Torpeda!!!). A torpeda tylko przeleciała i tyle ją było</p>

<p>widać”.</p>

<p>Tego miasta już nie ma, ale nadal jest piękny i pasjonujący. Urokliwe zaułki,</p>

<p>zakamarki i uliczki. Udawał Paryż w radzieckiej wersji ,,Trzech Muszkieterów”.</p>

<p>Grała tam też Odessa, a Kamieniec Podolski znany nam z ,,Pana Wołodyjowskiego”</p>

<p>był twierdzą La Rochelle.</p>

<p>(fragment artykułu ,,Po Żelaznej Drodze” M. Skrzyński 2011)</p>

<p>,,W Wiedniu śpiewa lud także, ale najczęściej arye operowe zasłyszane w</p>

<p>teatrach Szikandera lub Marinellego. We Lwowie słyszy się wszakże wśród ludu</p>

<p>rzeczywiste pieśni ludowe. Lud jest zarazem kompozytorem i wykonawcą”.</p>

<p>Tak pisał Józef Rohrer, austriacki podróżnik, późniejszy wykładowca</p>

<p>Uniwersytetu Lwowskiego w książce z 1804 roku będącej opisem jego podróży po</p>

<p>Galicji. We Lwowie jak i na jego ówczesnych przedmieściach zawsze śpiewano i</p>

<p>lubiano śpiewać. W domach (często raczej pieśni patriotyczne), na ulicach w</p>

<p>kawiarniach, knajpach i restauracyjnych ogródkach. Kapele podwórkowe i uliczni</p>

<p>kompozytorzy tworzyli pieśni o otaczających ich postaciach i wydarzeniach.</p>

<p>Opiewano też narodowych bohaterów, ale częściej i chętniej wyczyny miejscowych</p>

<p>batiarów, królów półświatka, dramatyczne przygody lokalnych kryminalistów,</p>

<p>miłość, tragedię, radość i zabawę. Dokumentować tę twórczość zaczęto dokładniej z</p>

<p>końcem XIX stulecia, więc spróbujmy przejść przez historię Lwowa wraz z jego</p>

<p>pieśnią uliczną od tej właśnie epoki do czasów nam współczesnych.</p>

<p>Pamiętajmy, że lwowska ulica mówiła i tworzyła w tej jakże przyjemnej i</p>

<p>sympatycznej gwarze lwowskiej zwanej ,,bałakiem” pełnej zapożyczeń, głównie</p>

<p>leksykalnych z języków ukraińskiego, niemieckiego, jidysz i czeskiego z jej</p>

<p>charakterystyczną wymową i wtrącaniem ,,ta” na początku zdania. Wiele słów z niej</p>

<p>5 Miłosz Skrzyński: Lwów z pieśnią. Historia w pigułce</p>

<p>pochodzących na stałe weszło do polskiego języka literackiego (np. Durszlak,</p>

<p>besztać), a także do kryminalnej grypsery i innych gwar regionalnych. Jest jednym z</p>

<p>dwóch podstawowych źródeł galicyzmów w języku polskim. Interesujące jest to, że</p>

<p>bałakiem posługiwał się zarówno mieszkaniec przedmieścia jak i miejscowy</p>

<p>inteligent. Nam obecnie kojarzy się on najczęściej jako mowa lwowskich batiarów,</p>

<p>czyli tych najciekawszych, najbarwniejszych reprezentantów grodu.</p>

<p>Odpowiednikiem paryskiego apasza czy warszawskiego-praskiego cwaniaka. Samo</p>

<p>słowo ,,batiar” pochodzi z języka węgierskiego ,,batyar”, co oznacza zawadiaka</p>

<p>skory do bitki, wypitki i włóczęgi.</p>

<p>,,Ballada o Gródku”, a właściwie spis treści</p>

<p>1. Lwowska ulica</p>

<p>,,Nie wiesz gdzie Gródek? Zaraz ci to powiem</p>

<p>Z Janowskiej pójdziesz w górę cały czas,</p>

<p>I to jest ważne: Gródek jest we Lwowie</p>

<p>Tam każdy batiar zaprowadzi was.</p>

<p>Z rogu Janowskiej aż po ,,Kopytkowe”</p>

<p>to Gródek ,,dolny”-każde dziecko wie,</p>

<p>Stąd aż po dawne słupy rogatkowe</p>

<p>To Gródek ,,górny” – tak go ludek zwie.</p>

<p>Dziwne się rzeczy na tym Gródku działy</p>

<p>Lwów przedwojenny w pamięci to ma,</p>

<p>W pieśni te echa do dziś pozostały,</p>

<p>O zawadiakach lwowskich pamięć trwa.</p>

<p>Czemu na Gródku lud się zbiera,</p>

<p>Czemu na Gródku taki gwar?</p>

<p>Bo tam prowadzą dezertera</p>

<p>6 Miłosz Skrzyński: Lwów z pieśnią. Historia w pigułce</p>

<p>Pośród bagnetów pięciu par.</p>

<p>Zewsząd się zbiega ludek lwowski</p>

<p>I słychać krzyki z wszystkich stron:</p>

<p>– Patrzcie! To Jóźko Marynowski</p>

<p>Nie chce dla Austrii służyć on!</p>

<p>Nie było dobrze późną nocą</p>

<p>Wstąpić w gościnny Gródka próg</p>

<p>Mogli zapytać: ,,Te... frajer. Po co?”</p>

<p>I nawet jeszcze ktoś coś dodać mógł.</p>

<p>Gródek miał swoje dziwne obyczaje,</p>

<p>Swoją ,,publikę” i kompanię miał,</p>

<p>A był gorący jak bywają maje,</p>

<p>Na mandolinach marsza swego gra.</p>

<p>Gdy zagrają Gródek-marsza mandoliny</p>

<p>Każde lwowskie serce radość ma,</p>

<p>I śpiewają chłopcy i dziewczyny</p>

<p>Siup, tra a,la,la,la,la....</p>

<p>Idą z gitarą, struny szczypają</p>

<p>I Gródek-marsza dziś grają nam,</p>

<p>A księżyc blady do serenady</p>

<p>Przyświeca i patrzy się ciekawy w okna</p>

<p>wszystkich żeńskich dam.</p>

<p>2. ,,W dzień deszczowy i ponury”</p>

<p>Okres I Wojny Światowej</p>

<p>Konflikt polsko-ukraiński</p>

<p>Miasto w wojnie polsko-boszewickiej 1919-1921</p>

<p>7 Miłosz Skrzyński: Lwów z pieśnią. Historia w pigułce</p>

<p>,,Gródek dlatego, że miał Marynowskich,</p>

<p>I miał odwagę i gorący był,</p>

<p>To w dzień deszczowy z pułkiem dzieci lwowskich</p>

<p>Szedł z Cytadeli i dobrze się bił”.</p>

<p>3.Okres międzywojenny.</p>

<p>,,To było dawno. Wrócił Gródek z wojny</p>

<p>I w polskim Lwowie zaczął zacnie żyć –</p>

<p>Jakby już dojrzał,wiódł żywot spokojny</p>

<p>Tylko w sobotę lubił ,,browar” pić.</p>

<p>Już awantury nocne znikły dawne,</p>

<p>Już zawadiaków na przedmieściu brak,</p>

<p>Nocą głośniejsze piosenki zabawne</p>

<p>To był jedyny żywszy Gródka znak.</p>

<p>Toi, roi, roi,</p>

<p>Toi, roi, ra...</p>

<p>Lwów pociechę</p>

<p>Zawsze z Gródka ma..”</p>

<p>4. Wojna obronna 1939</p>

<p>Okupacja sowiecka</p>

<p>Okupacja hitlerowska</p>

<p>,,Takim go zastał wrześniowy poranek</p>

<p>Gdy pierwsze bomby spadły właśnie tam...</p>

<p>Gródek we Lwowie poniósł pierwsze rany,</p>

<p>8 Miłosz Skrzyński: Lwów z pieśnią. Historia w pigułce</p>

<p>Gródek był pierwszy, zawsze taki sam.</p>

<p>wieczorem pierwszy ,,black-out” przeżył Gródek:</p>

<p>Kołdry, pierzyny, papier, dywan, koc...</p>

<p>Wszystko to w okna powywieszał ludek</p>

<p>I tak zaśpiewał gdy nadeszła noc:</p>

<p>Toi, roi, roi. Toi, roi, ra</p>

<p>Lwów pociechę zawsze z Gródka ma</p>

<p>Dużo minęło nocy, dni wrześniowych</p>

<p>Z Gródka batiarów wojna wzięła znów</p>

<p>Szli z Lewandówki, z domków kolejowych,</p>

<p>O Polskę poszli bić się i o Lwów.</p>

<p>I znów zabrzmiała z tamtej strony znana,</p>

<p>Murarzy lwowskich piosenka ostatnia</p>

<p>Pachnąca wapnem i w słońcu skąpana</p>

<p>Robotnika-żołnierza ta piosenka bratnia.</p>

<p>Słoneczko na zachodzie,</p>

<p>Ciemniejsze rusztowanie,</p>

<p>Podmajstrzy bije w dzwon!</p>

<p>Donośny jego ton</p>

<p>Oznacza pożegnanie.</p>

<p>Hej, ja murarskie dziecko</p>

<p>Wyrosłe pośród drabin</p>

<p>Cegiełkę, kielnię, młot</p>

<p>Zamienię na karabin!</p>

<p>Nie będę na budowie</p>

<p>Cegiełek kładł na wapnie</p>

<p>9 Miłosz Skrzyński: Lwów z pieśnią. Historia w pigułce</p>

<p>Tłucz się na wojnie, tłucz!</p>

<p>Z kochanki siwych ócz</p>

<p>Niejedna łezka kapnie....</p>

<p>Samotny Gródek został opuszczony</p>

<p>Poszli najlepsi – ,,makabundów” kwiat?</p>

<p>wtedy się zjawił właśnie nieproszony</p>

<p>Gość tam na Gródku – i strzał pierwszy padł.</p>

<p>,,Niemcy pod Lwowem!”, ,,Niemcy na przedmieściu?”</p>

<p>Jak dreszcz te słowa przeszły poprzez Lwów</p>

<p>I miasto wstało rozgorzałe wieścią</p>

<p>I na przedmieścia runęło bez słów.</p>

<p>Gość nieproszony – to w tradycji Gródka</p>

<p>Do awantury krwawej – jeden krok!</p>

<p>a więc decyzja była całkiem krótka:</p>

<p>,,Maścić: – I z miejsca na rogatkę skok!</p>

<p>Czemu na Gródku lud się zbiera</p>

<p>Czemu na Gródku taki gwar?</p>

<p>Tam dzisiaj Niemca Lwów odpiera</p>

<p>Pośród bagnetów kilku par</p>

<p>Zewsząd się zbiega ludek lwowski,</p>

<p>Ciągną najmłodsi z wszystkich stron:</p>

<p>Białoniów wnuki, Marynowskich,</p>

<p>Gródek dziś zbierze krwawy plon...</p>

<p>Na środku szosy, gdzie była rogatka</p>

<p>Stanął w szeregu ten najmłodszy Gródek</p>

<p>A między nimi stanęła armatka</p>

<p>10 Miłosz Skrzyński: Lwów z pieśnią. Historia w pigułce</p>

<p>Nikt nie wie jakim zdobyli ją cudem.</p>

<p>Stara armata jeszcze z tamtej wojny,</p>

<p>Lecz dla batiarów lwowskich istny cud,</p>

<p>Lufę więc wzniosła armata dostojnie,</p>

<p>Żeby podziwiał ja Gródecki lud.</p>

<p>Pierwsza obsługa – stanęło ich czterech,</p>

<p>Najstarszy z nich miał osiemnaście lat,</p>

<p>Lecz od strzelania same ,,inziniery”–</p>

<p>Pierwszy czołg Niemców kul powitał grad,</p>

<p>Po tym dopiero zagrała armata</p>

<p>Skacząc do góry, plując ogniem w twarz,</p>

<p>,,Chciałeś na Gródek wleźć tu na wariata?”</p>

<p>Wołali chłopcy. ,,To masz,draniu!Masz!”</p>

<p>Pierwsza obsługa poległa przy dziale</p>

<p>Historia Gródka w bohaterów rośnie</p>

<p>Na chłopców patrzy Lewandówka z dali,</p>

<p>Co legli tutaj w samej życia wiośnie.</p>

<p>Na Lewandówce, w cichym ustroniu,</p>

<p>Na brzegu lasku,pod górką tuż</p>

<p>Brzozy się tylko chłopcom pokłonią,</p>

<p>Którzy na Gródek nie wrócą już....</p>

<p>Druga obsługa staje przy armacie,</p>

<p>Tanki trafione,ale idą nowe:</p>

<p>Dwa,cztery,dziesięć!</p>

<p>Hej,nie wytrzymacie</p>

<p>trzeba się cofać aż na ,,Kopytkowe”!</p>

<p>Druga obsługa rozkazu nie słucha,</p>

<p>11 Miłosz Skrzyński: Lwów z pieśnią. Historia w pigułce</p>

<p>Druga obsługa przy armacie padła</p>

<p>Głowa przy głowie i druh koło druha.</p>

<p>Lwowska piosenka dobrze los odgadła:</p>

<p>Nie będę ja cegiełek</p>

<p>Równiutko kładł na wapnie...</p>

<p>Ucz się wojować ,ucz!</p>

<p>Z kochanki siwych ócz</p>

<p>Niejedna łezka kapnie....</p>

<p>Trzecia i czwarta padają przy dziale,</p>

<p>A kiedy piąta zmiana stanąć ma</p>

<p>Armata pęka trafiona wystrzałem...</p>

<p>I milczy-milczy jedyna ich ta...</p>

<p>A z nią zamilkło tylu chłopców lwowskich</p>

<p>A z nią zamilkło serce Lwowa tam</p>

<p>Zgasła piosenka Jóźków Marynowskich,</p>

<p>Lwów został w łunach – cichy,biedny,sam.</p>

<p>***
<strong>Lwowska ulica</strong></p>

<p>U schyłku XIX stulecia Lwów był już znaczną metropolią. Jako stolica Galicji</p>

<p>(autonomiczny kraj koronny Galicja w ramach Austro-Węgier), cieszącej się od roku</p>

<p>1867 autonomią, posiadał dość szerokie uprawnienia samorządowe. Największy</p>

<p>rozwój miasta rozpoczyna się w roku 1894, wtedy to nastąpiło podwojenie liczby</p>

<p>mieszkańców, powstały nowe dzielnice, ulice i mnóstwo nowych budynków</p>

<p>publicznych. Funkcjonują połączenia kolejowe,linie tramwajowe konne a i bardzo</p>

<p>12 Miłosz Skrzyński: Lwów z pieśnią. Historia w pigułce</p>

<p>szybko w porównaniu do innych miast elektryczne (1894). Przełom wieków to</p>

<p>również budowa wodociągów, skanalizowanie miasta i uruchomienie elektrowni. O</p>

<p>wielkości Lwowa niech świadczy chociaż to, że dziś ponad 50% zabytków Ukrainy</p>

<p>znajduje się właśnie tu. Bardzo liberalny zabór austriacki daje możliwości rozwoju</p>

<p>polskiej i ukraińskiej kultury. Żyje tu i tworzy wielu znanych literatów i poetów.</p>

<p>Zakład Narodowy im. Ossolińskich oprócz wspaniałej biblioteki posiadał również</p>

<p>własne wydawnictwo, nakładem którego ukazywały się publikacje w językach</p>

<p>polskim, niemieckim, ukraińskim czy jidysz. Działają muzea i galerie sztuki. Teatry,</p>

<p>w których początkowo wystawia się sztuki po polsku i niemiecku, ale już w 1874</p>

<p>roku powstał i teatr ukraiński. Bardzo ważną rolę spełniają chóry: polskie ,,Echo</p>

<p>(założony 1887), Lwowski chór akademicki(1899), Lwowski chór robotniczy(1902)</p>

<p>oraz ukraińskie Bojan(1890), Bandurys (1905) i dziecięcy – bardzo sławny Dudaryk.</p>

<p>Jak piszą etnografowie, Lwów zamieszkiwała niepowtarzalna, specyficzna</p>

<p>społeczność. Nie było typowego mieszczaństwa i proletariatu. Prawdziwy miejski lud</p>

<p>(ludek lwowski) wyłonił się z mieszaniny różnych narodowości i przejął wiele ich</p>

<p>cech. Przebiegłości, ale w tym pozytywnym znaczeniu, lwowiaków nauczyli kupcy</p>

<p>ormiańscy, żydowscy i greccy. Pewność siebie zaszczepili w nich Węgrzy,</p>

<p>zamiłowanie do włóczęgi jeńcy tatarscy, a śpiewać współmieszkańcy, czyli</p>

<p>Ukraińcy. Ogólnie słynęli jako osoby silne, bitne, wesołe, często o mocno</p>

<p>niewyparzonych gębach. We Lwowie istniała również duża i aktywna wspólnota</p>

<p>żydowska – synagog i domów modlitwy istniało w mieście do 1941 roku aż 45 – ale</p>

<p>nie wniosła wiele do pieśni i kultury, pozostającej w sferze naszych zainteresowań, z</p>

<p>wyjątkiem może tylko wspaniałości kulinarnych – chociażby słynny karp po</p>

<p>żydowsku, zwany też często karpiem po lwowsku, ale to temat na zupełnie inną</p>

<p>opowieść. Nie występowały właściwie także konflikty narodowościowe czy rasowe</p>

<p>wśród współmieszkańców (wyjątek w roku 1907 na uniwersytecie i zabójstwo</p>

<p>namiestnika hr. Andrzeja Potockiego przez ukraińskiego studenta Mirosława</p>

<p>Siczyńskiego – ale to problemy nietyczące się właściwie interesującej nas ulicy, a</p>

<p>13 Miłosz Skrzyński: Lwów z pieśnią. Historia w pigułce</p>

<p>tworzących się już w niektórych kręgach nacjonalizmów; również temat na zupełnie</p>

<p>inną opowieść).</p>

<p>Jak podają statystyki spisowe dotyczące wykonywanych zawodów, w tamtym</p>

<p>okresie Lwów zamieszkiwało:1,8 tysiąca rzeźników, 1,5 tysiąca piekarzy, osób</p>

<p>pracujących w handlu ponad 17 tysięcy, 5,5 tysiąca kolejarzy, 3 tysiące robotników</p>

<p>budowlanych i 200 pracowników umysłowych tejże branży, robotników</p>

<p>zatrudnionych w dużych przedsiębiorstwach około było 8 tysięcy, zaś w średnich 3,5</p>

<p>tysiąca. Natomiast samych panien służących naliczono ponad 21 tysięcy, co dużo</p>

<p>nam mówi o zamożności mieszkańców. Urzędników-radców, nadradców, podradców</p>

<p>– tylko 615. To o nich właśnie oraz o barwnych batiarach tworzyła i śpiewała ulica</p>

<p>miasta i przedmieść. Na przedmieściach tzn. ,,za rogatkami” działo się również</p>

<p>bardzo wiele, a spowodowane było to przepisami finansowymi, które zezwalały na</p>

<p>prowadzenie wyszynku poza terenem miasta na dużo korzystniejszych zasadach.</p>

<p>Powstawały więc tam znane i popularne lokale.</p>

<p>Występujący w naszym spisie treści Gródek (Ballada o Gródku autorstwa</p>

<p>Wiktora Budzyńskiego) to jedna z lwowskich dzielnic, na przykładzie której możemy</p>

<p>poczuć atmosferę i nastroje panujące w mieście i prześledzić jego historię.</p>

<p>Występujący tam, jak i wielu innych piosenkach, Jóźko Marynowski to legendarny</p>

<p>siłacz potrafiący ponoć wnosić na budowie pięć razy więcej cegieł niż inni robotnicy.</p>

<p>Musiał zajmować się nie tylko tym w życiu, gdyż umarł w wieku 25 lat w szpitalu</p>

<p>więziennym, a na zawsze pozostał bohaterem ulicy.</p>

<p>,,Siedzą kozaki</p>

<p>Kajko z Nowakiem</p>

<p>I Marynowski</p>

<p>Co ma ikry huk</p>

<p>14 Miłosz Skrzyński: Lwów z pieśnią. Historia w pigułce</p>

<p>Żeby diabeł sam</p>

<p>Pluskwy szukał tam</p>

<p>Sprawiłby majchrem</p>

<p>Mu serdeczny puk!”</p>

<p>CZEMU NA GRÓDKU</p>

<p>Czemu na Gródku lud się zbiera?</p>

<p>Czemu na Gródku taki gwar?</p>

<p>Bo tam prowadzą dezertera,</p>

<p>Pośród bagnetów kilku par.</p>

<p>On jednak śmieje się wesoło,</p>

<p>Chociaż łańcuszki ma u rąk,</p>

<p>Choć go pilnuje naokoło</p>

<p>Dziadów,kanarków cały krąg</p>

<p>Zewsząd się zbiera ludek lwowski</p>

<p>I słychać krzyki z wszystkich stron,</p>

<p>Patrzcie,to Jóźko Marynowski</p>

<p>Jakżeż przy jańciach służy on!</p>

<p>Na głowie ma ułańskie czako,</p>

<p>Do dziada ostro krzyczy:-Kusz!</p>

<p>Za galopzupke ty żebraku,</p>

<p>Dwanaście lat przy dziadach służ!</p>

<p>Ja tutaj służę honorowo</p>

<p>Do garnizonu idę dziś</p>

<p>A kiedy wyjdę smalę znowu</p>

<p>15 Miłosz Skrzyński: Lwów z pieśnią. Historia w pigułce</p>

<p>Ty z łaski komiśniaka gryź!</p>

<p>Niech moje państwo wam tu wyznam</p>

<p>Że Marynowski za ten puk,</p>

<p>Że Marynowski za tę hecę</p>

<p>Dostał wszystkiego-siedem dni.</p>

<p>W NIEDZIELĘ RANO</p>

<p>W niedzielę rano</p>

<p>Idę na ulicy</p>

<p>Z Józkiem Marynowskim</p>

<p>Wszystkich dziadów świcę!</p>

<p>KOMUŻ TO GRAJĄ</p>

<p>Komuż to grają?</p>

<p>Komu śpiewają?</p>

<p>Marynowskiemu</p>

<p>Bratu polskiemu!</p>

<p>On płaci szóstakami</p>

<p>I koronami</p>

<p>I guldenami</p>

<p>A w końcu kułakami</p>

<p>KTO Z TYM KOZAKIEM</p>

<p>Kto z tym kozakiem</p>

<p>Dorszem,Nowakiem</p>

<p>I Marynowskim</p>

<p>16 Miłosz Skrzyński: Lwów z pieśnią. Historia w pigułce</p>

<p>Co ma iskry fest!</p>

<p>Żeby nawet lew</p>

<p>Jemu w ręce wpadł</p>

<p>Dałby on mu rady</p>

<p>Ten niezłomny mąż!</p>

<p>KTÓŻ BY POKONAŁ TE LWOWSKIE LWY?</p>

<p>Któż by pokonał te lwowskie lwy?</p>

<p>Któż by pokonał te lwowskie lwy?</p>

<p>Gdzie oni wlecą</p>

<p>Tam szyby lecą</p>

<p>I całe piekło przed nimi drży.</p>

<p>Tam oni siedzą sobie tak:</p>

<p>Siedzi tam Kajko</p>

<p>Siedzi tam Filko</p>

<p>Ten Marynowski i Julko Spuchlak.</p>

<p>Bo oni mają ikry huk</p>

<p>Lwowskie chłopaki</p>

<p>Klawe kozaki</p>

<p>Kajko, Sternalski i Michaluk.</p>

<p>KAŻDY Z NAS W SERCU MA</p>

<p>Każdy z nas w sercu tę nadzieję chowa</p>

<p>Że kiedy przyjdzie sobota</p>

<p>Cieszyć się będzie Bombach i Wangowa,</p>

<p>Cieszyć się lwowska hołota.</p>

<p>17 Miłosz Skrzyński: Lwów z pieśnią. Historia w pigułce</p>

<p>A coś widziała tam na Janowskiem</p>

<p>Coś kapowała w głazy swe?</p>

<p>Szpanuję Józia Marynowskiego</p>

<p>Jak z kozakami je i pije.</p>

<p>Lecz te kozaki,te lwowskie dzieci</p>

<p>Z majchrami straszni dla frajerów są.</p>

<p>Marynowskiego każden się kuca,</p>

<p>Bo on góruje siłą swą.</p>

<p>Sławny i barwny Łyczaków. Kto tam mieszkał, uważał się za ważniejszego od</p>

<p>tych z pozostałych dzielnic. Prawdziwy batiar to z Łyczakowa, chociaż i temu z</p>

<p>Gródka właściwie niczego nie brakowało.</p>

<p>,,Na Łyczaków gdy wyliziesz, ta joj!</p>

<p>Wszędzi słyszysz, ili wlizi, ten świst.</p>

<p>Łyczakowski hymn, już muzyczka gra,</p>

<p>śpiwa z nami naszej wiary ćma:</p>

<p>Hulaj braci fajno, gdy harmonia gra!</p>

<p>Bier baby od pahi! Bóg ci zdrowi da!</p>

<p>Wszeńdzi braci hulaj, Gródek, Kliparów!</p>

<p>Puszczaj i katulaj! Ta ni ma jak nasz Lwów!</p>

<p>Szpanuj graby,kryj pazury,</p>

<p>Trzymaj fason swój jak szpic!</p>

<p>Drogie nasze, ta joj śpiwaj,</p>

<p>18 Miłosz Skrzyński: Lwów z pieśnią. Historia w pigułce</p>

<p>Lwów, ta Lwów, a reszta tyc!</p>

<p>Kochaj braci fajno, lwowskich kobit rój!</p>

<p>Lepszych ni ma w świeci! Więc Lwów kochaj swój!</p>

<p>Tam na Łyczakowi</p>

<p>Rośni biała brzoza</p>

<p>Tam jeden z batiarów</p>

<p>urwał się z powroza.</p>

<p>PANNY Z ŁYCZAKOWA</p>

<p>Panny z Łyczakowa</p>

<p>Najadły się zupy</p>

<p>Poszły na rogatki</p>

<p>Lakierować słupy</p>

<p>Strażnik rano wstaje</p>

<p>Ręce załamuje</p>

<p>– Co to za cholera</p>

<p>Słupy lakieruje?!</p>

<p>Lewandówka, wtedy peryferyjna dzielnica o całkiem dobrej opinii,</p>

<p>zamieszkiwana głównie przez kolejarzy, doczekała się również swojego miejsca w</p>

<p>piosence, a to za sprawą niejakiego Białonia, gangstera i kryminalisty, który ukrywał</p>

<p>się tam w jednym z domków. Został wytropiony i osaczony przez agentów policji.</p>

<p>Na Lewandówce w cichym ustroniu</p>

<p>19 Miłosz Skrzyński: Lwów z pieśnią. Historia w pigułce</p>

<p>W maleńkim domku, pod laskiem tuż,</p>

<p>Tam twa kryjówka była Białoniu,</p>

<p>Nabity browning, twój Anioł Stróż</p>

<p>Wśród ciemnej nocy wpadli ajenci</p>

<p>Rozbitej lampy już słychać brzęk,</p>

<p>Chciałeś swą wolność bronić zawzięcie,</p>

<p>Słychać huk strzałów, Kuranta jęk</p>

<p>Padł z przestrzeloną piersią i kona,</p>

<p>Z ciała służbisty już zimny głaz</p>

<p>Na nic Białoniu twoja obrona,</p>

<p>Ręce w łańcuchy – dać przyszedł czas.</p>

<p>Przyjdzie dzień pomsty i sądu pora</p>

<p>I szubienicy zadźwięczy hak,</p>

<p>Gdy na pytanie prokuratora,</p>

<p>Sędziów dwunastu odpowie – tak!</p>

<p>Kleparów, znany ze wspaniałego piwa z miejscowego browaru i znajdującego</p>

<p>się tam monumentalnego Domu Inwalidów, oczywiście też pojawia się w pieśniach.</p>

<p>Na Kliparowi za rogatkami</p>

<p>Mieszkała sobi z rodzicielami</p>

<p>Piękna jak anioł, zgrabna jak myszka,</p>

<p>Na imię miała panna Franciszka.</p>

<p>20 Miłosz Skrzyński: Lwów z pieśnią. Historia w pigułce</p>

<p>A ojciec panny co był rzeźnikim,</p>

<p>Codziennie świni padali z kwikim,</p>

<p>I robił szpondry,i robił kiszki,</p>

<p>Taki był ojciec panny Franciszki.</p>

<p>A piękna Frania za ladą stała,</p>

<p>Co ojciec zrobił to sprzedawała</p>

<p>Te piękne szpondry,te grube kiszki</p>

<p>Każdy chciał tylko od panny Franciszki!</p>

<p>A niedaleko od ich zagrody</p>

<p>Mieszkał sy mieszkał fryzjerczyk młody,</p>

<p>i co dzień rano kupował kiszki,</p>

<p>Bo bardzo kochał panny Franciszki!</p>

<p>Te tajemnicy tatu wynykał:</p>

<p>– Nie dla fryzjera córka rzeźnika!</p>

<p>I choćbyś co dzień kupował kiszki,</p>

<p>To nie dostaniesz panny Franciszki!</p>

<p>Ten wyrok straszny ledwo poznali,</p>

<p>Z żalu si straszni roztelepali.</p>

<p>I chociaż byli w życia rozkwici,</p>

<p>Postanowili zakończyć życi!</p>

<p>Biedny fryzjerczyk zalał si łzami</p>

<p>Taj kupił kiszki ze strychninami.</p>

<p>A było tego dwa metry blisko</p>

<p>I zjedli razem z panną Franciszką.</p>

<p>21 Miłosz Skrzyński: Lwów z pieśnią. Historia w pigułce</p>

<p>Jak tylko zjedli,zaraz poczuli</p>

<p>Że si tą kichą na amen struli</p>

<p>Że już nadchodzi kres życia bliski</p>

<p>Taki był koniec panny Franciszki.</p>

<p>Na Kliparowi, za rogatkami</p>

<p>W jednej mogili już leżą sami</p>

<p>A napis głosi, każdemu z bliska,</p>

<p>Tu leży fryzjer i jego Franciszka.</p>

<p>Z tej to ballady morał wynika</p>

<p>Nie kochaj nigdy córki rzeźnika!</p>

<p>Bo możesz życie postradać licho</p>

<p>I jak fryzjer zatruć się kichą!.</p>

<p>Na Kleparowie żyła też inna już legendarna postać, Mania Pryszcz. O jej weselu</p>

<p>powstała piosenka.</p>

<p>I miał Kliparów frajdy znów</p>

<p>Ze śmichu aż mnie boli brzuch,</p>

<p>Hecowny widowisku –</p>

<p>Pryszcz Mańki weselisku!</p>

<p>Bawiłem si jak Anioł tam</p>

<p>Choć siedem dziur na głowi mam.</p>

<p>Ty zatem Antku świszcz:</p>

<p>Niech żyje Mańka Pryszcz!</p>

<p>22 Miłosz Skrzyński: Lwów z pieśnią. Historia w pigułce</p>

<p>W czas wieczór tam przychodzy już</p>

<p>Ubrany ,,szac”, w rękawi nóż</p>

<p>Kapujim: jest Marcinku</p>

<p>I Ferdyk z katarynku.</p>

<p>Sztajera grają jaby z nut</p>

<p>Podłoga trzeszczy, tańczy lud</p>

<p>Lecz gdy przestaną, świszcz:</p>

<p>Niech żyje Mańka Pryszcz.</p>

<p>Niejaki Pan Kizyk prowadził knajpę już za rogatką miejską (po batiarsku ,,za</p>

<p>patykiem”) i tam też można było się dobrze zabawić.</p>

<p>A kto z was ma tęgi krzyże,</p>

<p>Niech nie siedzi sam w chawirze!</p>

<p>Niechaj z nami browar kiży</p>

<p>Niech za patyk gna!</p>

<p>Bo tam w szynku u Kizyka</p>

<p>Klawo ciuchra szac muzyka</p>

<p>Jak tam każda panna fika</p>

<p>Jest szpanować co!</p>

<p>KIEDY JA SZEDŁEM RAZ PRZEZ KLEPARÓW</p>

<p>Kiedy szedłem ja przez Kliparów</p>

<p>Słucham wesele, muzyka gra!</p>

<p>Chociaż nie miałem w kabzie grajcarów</p>

<p>23 Miłosz Skrzyński: Lwów z pieśnią. Historia w pigułce</p>

<p>Przecież człekowi pohasać trza!</p>

<p>Przy obecnej ulicy Horodeckiej (dawniej Kazimierzowska) w renesansowym</p>

<p>budynku wzniesionym w 1614 dla żeńskiego zakonu Św. Brygidy, po jego likwidacji</p>

<p>(1784r.) założono więzienie. Początkowo dla zwykłych przestępców i kryminalistów,</p>

<p>po I Wojnie Światowej trzymano tam prawie wyłącznie więźniów politycznych.</p>

<p>Ponieważ wielu miejscowych zawadiaków miało więzienne doświadczenia, śpiewano</p>

<p>i o tym.</p>

<p>NIEGDYŚ WE LWOWIE</p>

<p>Niegdyś we Lwowie stał klasztor w mieście</p>

<p>Klasztor Brygidek się nazywał</p>

<p>Zakonnicami panienek dwieście</p>

<p>Klasztor swe modły Bogu słał.</p>

<p>Lecz dziwne,dziwne losów koleje!</p>

<p>Umilkły śpiewy, zgasły ofiary,</p>

<p>Zamiast przyjemnych zakonnic figur</p>

<p>Krążą po celach tam więźniów mary.</p>

<p>Klasztor się w srogie więzienie obrócił</p>

<p>Groźny dyrektor przebywa tam.</p>

<p>HULAM SOBI BEZ ULICY</p>

<p>Hulam sobi bez ulicy</p>

<p>Gwizdam sobi sztajer</p>

<p>A tu-patrzy – z moją Mańką</p>

<p>24 Miłosz Skrzyński: Lwów z pieśnią. Historia w pigułce</p>

<p>Suni jakiś frajer!</p>

<p>Ja do niego przystępuji</p>

<p>Aby on si spalił</p>

<p>A on na to prosto w mordy</p>

<p>Jak mi nie wywalił!</p>

<p>Jak on mnie tak potraktował</p>

<p>To ja go pogłaskał</p>

<p>Jego Stacja Ratunkowa</p>

<p>A mnie dziad potaskał!</p>

<p>Teraz siedzy w kryminali</p>

<p>Ali honorowo</p>

<p>A ten frajer gdzieś w spitalu</p>

<p>Z rozwaloną głową.</p>

<p>CZEMU PŁACZESZ WIĘŹNIU MŁODY?</p>

<p>Czemu płaczesz, więźniu młody?</p>

<p>Czemu smutna twoja twarz?</p>

<p>Czy ty wzdychasz do swobody?</p>

<p>Czy ty żonkę w domu masz?</p>

<p>Hej, patrzajcie kamratowie</p>

<p>Jak kobiety podły gest</p>

<p>Tylko wtedy męża kocha</p>

<p>Gdy on na wolności jest.</p>

<p>Powiedzże mi ukochana</p>

<p>25 Miłosz Skrzyński: Lwów z pieśnią. Historia w pigułce</p>

<p>Kiedy kwitną róże, bzy</p>

<p>Wśród tysięcy ty wybrana</p>

<p>Czy ty jesteś wierną mi?</p>

<p>Czy innego kochasz ty?</p>

<p>W 1905 roku znany lwowski adwokat, niejaki Lewicki, zastrzelił swoją</p>

<p>kochankę, aktorkę i śpiewaczkę (operową) Teatru Miejskiego Antoninę Ogińską-</p>

<p>Smenderewiczową. Lewicki był również właścicielem i dyrektorem Banku</p>

<p>Handlowego.</p>

<p>Później w tymczasowym więzieniu przy ulicy Batorego popełnił samobójstwo.</p>

<p>Zamordowana była przyjaciółką słynnej pisarki Gabrieli Zapolskiej (również</p>

<p>mieszkającej we Lwowie niedaleko Rogatki Łyczakowskiej w willi ,,Skiz”). Ta,</p>

<p>wstrząśnięta tragicznym wydarzeniem, napisała smutną pieśń ,,Ninon, Ninon,</p>

<p>Ninon”. Ale ulica także zareagowała:</p>

<p>NA BATOREGO</p>

<p>Na Batorego, czy wy słyszyci?</p>

<p>W ponurej celi Lewicki stał</p>

<p>Bu on kochance odebrał życi</p>

<p>Dając z browninga trzykrotny strzał.</p>

<p>Choć go wariatem czyni rodzina</p>

<p>I na Kulparków gwałtownie szle</p>

<p>Tam gdzie jest kara musi być wina!</p>

<p>Z tobą Lewicki ach będzi źle!</p>

<p>Widzisz Lewicki co miłość moży?</p>

<p>26 Miłosz Skrzyński: Lwów z pieśnią. Historia w pigułce</p>

<p>W mogile ciemnej kochanki trup</p>

<p>Tobi kat stryczyk na szyji włoży</p>

<p>I szubienicy wnet ujrzysz słup.</p>

<p>Nic nie pomogła jej ni trucizna</p>

<p>Ani ucieczka w klasztorny próg</p>

<p>Lewicki szalał – każdy to przyzna</p>

<p>To raz ją kochał, to raz jej wróg.</p>

<p>Wszak ona mogła u męża boku</p>

<p>Uczciwy żywot spokojnie wieść</p>

<p>Lecz on jej zemstą groził co kroku</p>

<p>Odbierał zdrowi, niewiasty cześć</p>

<p>W ponurej sali sędziowie sądzą</p>

<p>A on si broni ze wszystkich sił</p>

<p>Że uniesiony miłości żądzą</p>

<p>To raz ją kochał, to znowu bił.</p>

<p>Randki wydawał, schadzki wyznaczał</p>

<p>I z rewolwerem na spacer biegł</p>

<p>To była miłość, miłość apasza</p>

<p>Tak wykształcony nie czyni człek.</p>

<p>Zamarstynów, kolejna z lwowskich dzielnic, również śpiewał.</p>

<p>Najprawdopodobniej sławiąc przygody miejscowego przestępcy, który grasował, jak</p>

<p>widzimy, na terenie całych Austro-Węgier.</p>

<p>27 Miłosz Skrzyński: Lwów z pieśnią. Historia w pigułce</p>

<p>W ZAMARSTYNOWIE</p>

<p>W Zamarstynowie</p>

<p>Tarza się w rowie</p>

<p>Pijany człek</p>

<p>– W imieniu prawa!</p>

<p>Taj na pan wstawa!</p>

<p>Policaj rzekł.</p>

<p>I tak Knoblocha</p>

<p>Wzięli do locha</p>

<p>Z protekcyi Wasińskiego-tra-la-la.</p>

<p>Bo ten Wasiński</p>

<p>Miał zwyczaj świński</p>

<p>Holi jali</p>

<p>Rozbijał kasy</p>

<p>I brał geldasy</p>

<p>Holi jali</p>

<p>Choć Lieblich za nim</p>

<p>Wściekle ugania</p>

<p>On wciąż naprawia zamki, klamki – tra la la la</p>

<p>Pewnego ranka</p>

<p>Jagiegoś panka</p>

<p>Pytałem się:</p>

<p>– Pytam Lieblicha</p>

<p>Cóż tam u licha</p>

<p>Ukrywa się?</p>

<p>28 Miłosz Skrzyński: Lwów z pieśnią. Historia w pigułce</p>

<p>On mi zaś na to:</p>

<p>Co mu dam za to?</p>

<p>to powie – tra la la la</p>

<p>Nadeszła zima</p>

<p>Boćków, och, ni ma</p>

<p>Holi jali</p>

<p>Wasiński w Grazu</p>

<p>Nie traci czasu</p>

<p>I w Wiedniu też.</p>

<p>Szły na kobietki</p>

<p>Tysiące, setki</p>

<p>Żadne korony – tra la la la</p>

<p>Nareszcie w Pradze</p>

<p>Nadeszły władza</p>

<p>Na jego ślad</p>

<p>Wasiński zmyka</p>

<p>Strzela strażnika</p>

<p>Nie daje się.</p>

<p>Wkrótce złapany</p>

<p>Został skazany</p>

<p>na dziesięć lat – tra la la la</p>

<p>Za te mamony</p>

<p>29 Miłosz Skrzyński: Lwów z pieśnią. Historia w pigułce</p>

<p>Za te korony</p>

<p>Dostał wygnanie – tra la la la.</p>

<p>Znany linoskoczek o nazwisku Mucha podczas występów na ulicy</p>

<p>Akademickiej pośliznął się i zakończył tragicznie przedstawienie. Uliczni</p>

<p>kompozytorzy od razu napisali nową zwrotkę. Lina akrobaty zaczepiona była na</p>

<p>kamienicy, w której swój znany lokal – pokój śniadaniowy – prowadziła niejaka Pani</p>

<p>Teliczkowa.</p>

<p>Przyjechał do Lwowa</p>

<p>Sławny człowiek Mucha</p>

<p>Wlazł na Teliczkową</p>

<p>I wyzionął ducha.</p>

<p>Lwowska ulica bawiła się również na masowych imprezach, na festynach</p>

<p>organizowanych w parkach miejskich, na słynnych balach organizowanych często w</p>

<p>siedzibach organizacji czy stowarzyszeń, ale i w wynajętych lokalach. Podczas</p>

<p>karnawału, ale i też tak po prostu... dla rozrywki. W domu weteranów przy ulicy</p>

<p>Sakramentek. To chyba najbardziej znana lwowska piosenka, śpiewana często na</p>

<p>imprezach i niekoniecznie bawiący się przy niej znają jej pochodzenie.</p>

<p>Dzisiaj bal u weteranów</p>

<p>Każdy zna tych panów</p>

<p>Bo tam co niedzieli</p>

<p>Jest zabawy wieli</p>

<p>A komitet wstępu bierzy</p>

<p>30 Miłosz Skrzyński: Lwów z pieśnią. Historia w pigułce</p>

<p>Czterdzieści halerzy</p>

<p>Bo si tak należy, taj, już, taj, już!</p>

<p>BAL U BOMBACHA</p>

<p>Dziś bal u Bombacha!</p>

<p>Niech nikt si ni stracha!</p>

<p>Tam bendzi zabawa i ścisk</p>

<p>Z niejednej dziś gemby</p>

<p>Posypią si zemby</p>

<p>Niejeden dostanie tam w pysk!</p>

<p>Kto z państwa w kiszeni</p>

<p>Chce mieć zaproszeni</p>

<p>Niech palcy wystawi na szpic!</p>

<p>Studenci na kiszki</p>

<p>I wstęp-mają zniżki.</p>

<p>Batiary ni płacą tam nic!</p>

<p>Jeden z przeciętnych całkiem lokali na rogu ulic Janowskiej i Kleparowskiej</p>

<p>zdobył wielką popularność chyba dlatego, że jak mówią słowa piosenki,</p>

<p>zainstalowano tam dość wcześnie elektryczność.</p>

<p>Tam na rogu na Janowskiej i ulicy Kliparowskiej</p>

<p>Tam jest klawe urządzeni, elektryczne oświetleni.</p>

<p>Tam si bawi panna Frania i ta spuchła krzywa Mania</p>

<p>Tam batiarów pełna sić,tam się będzi browar pić!</p>

<p>Ty Ryzuła nie rób hecy, bo po Józka ja polecyu</p>

<p>On ci wygarbui plecy ta na co tobi to?</p>

<p>31 Miłosz Skrzyński: Lwów z pieśnią. Historia w pigułce</p>

<p>Józku, że był raptus, nerwus, nawet nie powiedział serwus</p>

<p>Na Ryzuły zerka brzuch i scyzoryk puszcza w ruch!</p>

<p>Tak si gości zabawiaju, ino pracy furt zadaju</p>

<p>Kliparowskim policajom i żandarmom tyż!</p>

<p>Przeczytajci sy ,,Wiek Nowy”, dwóch zabitych,t rzech bez głowy</p>

<p>Zabrał ich wóz ratunkowy, tak Kliparów bawi si!</p>

<p>W najpiękniejszym ponoć wtenczas parku, dumie miasta, położonym niedaleko</p>

<p>Panoramy Racławickiej Parku Stryjskim często odbywały się festyny. Zimą można</p>

<p>było tam pojeździć na nartach, w ciepłe dni stawał się miejscem spacerów,</p>

<p>wypoczynku i rozrywek mieszkańców. Do dziś wspominają dawni i obecni</p>

<p>obywatele smak lodów, chlebka tureckiego czy lemoniady. Bywali tam wszyscy,</p>

<p>niezależnie od zamożności i statusu społecznego.</p>

<p>W Stryjskim Parku na festyni</p>

<p>Tam zabawa klawo płyni</p>

<p>Tam kucharek cała sić</p>

<p>Tam si będzi ćmagę pić</p>

<p>Ta w szaliku, ta w ,,panama”</p>

<p>Ta razówka, ta znów dama</p>

<p>Każda z nich ma koron pięć</p>

<p>Ino bracie romans kręć!</p>

<p>Ubrał ja ci ancug nowy</p>

<p>Wysmarował smalcym głowy</p>

<p>Rękawicy wziął na łaby</p>

<p>32 Miłosz Skrzyński: Lwów z pieśnią. Historia w pigułce</p>

<p>I do swoje poszyd baby.</p>

<p>lub dalej i tak bywało:</p>

<p>A tam w kąci jakiś frajir</p>

<p>Wielgi piniądz traci</p>

<p>Trzy gilajzy piwa</p>

<p>Przy bufecie płaci.</p>

<p>Ty du niego ani słowa</p>

<p>Naj Ci Bóg zachowa!</p>

<p>Bo on z Łyczakowa je gość, je gość.</p>

<p>W innym kąci jakiś frajer</p>

<p>cwaniaka udaji</p>

<p>Kastet ma w kiszeni</p>

<p>I majcher w rękawi</p>

<p>Ty du niego ani słowa</p>

<p>Naj Ci Bóg zachowa!</p>

<p>Bo on z Kliparowa je gość, je gość!</p>

<p>KARNAWAŁ</p>

<p>Karnawał si zaczyna, muzyczka gra już</p>

<p>A ja młody chłopczyna, w ręku bukiet róż</p>

<p>daj całuska mówię śmiało</p>

<p>Bom ja chojrak jakich mało!</p>

<p>33 Miłosz Skrzyński: Lwów z pieśnią. Historia w pigułce</p>

<p>,,Nie wiem, czy istnieje na świecie miasto, w którym narodziło się tyle piosenek,</p>

<p>tak popularnych, tak powszechnie śpiewanych. Śpiewano bowiem we Lwowie o</p>

<p>wszystkim – o codziennej pracy i o wieczornych zabawach, o miłości i o zbrodni,</p>

<p>śpiewano o doli i niedoli lwowskich batiarów i o wielkich wydarzeniach w historii</p>

<p>miasta... Piosenki lwowskie oddawały znakomicie klimat tego pięknego miasta, w</p>

<p>którym – mimo częstego niedostatku – panowała atmosfera radości i serdeczności,</p>

<p>prawdziwie ludowej szczerości uczuć”. (Wojciech Dzieduszycki)</p>

<p>,,W dzień deszczowy i ponury”</p>

<p>Okres I Wojny Światowej</p>

<p>Konflikt polsko-ukraiński</p>

<p>Miasto w wojnie polsko-boszewickiej 1919-1921</p>

<p>W roku 1908 w wyniku zaognienia sytuacji na Bałkanach i groźby wybuchu</p>

<p>starć zbrojnych, dla wzmocnienia austriackich garnizonów tam stacjonujących,</p>

<p>zostaje oddelegowany 30 Pułk Piechoty (Lwowskich Dzieci), w którym służą w</p>

<p>większości Lwowiacy. Konflikt zostaje zażegnany kosztem Bośni i Hercegowiny, ale</p>

<p>na tę okoliczność powstaje chyba najbardziej znana pieśń ,,Marsz dzieci lwowskich”,</p>

<p>a nie jak często nieprawidłowo źródła podają, iż skomponowano ją w roku 1914 w</p>

<p>momencie wyjazdu oddziału na front po wybuchu I Wojny Światowej. Oczywiście</p>

<p>śpiewano ją i wówczas, gdyż była jak najbardziej ku temu odpowiednia. Śpiewano ją</p>

<p>na melodię z operetki Leo Falla ,,Księżniczka dolarów”; rozpowszechniona,</p>

<p>wielokrotnie przerabiana, stale dopisywano nowe zwrotki opisujące losy Lwowa i</p>

<p>Lwowiaków.</p>

<p>W dzień deszczowy i ponury</p>

<p>Z cytadeli idą zgóry</p>

<p>34 Miłosz Skrzyński: Lwów z pieśnią. Historia w pigułce</p>

<p>Szeregami lwowskie dzieci,</p>

<p>Idą tułać się po świecie.</p>

<p>Na granicy Czarnogórza</p>

<p>Czeka nas mitręga duża.</p>

<p>Może nawet tam</p>

<p>Czeka na nas wróg,</p>

<p>A więc prowadź, prowadź Bóg!</p>

<p>Ausrokunek, jak się patrzy,</p>

<p>A tu z boku matka płacze,</p>

<p>Z żalu ściska biedną głowę.</p>

<p>Korpskomendant ma przemowę:</p>

<p>Bądźcie dzielni, wy, żołnierze,</p>

<p>Brońcie sztandar, jak należy!</p>

<p>Austriacki hymn</p>

<p>Już muzyka gra,</p>

<p>A więc żegnaj, matko ma!</p>

<p>Żegnaj, siostro, żegnaj, bracie,</p>

<p>Wiem, że żałość w sercu macie,</p>

<p>Władze płakać wam nie bronią,</p>

<p>Po kościołach dzwony dzwonią.</p>

<p>Z dala widać już, niestety,</p>

<p>Wieże kościoła Elżbiety.</p>

<p>A więc zbliża się</p>

<p>Ten odjazdu czas,</p>

<p>Chodź, uściśnij, luba, nas!</p>

<p>Czemu płaczesz, ukochana?</p>

<p>Być żołnierzem rzecz cacana:</p>

<p>Mundur siwy, guzik błyszczy,</p>

<p>35 Miłosz Skrzyński: Lwów z pieśnią. Historia w pigułce</p>

<p>Pół cetnara mam w tornistrze.</p>

<p>Patrz na tego mannlichera –</p>

<p>Każdy żołnierz nie umiera.</p>

<p>Wtedy, luba, płacz,</p>

<p>Wtedy, luba, cierp,</p>

<p>Gdy mnie zgładzi jaki Serb.</p>

<p>Już wagony wsiadać każą,</p>

<p>Jużeś otoczony strażą,</p>

<p>Już ci koce – chleb roznoszą,</p>

<p>A muzyka gra „Bartoszu”.</p>

<p>Słychać świst lokomotywy,</p>

<p>Może powrót da szczęśliwy.</p>

<p>Boże, pozwól nam</p>

<p>Dożyć chwilę tą,</p>

<p>Bym Ojczyznę ujrzał mą!</p>

<p>Hej, koledzy, dajcie ręce,</p>

<p>Może was nie ujrzę więcej!</p>

<p>Może wrócę ciężko ranny</p>

<p>Lub dostanę krzyż drewniany.</p>

<p>Może ma mogiła stanie</p>

<p>Gdzieś na leśnej hen polanie.</p>

<p>Może uda się,</p>

<p>Że powrócę zdrów</p>

<p>I zobaczę miasto Lwów...</p>

<p>Inna mniej znana pieśń opiewająca te zdarzenia to ,,Czemu, ach czemu”.</p>

<p>Czemu, ach czemu na cytadeli</p>

<p>Ruch tak ogromny i ludzi wiele?</p>

<p>36 Miłosz Skrzyński: Lwów z pieśnią. Historia w pigułce</p>

<p>O, bo tam dzisiaj wielka parada,</p>

<p>Do Bośni jedzie żelazna brygada.</p>

<p>W głuchem milczeniu w kompletnej zbroi</p>

<p>Trzeci batalion w szeregu stoi</p>

<p>By być wesołym każdy się wysila</p>

<p>Bo już odjazdu nadeszła chwila</p>

<p>Już słychać trąbę, już bębny warczą</p>

<p>O nie płacz matko ,łzy nie wystarczą!</p>

<p>Idź, pobłogosław syna na drogę</p>

<p>Kędy go wiedzie ten rozkaz srogi.</p>

<p>I ty kochanko otrzyj źrenice!</p>

<p>Bo choć na serbskiej będę granicy</p>

<p>Ale z pewnością Serbianek roje</p>

<p>Nie wydrą z piersi miłości mojej.</p>

<p>Na dworzec przyszedł batalion trzeci</p>

<p>Jadą już, jadą w świat lwowskie dzieci!</p>

<p>Muzyka marsza gra im od ucha</p>

<p>Ale z obecnych nikt jej nie słucha.</p>

<p>O, nas nie cieszy muzyka taka</p>

<p>Wszakże z nas każdy polski chłopaka!</p>

<p>Wszakże do Bośni śle swoich synów</p>

<p>Łyczaków, Gródek i Zamarstynów.</p>

<p>Więc krzyknąć chętka wielka nas zbiera:</p>

<p>37 Miłosz Skrzyński: Lwów z pieśnią. Historia w pigułce</p>

<p>– Herr kapelmajster, każ grać śtajera!</p>

<p>Niech słyszę jego wesołe tony</p>

<p>Bo już wsiadamy w ciasne wagony.</p>

<p>A więc koledzy zdrowi bywajcie.</p>

<p>Na pożegnanie dłonie podajcie!</p>

<p>Trudno, gdy los mój tak nieszczęśliwy!</p>

<p>Już się rozlega świst lokomotywy.</p>

<p>Już pociąg rusza. Słychać wołania:</p>

<p>– Żegnajcie zdrowi! Każdy się kłania</p>

<p>Za lwowskim chłopcem chustka powiewa</p>

<p>Ach kiedy wróci ze Sarajewa?</p>

<p>Podczas I Wojny Światowej Lwowiacy służą na wszystkich frontach, gdzie</p>

<p>tylko walczą oddziały cesarsko-królewskiej armii. 23 sierpnia 1914 roku rusza</p>

<p>potężna ofensywa austriacka przeciwko Rosjanom skierowana na Warszawę. Ze</p>

<p>Lwowa wyrusza również silny garnizon (powstaje wtedy druga wersja ,,Marszu</p>

<p>Dzieci Lwowskich”). Już na początku sierpnia do Krakowa udaje się pierwsza partia</p>

<p>członków organizacji patriotycznej ,,Strzelców” i zasilają Pierwszą Kadrową</p>

<p>Brygadę Legionów Józefa Piłsudskiego. Na skutek niepowodzeń państw centralnych</p>

<p>Lwów zajęty zostaje przez armię rosyjską i pozostaje pod jej administracją od 3</p>

<p>września 1914 do 22 czerwca 1915 roku. Przebywający w mieście car Mikołaj II 22</p>

<p>kwietnia 1915 roku ogłasza nawet, że ,,nieżadnej Galicji, jest tylko jedna aż do</p>

<p>Karpat sięgająca wielka Rosja”. Po powrocie Austriaków w mieście zapanowały</p>

<p>brutalne rządy czasów wojny i znacznie pogorszyła się sytuacja mieszkańców z</p>

<p>powodów zarówno politycznych jak i niedostatków spowodowanych przez</p>

<p>38 Miłosz Skrzyński: Lwów z pieśnią. Historia w pigułce</p>

<p>przedłużającą się wyniszczającą wojnę. Atmosfera jednak panuje zupełnie inna. Na</p>

<p>skutek wydarzeń politycznych w zmieniającej się Europie czuć już i widać</p>

<p>możliwość odzyskania niepodległości. Tymczasem Lwowiacy walczący na</p>

<p>wszystkich frontach tworzą piosenki publikowane nawet w żołnierskich śpiewnikach,</p>

<p>ale bardzo często usuwane na skutek austriackiej cenzury. Jak często zauważają</p>

<p>znawcy tematu, nie ma w nich właściwie nienawiści do przeciwników, jest żart i</p>

<p>cięty dowcip. Podobnie zresztą jak w tych powstałych później w listopadzie 1918</p>

<p>roku podczas walk z Ukraińcami.</p>

<p>Co do cenzury nie ma czemu się właściwie dziwić, czytając taki ironiczny tekst:</p>

<p>Austriacki generał</p>

<p>Dziś przysięgę odbierał</p>

<p>Wiara bardzo się cieszyła</p>

<p>Ręce, nogi podnosiła!</p>

<p>Ale frajda była!</p>

<p>Na morzu czy na lądzie</p>

<p>Czy kto stoi, czy siądzie</p>

<p>Czy kto chudy, czy znużony</p>

<p>Zawsze będzie Austrii wierny!</p>

<p>O! Boże litosierny</p>

<p>lub:</p>

<p>Bo my żołnierze są jak psy</p>

<p>Bezdomni dziś włóczędzy</p>

<p>Tropi nas Moskal, gryzą wszy</p>

<p>Za Austrii skrawek nędzny.</p>

<p>39 Miłosz Skrzyński: Lwów z pieśnią. Historia w pigułce</p>

<p>Z frontu zaś bałkańskiego pochodzi taka pieśń:</p>

<p>SZTURM NA WZGÓRZE OSLAVIJA</p>

<p>Każde serce ledwo bije</p>

<p>Rozkaz jest:na Oslaviję</p>

<p>Każdy prędko się ubiera</p>

<p>Łapie swego manlichera</p>

<p>Szarże biorą handgranaty</p>

<p>Trzeba sprawić Włochom baty.</p>

<p>To bagnety w ruch</p>

<p>Jak zabragnie kul</p>

<p>bo każdy z nas przecież jest zuch!</p>

<p>Włochy walą granatami</p>

<p>Pan porucznik biegnie z nami</p>

<p>Tyraliery rozwijamy</p>

<p>I granatów dobywamy.</p>

<p>Dalej naprzód!Bo Włoch bije!</p>

<p>Trzeba odbić Oslaviję!</p>

<p>Hurra :chłopcy wraz</p>

<p>ile jest tu nas</p>

<p>Bo Włoch do okopu wlazł!</p>

<p>Wygnaliśmy ze stellunku</p>

<p>Włochy błagają ratunku</p>

<p>W górę ręce wystawiają</p>

<p>Krzyczą,że już się poddają.</p>

<p>40 Miłosz Skrzyński: Lwów z pieśnią. Historia w pigułce</p>

<p>Ale my ich nie słuchamy</p>

<p>Ino dalej obrabiamy!</p>

<p>Kilkadziesiąt tak</p>

<p>Włochów złapano</p>

<p>Do Gorycy posłano!</p>

<p>Trzy noce my nic nie spali</p>

<p>I menażu nie dostali</p>

<p>Ciągle rejwach robią taki</p>

<p>Wszystkie ze Lwowa chłopaki</p>

<p>Gdy przychodzi ablesunek</p>

<p>Każdy rzuca swój dekunek!</p>

<p>I z radości w rząd</p>

<p>Stają po cztery</p>

<p>Bo idą na kwatery!</p>

<p>Listopad 1918 roku przyniósł koniec wielkiej wojny, upadek carskiej Rosji,</p>

<p>cesarskich Niemiec i rozpad Austro-Węgier. Odradzają się i powstają nowe państwa</p>

<p>na mapie Europy. Kształtująca się na nowo Polska próbuje odrodzić się w granicach</p>

<p>jak najbardziej zbliżonych do przedrozbiorowych. Już w październiku 1918 roku</p>

<p>Lwów uroczyście proklamował przejście pod władzę rządu warszawskiego i Rady</p>

<p>Regencyjnej. Formalne przejęcie miało odbyć się 1 listopada. Jednak Austria miała</p>

<p>inne plany. Wraz z działaczami ukraińskimi – powstała 18 października 1918 roku</p>

<p>Ukraińska Rada Narodowa – zaplanowano stworzenie na terenie Galicji wschodniej</p>

<p>ukraińskiego państwa zachowującego z Austrią związek federacyjny. Austriackie</p>

<p>dowództwo bardzo sprytnie zaczęło wycofywać z całego regionu odziały złożone z</p>

<p>41 Miłosz Skrzyński: Lwów z pieśnią. Historia w pigułce</p>

<p>Polaków, a zastępować je pułkami całkowicie rusińskimi. Pod nadzór Ukraińcom</p>

<p>przekazano magazyny wojskowe, składy amunicji i broni. Zza Zbrucza sprowadzono</p>

<p>oddziały strzelców siczowych. Jednocześnie tworzyć zaczęto zakonspirowane</p>

<p>organizacje w Stanisławowie, Tarnopolu, Przemyślu, Stryju i Kołomyi. W samym</p>

<p>Lwowie stacjonował już kilkunastotysięczny garnizon złożony przeważnie z</p>

<p>Rusinów, z czego wtajemniczonych w plany przejęcia władzy było 2400 żołnierzy</p>

<p>pod komendą atamana Dymitra Witkowskiego. Przywódcy polityczni ukraińscy</p>

<p>zabiegali bardzo stanowczo w Wiedniu o przekazanie im władzy, jednak</p>

<p>bezskutecznie. Musimy pamiętać, że wtenczas wytyczenie jakichkolwiek granic,</p>

<p>kierując się czynnikami narodowościowymi czy etnograficznymi, nie było możliwe.</p>

<p>Podziałów należałoby dokonać nawet wśród rodzin (najczęściej podawany przykład</p>

<p>rodziny Szeptyckich: jeden z braci metropolita lwowskiej cerkwi, drugi polski</p>

<p>generał), sąsiadów i przyjaciół. Generał Stanisław Maczek tak wspominał ten czas,</p>

<p>gdy opuszczał cesarsko-królewską armię, planując wstąpić do polskich oddziałów</p>

<p>walczących już o jego rodzinne miasto: ,,pożegnałem się serdecznie z bardzo</p>

<p>oddanym mi ordynansem osobistym, którego patriotyzm ukraiński wzywał do</p>

<p>formacji siczowych”. Pożegnali się bardzo serdecznie, mimo że wyjeżdżali wstąpić</p>

<p>do walczących ze sobą armii i stanąć naprzeciwko siebie jako wrogowie .Obaj jednak</p>

<p>byli patriotami. Lwów zdominowany był przez żywioł polski (ponad 60 %) i tu w</p>

<p>bardzo liberalnym zaborze biło serce niepodległościowe Polski. Drugą grupę</p>

<p>narodowościową stanowili Żydzi, a Ukraińców było zaledwie 11 %. Jednak na wsi</p>

<p>było inaczej. Rusini stanowili większość, ale faktem było współistnienie dwóch</p>

<p>narodowości obok siebie.</p>

<p>Polskie organizacje zbrojne we Lwowie nie były liczne. Około 400 ludzi</p>

<p>Polskiej Organizacji Wojskowej, batalion 250 ludzi kapitana Tatara-Trześniowskiego</p>

<p>i Związek Wojskowych Polaków, byłych żołnierzy armii austriackiej dowodzony</p>

<p>przez kapitana Czesława Mączyńskiego. Ukraińcy zdecydowali się na rozpoczęcie</p>

<p>akcji w nocy z 31 października na 1 listopada. Wtenczas rozbrojono i internowano</p>

<p>42 Miłosz Skrzyński: Lwów z pieśnią. Historia w pigułce</p>

<p>nielicznych już Polaków służących w 15 i 19 pułku austriackiej obrony krajowej,</p>

<p>zajęto wszystkie budynki rządowe, na ulicach ustawiono stanowiska karabinów</p>

<p>maszynowych. W polskich rękach pozostały Dom Akademicki i Dom Techników</p>

<p>zajęte przez odziały POW oraz szkoła im. Sienkiewicza, gdzie kwaterował batalion</p>

<p>Tatara-Trześniowskiego. Tam też nawiązano pierwszą walkę we wczesnych</p>

<p>godzinach porannych, gdy patrol polski rozbroił napotkaną placówkę ukraińską.</p>

<p>Mieszkańcy miasta błyskawicznie pośpieszyli na pomoc. Do walki stanęli bardzo</p>

<p>licznie kolejarze, batiary, młodzież akademicka i uczniowie, inteligencja i bardzo</p>

<p>wiele kobiet, które nie tylko zajmowały się pomocą i opieką nad rannymi, ale często</p>

<p>znajdowały się na pierwszej linii walk. Ulica oczywiście od razu o wszystkim</p>

<p>śpiewała.</p>

<p>MARSZ BATIARÓW LWOWSKICH</p>

<p>Kiedy hajdamaka na nasz Lwów napadał</p>

<p>To mu lwowski batiar zaraz odpowiadał</p>

<p>To i roi, roi, roi ra</p>

<p>Taki nasz Lwów będzi</p>

<p>Jak nam Pan Bóg da!</p>

<p>Wnet się chłopcy zeszli na trudy,mozoły</p>

<p>Ruszyli do szturmu z Sienkiewicza szkoły.</p>

<p>I do Abrahamana Górę Stracenia</p>

<p>Poszła lwowska wiara na pierwsze skinienie.</p>

<p>Nie mieli mundurów ani dobrej broni</p>

<p>Ruszyli do szturmu z kamieniami w dłoni.</p>

<p>A kogo zła kula w zaświaty zabrała</p>

<p>43 Miłosz Skrzyński: Lwów z pieśnią. Historia w pigułce</p>

<p>Temu lwowska wiara zaraz zaśpiewała:</p>

<p>W mogile ciemnej, husia-siusia</p>

<p>Zasnął na wieki tra-la-la</p>

<p>Wyciągnął nogi husia-siusia</p>

<p>Zamknął powieki tra-la-la.</p>

<p>Dowództwo oddane zostało kapitanowi Mączyńskiemu. Kapitan Tatar-Trześniowski uderza na Rzęsę Polskę, gdzie zdobywa magazyny żywności,</p>

<p>umundurowania, broni i amunicji. Samorzutnie tworzą się oddziały ochotników i na</p>

<p>własną rękę podejmują walkę i rozbrajają Ukraińców. 1 listopada Polacy zajmują</p>

<p>Górę Stracenia i cerkiew Św. Jura, jednocześnie Ukraińcy bezskutecznie próbują</p>

<p>zdobyć szkołę im. Sienkiewicza. Udaje im się jednak zająć radiostację pod</p>

<p>Kozielnikami (3 XI) i częściowo dworzec, który dzień później po krwawych walkach</p>

<p>Polacy odbijają. Kolejnych kilka dni toczą się utarczki w różnych częściach miasta,</p>

<p>ale przewagę mają cały czas Ukraińcy. 9 listopada potężnym atakiem próbuje się</p>

<p>odepchnąć Ukraińców na wschód, ale nie bardzo się to udaje. Jedna z grup</p>

<p>uderzeniowych porucznika Kruszewskiego ponosi bardzo ciężkie straty.</p>

<p>O tych, którzy nie biorą udziału w walkach, dekują się. śpiewa się pogardliwie,</p>

<p>a że byli i tacy, których niewiele interesowało, świadczą słowa piosenki:</p>

<p>Idzie se Akademicką w ślicznych pantalonach</p>

<p>I zaziera ładnym pannom po ogonach.</p>

<p>Cały Lwów za karabin chwyta, aby wrogów bić</p>

<p>Cóż go to obchodzi, on chce żyć.</p>

<p>A muzyczka tirli, tirli po kawiarniach gra</p>

<p>łazik tam pod oknem swoje miejsce ma</p>

<p>Włożył sobie w sprośną gębę cygar gruby fest</p>

<p>Niż na froncie tu bezpieczniej jest.</p>

<p>44 Miłosz Skrzyński: Lwów z pieśnią. Historia w pigułce</p>

<p>Gdy zobaczy gdzieś figurkę Mani albo Zosi</p>

<p>Zaraz ją uprzejmie do kawiarni prosi.</p>

<p>Wnet mazagran jej funduje albo inny lód</p>

<p>Szturka ją pod stołem w mały but.</p>

<p>A muzyczka tirli, tirli tam w kawiarni gra</p>

<p>Panna se do gemby grubą słomkę pcha.</p>

<p>Flirt odchodzi jak cholera, flirt odchodzi fest</p>

<p>Niż na froncie tu bezpieczniej jest.</p>

<p>A gdy łazik się zabawia tak klawo z pannami</p>

<p>Marszkompania idzie z piosnką ulicami.</p>

<p>Idą lwowskie dzielne dzieci, niechaj zadrży wróg.</p>

<p>Od dziarskiego marszu huczy bruk.</p>

<p>A muzyczka tirli, tirli po kawiarniach gra</p>

<p>Łazik się do kąta z swą panienką pcha.</p>

<p>Czy nie słyszysz o wojence chłopców naszych śpiew?</p>

<p>Chwytaj za karabin! Marsz! Psiakrew!</p>

<p>13 listopada Ukraińcy śmiałym atakiem odrzucają Polaków z Kulparkowa i</p>

<p>próbują ponownie zdobyć szkołę Sienkiewicza, ale kapitan Boruta-Spiechowicz</p>

<p>uderza na ich tyły z okolic Skniłówka, w wyniku czego zmusza do odwrotu.</p>

<p>Kolejnego dnia znowu atak ukraiński zmusza Polaków do oddania kilku punktów</p>

<p>oporu, jednak kontratakując, już do 17 listopada Ukraińcy odepchnięci zostają poza</p>

<p>Park Kilińskiego i Żelazną Wodę.</p>

<p>Od pierwszego dnia starć zbrojnych w walkach aktywnie udział biorą najmłodsi</p>

<p>mieszkańcy miasta. Ponad połowa w wieku maksymalnie 19 lat. Są też i znacznie</p>

<p>45 Miłosz Skrzyński: Lwów z pieśnią. Historia w pigułce</p>

<p>młodsi. Antoś Petrykiewicz to najmłodszy w historii kawaler orderu Virtuti Militari.</p>

<p>Ze względu na swój młody wiek nazwani ,,Orlętami”. Ich symbolem stał się 15 letni</p>

<p>Jurek Bitschan, który jako pierwszy poległ podczas obrony Cmentarza</p>

<p>Łyczakowskiego.</p>

<p>JUREK BITSCHAN</p>

<p>(tekst: A. Fischerówna, muzyka: ks. J. Polit)</p>

<p>,,Mamo najdroższa!Bądź zdrowa!</p>

<p>Do braci idę w bój.</p>

<p>Twoje uczyły mnie słowa,</p>

<p>Nauczył przykład Twój”.</p>

<p>Pisząc to Jurek drżał cały,</p>

<p>Już w mieście walczył wróg.</p>

<p>Huczą armaty, grzmią strzały,</p>

<p>Lecz Jurek nie znał trwóg.</p>

<p>Wymknął się z domu, biegł śmiało,</p>

<p>gdzie bratni szereg stał,</p>

<p>chwycił karabin w dłoń małą,</p>

<p>wymierzył celny strzał...</p>

<p>Toczy się walka zacięta</p>

<p>obfity śmierci plon,</p>

<p>biją się Polskie Orlęta</p>

<p>ze wszystkich Lwowa stron.</p>

<p>Bije się Jurek w szeregu,</p>

<p>cmentarnych broni wzgórz...</p>

<p>krew się czerwieni na śniegu,</p>

<p>46 Miłosz Skrzyński: Lwów z pieśnią. Historia w pigułce</p>

<p>lecz cóż tam krew! Ach cóż!</p>

<p>Jurek na chwilę upada</p>

<p>i znów podnosi się...</p>

<p>Wtem pędzi wrogów gromada..</p>

<p>Do swoich znów się rwie.</p>

<p>Rwie się... lecz pada na nowo...</p>

<p>,,O mamo, nie płacz, nie!”</p>

<p>,,Niebios przeczysta Królowo!</p>

<p>Ty dalej prowadź mnie”.</p>

<p>Żywi walczyli do rana,</p>

<p>do złotych słońca zórz,</p>

<p>ale bez Jurka Bitschana,</p>

<p>bo Jurek spoczął już...</p>

<p>ORLĄTKO</p>

<p>(muzyka: O.Emski)</p>

<p>Mamo otrzyj oczy,</p>

<p>Z uśmiechem do mnie mów,</p>

<p>Ta krew, co z piersi sączy,</p>

<p>Ta krew to za nasz Lwów!</p>

<p>Ja biłem się tak samo</p>

<p>Jak starsi, mamo, chwal!</p>

<p>Tylko mi ciebie,mamo,</p>

<p>Tylko mi Polski żal!</p>

<p>Z prawdziwym karabinem</p>

<p>47 Miłosz Skrzyński: Lwów z pieśnią. Historia w pigułce</p>

<p>U pierwszych stałem czat...</p>

<p>O nie płacz za swym synem</p>

<p>Co za Ojczyznę padł!</p>

<p>Z krwawą na piersi plamą</p>

<p>Odchodzę – dumny w dal...</p>

<p>Tylko mi ciebie mamo,</p>

<p>Tylko mi Polski żal!</p>

<p>Czy jesteś mamo ze mną?</p>

<p>Nie słyszę Twoich słów..</p>

<p>W oczach mi trochę ciemno...</p>

<p>Obroniliśmy Lwów!...</p>

<p>Zostaniesz biedna,sama...</p>

<p>Baczność! Za Lwów! Cel. Pal!</p>

<p>Tylko mi ciebie mamo,</p>

<p>Tylko mi Polski żal!</p>

<p>PIEŚŃ LWOWIAKÓW</p>

<p>Lwowska młodzież niechaj żyje</p>

<p>Nikt jej nie przesadzi</p>

<p>A jej ręka dobrze bije,</p>

<p>Serce dobrze radzi!</p>

<p>Pognębieni, zapomnieni</p>

<p>Od całego świata</p>

<p>Lecz nie baliśmy się cieni</p>

<p>Bo brat kochał brata.</p>

<p>Każdy dzień żołnierzy rodzi</p>

<p>48 Miłosz Skrzyński: Lwów z pieśnią. Historia w pigułce</p>

<p>Mnożą się obrońce.</p>

<p>Świetna zorza! Po niej wschodzi</p>

<p>Najświetniejsze słońce!</p>

<p>Lwowska młódź do boju biegnie</p>

<p>Piękne tam skonanie!</p>

<p>Za ojczyznę, który legnie</p>

<p>Stu mścicieli stanie!</p>

<p>Walczący, wyczerpani walką, zawierają zawieszenie broni na 4 dni tj. do 22</p>

<p>listopada, godziny 6 rano. W tym też czasie do Lwowa dociera odsiecz z Przemyśla</p>

<p>zorganizowana przez podpułkownika Michała Karaszewicza-Tokarzewskiego.</p>

<p>Przybywają koleją, tocząc po drodze walki w Sadowej Wiszni i Gródku</p>

<p>Jagielońskim. Na czas wyznaczony do zakończenia zawieszenia broni przygotowano</p>

<p>natarcie. Silna obrona ukraińska okupiła polskie zwycięstwo dość dużymi stratami.</p>

<p>Jednak w nocy z 21 na 22 listopada Ukraińcy zaczęli stopniowo opuszczać niektóre</p>

<p>punkty oporu. 22 listopada świtem Polacy przeprowadzili ostateczny atak. Najdłużej</p>

<p>Ukraińcy stawiali opór na Wysokim Zamku. O godzinie 8 rano Lwów znajdował się</p>

<p>już całkowicie pod polską kontrolą. 22 listopada śpiewano pieśń powstałą podczas</p>

<p>walk:</p>

<p>Pośród wichrów i zamieci</p>

<p>Pośród wycia, świstu kul</p>

<p>Bronią Lwowa polskie dzieci</p>

<p>Znoszą rany, śmierć i ból.</p>

<p>A gdy wokół grzmią armaty</p>

<p>Na placówce pełnim straż.</p>

<p>Nie porzucim polskiej chaty</p>

<p>49 Miłosz Skrzyński: Lwów z pieśnią. Historia w pigułce</p>

<p>Bo Lwów był i będzie nasz.</p>

<p>ORLĘTA</p>

<p>(W. Pereyko)</p>

<p>Hej mrowie niezmierzone</p>

<p>Od wschodu pędzi znów</p>

<p>Siczowe walą pułki</p>

<p>Na gród – prastary Lwów.</p>

<p>We Lwowie wojska nie ma</p>

<p>Ni armat do obrony,</p>

<p>Któż wstanie i powstrzyma</p>

<p>Te pułki i szwadrony?</p>

<p>Lecz Staszek lwowski zuch</p>

<p>Choć jeszcze skrzat niewielki,</p>

<p>Zwołuje Józki, Felki:</p>

<p>Ta my to co? Czuj duch.</p>

<p>Zbiegają się sztubaki</p>

<p>I gazeciarze mali,</p>

<p>I szewskie wnet chłopaki</p>

<p>Kopyta porzucali.</p>

<p>Stanęli sprawnie w rząd</p>

<p>Przysięgli wznosząc ręce:</p>

<p>Wytrwamy w boju męce,</p>

<p>Odpędzim wroga stąd.</p>

<p>50 Miłosz Skrzyński: Lwów z pieśnią. Historia w pigułce</p>

<p>Chwycili karabiny</p>

<p>I krokiem starej wiary</p>

<p>W prochowe poszli dymy</p>

<p>W czerwonej krwi opary.</p>

<p>I patrzył dobry Bóg</p>

<p>Na małych żołnierzyków,</p>

<p>I słuchał ich okrzyków:</p>

<p>Nie weźmie Lwowa wróg.</p>

<p>Jesienny pierwszy śnieg</p>

<p>Kładł miękkie puchy białe</p>

<p>Na ciała posiniałe</p>

<p>Gdy który w boju legł.</p>

<p>Przez długie dni i noce</p>

<p>Walczyli i wytrwali,</p>

<p>Aż błysnął świt w pomroce –</p>

<p>Odsieczy doczekali.</p>

<p>Hej,wojsko polskie bije</p>

<p>Najeźdźca w dal umyka,</p>

<p>Zluzował stary żołnierz</p>

<p>Małego żołnierzyka.</p>

<p>Na pierwszą o tym wieść</p>

<p>Krzyknęła Polska cała!</p>

<p>Rycerzom młodym cześć!</p>

<p>Orlętom Lwowskim chwała!</p>

<p>51 Miłosz Skrzyński: Lwów z pieśnią. Historia w pigułce</p>

<p>Do wieczora wycofały się z miasta oddziały armii ukraińskiej, ale walki trwały</p>

<p>jeszcze do maja 1919 roku na terenie całej dawnej Galicji Wschodniej. Lwów</p>

<p>pozostał w zasadzie oblężony ze wszystkich stron i już w samo Boże Narodzenie</p>

<p>Ukraińcy rozpoczęli ostrzał miasta z dział i przystąpili do generalnego szturmu. Dwie</p>

<p>doby (28, 29 grudnia ) trwały zacięte walki w dzielnicach Persenówka i Pasieki,</p>

<p>jednak bez żadnych sukcesów. Zostali właściwie pobici przez obrońców.</p>

<p>Na rogu Bema przysięgli sobie</p>

<p>Żołnierze nasi w okopach tam.</p>

<p>Że jak Spartanie polegną mężnie</p>

<p>Broniąc placówek u polskich bram.</p>

<p>Wobec tego Ukraińcy rozpoczęli blokadę miasta. Postanowili ostrzałem, głodem</p>

<p>i niedostatkiem zmusić je do kapitulacji. Lwów został pozbawiony energii</p>

<p>elektrycznej, gazu i wody po zniszczeniu wodociągu dobrostańskiego. Jednak miasto</p>

<p>wytrzymało. 17-20 marca 1919 roku, przełamując żelazny pierścień, przebijają się</p>

<p>posiłki gen. Iwaszkiewicza. Miesiąc jeszcze trwały ciężkie zmagania, aż wreszcie w</p>

<p>Wielkanoc (19/20 kwietnia) potężny atak garnizonu lwowskiego pod dowództwem</p>

<p>gen. Jędrzejowskiego odrzuca Ukraińców od zachodu i południa. W ciągu tygodnia</p>

<p>pokonani zostają także na kierunkach północnym i wschodnim. W uznaniu zasług</p>

<p>Lwów otrzymuje krzyż ,,Virtuti Militari”.</p>

<p>W części Cmentarza Łyczakowskiego stworzono miejsce spoczynku poległych</p>

<p>obrońców, zwąc to miejsce Cmentarzem Orląt. W roku 1971 Cmentarz Orląt zostaje</p>

<p>zniszczony i zdemolowany, w części powstaje nawet wysypisko śmieci. Dziś</p>

<p>odbudowany i zrekonstruowany.</p>

<p>52 Miłosz Skrzyński: Lwów z pieśnią. Historia w pigułce</p>

<p>Konflikt pomiędzy Polską a Związkiem Sowieckim trwał właściwie od samego</p>

<p>początku odzyskania niepodległości przez Rzeczpospolitą i objęcia władzy w Rosji</p>

<p>przez bolszewików. Józef Piłsudski rozumiejący doskonale już wtedy zagrożenie</p>

<p>komunistyczne robi wszystko dla zabezpieczenia granic i osłabienia niebezpiecznego</p>

<p>przeciwnika. Jedną z powstałych wtedy idei było stworzenie niepodległego państwa</p>

<p>ukraińskiego, co było też jedną z przesłanek organizowanej w 1920 roku wyprawy</p>

<p>kijowskiej. 21 kwietnia 1920 roku w Warszawie zostaje zawarta umowa pomiędzy</p>

<p>rządami Polski i Ukraińskiej Republiki Ludowej. Wytyczono granice i zobowiązano</p>

<p>się do przestrzegania praw ludności. Zawarto również układ wojskowy, nawiązując</p>

<p>współpracę militarną przeciw bolszewickim wojskom na terenie Ukrainy. Piłsudski</p>

<p>przeprowadza tzw. uderzenie interwencyjne na Kijów i już 7 maja wojska polskie i</p>

<p>ukraińskie wkraczają do Kijowa. 9 maja odbyła się wspólna polsko-ukraińska</p>

<p>defilada. Dowództwo polskie stara się, aby miejscowa ludność nie odebrała</p>

<p>czasowego pobytu wojsk polskich jako okupacji, rozkazano wywieszać na</p>

<p>budynkach tylko ukraińskie flagi.</p>

<p>Zawiodły jednak dwa czynniki dla osiągnięcia pełnego sukcesu: armia polska</p>

<p>nie spełniła do końca zadań operacyjno-okupacyjnych, a Ukraińcy nie potrafili</p>

<p>zbudować trwałych elementów i struktur przyszłej republiki. Popełniono więc błędy</p>

<p>militarne i polityczne. W czerwcu rusza potężna sowiecka ofensywa i zmusza siły</p>

<p>polskie i ukraińskie do wielkiego odwrotu. W miejscowości Mikaszewicze</p>

<p>próbowano rokować z Sowietami, jednak zakończyło się to niczym ze względu na</p>

<p>kategorycznie żądanie Polski uznania przez bolszewików niepodległej Ukrainy i nie</p>

<p>atakowanie wojsk Atamana Petlury.</p>

<p>Sowieci, omijając naturalne przeszkody Polesia od północy, kierują się na</p>

<p>Warszawę, na południu wraz z obecnym tam komisarzem Józefem Stalinem uderzają</p>

<p>na Lwów. Stalin doskonale rozumie, że droga na Berlin i dalej ku światowej</p>

<p>rewolucji prowadzi tędy i przez Kraków, co jest też przyczyną konfliktów i sporów z</p>

<p>innymi dowodzącymi Armią Czerwoną upojonych szybkim marszem</p>

<p>53 Miłosz Skrzyński: Lwów z pieśnią. Historia w pigułce</p>

<p>Tuchaczewskiego na zachód. Lwów wraz okolicami osłaniany jest przez trzy polskie</p>

<p>dywizje i zgrupowanie ukraińskie gen. Mychajła Omelianowicza-Pawlenki.</p>

<p>Oczywiście ludność miasta także staje do obrony swojego grodu. Smutne jest to, że</p>

<p>dzisiaj w Polsce świętuje się i przypomina tylko właściwie Bitwę Warszawską,</p>

<p>ponieważ obrona Lwowa i jedna z towarzyszących jej bitew pod Zadwórzem miała</p>

<p>również kolosalny wpływ na przebieg tej wojny. Ponadto jej uczestnicy wykazali się</p>

<p>wielkim bohaterstwem, oddaniem i patriotyzmem.</p>

<p>&lt;&lt; W ślimaczym tempie przejeżdżamy przez jakąś mieścinkę. Już niedaleko do</p>

<p>Lwowa. Odsuwam zasłonkę i tłumaczę nazwę na polski – Zadwórze. I kojarzę taką</p>

<p>pieśń ,,Kwiaty Zadwórza, czy pamiętacie” i dalej szło ,,Termopile, polskie</p>

<p>Termopile, to ofiara młodej polskiej krwi, pod kurhanem we wspólnej mogile wolna</p>

<p>Polska harcerzom się śni”. Tak to musi być tu. Miejsce bitwy z bolszewikami.</p>

<p>,,Wyszło ich ze Lwowa ponad trzystu, by zatrzymać Konnej Armii trzon, obronić</p>

<p>Polskę od bolszewizmu...” i jakoś dalej. I rzeczywiście. Za stacją zaraz rzędy niskich</p>

<p>wojskowych białych krzyży i jeden wysoki. Taki cmentarzyk. Wszystko odnowione,</p>

<p>wysprzątane i zadbane.</p>

<p>Zadwórze było traktowane jako dalekie strategiczne przedpole Lwowa. Podczas</p>

<p>wojny polsko-bolszewickiej, kiedy Konarmia Siemiona Budionnego zbliżała się do</p>

<p>miasta, w celu opóźnienia jej marszu wyruszył oddział 330 Obrońców Lwowa ze</p>

<p>zgrupowania rotmistrza Romana Abrahama, młodych ludzi, ochotników, często</p>

<p>jeszcze uczniów i harcerzy, Orląt Lwowskich, w tym wiele dziewcząt. Dowodził</p>

<p>kapitan Bolesław Zajączkowski. Przemieszczali się wzdłuż linii kolejowej.</p>

<p>Znienacka ostrzelani zostali z broni maszynowej od strony Zadwórza zajętego już</p>

<p>przez bolszewików. Polacy formują 3 tyraliery i nacierają. Obok stacji stoją</p>

<p>sowieckie działa. Porucznik Antoni Dawidowicz prowadzi pluton, chce je zdobyć.</p>

<p>Wtedy z lasu szarżuje sowiecka kawaleria. Polacy odpierają natarcie i kontratakują.</p>

<p>54 Miłosz Skrzyński: Lwów z pieśnią. Historia w pigułce</p>

<p>W południe zdobywają stację kolejową, która potem w wyniku zaciętych starć</p>

<p>przechodzi z rąk do rąk. Żołnierze polscy zajmują również pobliskie wzgórze.</p>

<p>Odparto kilka szarż bolszewików. Zaczyna brakować amunicji. Ze Lwowa nadlatują</p>

<p>trzy polskie samoloty. Atakują nieprzyjaciela bombami i ostrzałem z karabinów</p>

<p>maszynowych. Przybywają kolejne oddziały bolszewików i zacieśniają okrążenie.</p>

<p>Polaków ostrzeliwuje ciężka artyleria. Kończy się amunicja. W ruch idą szable,</p>

<p>bagnety i kolby. Ocalałych około 30 ludzi wraz z kapitanem Zajączkowskim próbuje</p>

<p>przebić się do pobliskiego lasu. Otoczeni w pobliżu budki dróżnika podejmują</p>

<p>jeszcze walkę na bagnety i kolby. Nie mają już szans. Sowieci wściekli dobijają ich</p>

<p>szablami i bagnetami. Aby nie dać się pojmać kpt. Zajączkowski i kilku żołnierzy</p>

<p>popełniają samobójstwo. Ginie 318 Lwowskich Orląt. Nieliczni trafiają do niewoli.</p>

<p>Zwłoki zostają obdarte z odzieży i ograbione. Strasznie zmasakrowane, nie ma</p>

<p>możliwości identyfikacji. Wśród poległych jest kawaler Krzyża Walecznych i Virtuti</p>

<p>Militari Konstanty Zarugiewicz. Dziewiętnastoletni uczeń, obrońca Lwowa z 1918</p>

<p>roku. Jego matka wybiera później trumnę ze szczątkami N.N, która zostaje</p>

<p>umieszczona w Warszawie w Grobie Nieznanego Żołnierza. Wszystkich poległych</p>

<p>pochowano właśnie w pobliżu miejsca bitwy.</p>

<p>Być może ich ofiara nie poszła na marne. Może opóźnili faktycznie atak na</p>

<p>Lwów. Budionny 20 sierpnia odstępuje od swoich planów i kieruje się na pomoc</p>

<p>Tuchaczewskiemu w okolicach Warszawy. Pod Komarowem w pobliżu Zamościa</p>

<p>zostaje zatrzymany i całkowicie wycofuje się na wschód. &gt;&gt;</p>

<p>(fragment tekstu z artykułu ,,Po Żelaznej Drodze”)</p>

<p>Kwiaty Zadwórza, czy pamiętacie</p>

<p>tamtą sierpniową,letnią noc?</p>

<p>Gdy młody harcerz stał na warcie</p>

<p>Dbając o swych przyjaciół los.</p>

<p>Wyszło ich ze Lwowa ponad trzystu</p>

<p>55 Miłosz Skrzyński: Lwów z pieśnią. Historia w pigułce</p>

<p>By zatrzymać konnej armii trzon</p>

<p>Obronić Polskę od bolszewizmu</p>

<p>z męstwem zbudować chwały tron.</p>

<p>Termopile, polskie Termoplie</p>

<p>Tam ofiara młodej polskiej krwi</p>

<p>Pod kurhanem we wspólnej mogile</p>

<p>Wolna Polska harcerzom się śni.</p>

<p>Lasy Zadwórza, czy pamiętacie</p>

<p>Jak pod osłoną waszych drzew</p>

<p>Biegł do ataku młody harcerz</p>

<p>Od kuli wroga na mchu legł</p>

<p>Poległo ich tam ponad trzystu</p>

<p>Ofiara męstwa dała plon</p>

<p>Gdy dzikie hordy bolszewizmu</p>

<p>Potknęły się o polski dom.</p>

<p>Trawy Zadwórza, czy pamietacie</p>

<p>Tamten sierpniowy letni zmierzch?</p>

<p>Jak rozsiekani bagnetami</p>

<p>Gdy brakło kul, by bronić się.</p>

<p>Kresowa ziemio, żyzna, bujna</p>

<p>Zroszona morzem polskiej krwi</p>

<p>Zachowaj pamięć o Zadwórzu</p>

<p>I przypominaj tamte dni.</p>

<p>OKRES MIĘDZYWOJENNY</p>

<p>56 Miłosz Skrzyński: Lwów z pieśnią. Historia w pigułce</p>

<p>W II Rzeczypospolitej Lwów zostaje stolicą województwa. Jest bardzo ważnym</p>

<p>ośrodkiem miejskim, artystycznym i kulturalnym w kraju, liczbą ludności ustępuje</p>

<p>tylko Warszawie i Łodzi. Już od roku 1921 zaczęto tu organizować TARGI</p>

<p>WSCHODNIE, co miało na celu uczynienie z miasta ważnego ośrodka handlu</p>

<p>zagranicznego w tej części Europy. Odbywały się one corocznie we wrześniu</p>

<p>(ostatnie w 1938 roku). O randze imprezy niech świadczy chociażby to, iż już w roku</p>

<p>1922 brało w nich udział na terenie Parku Stryjskiego aż 1852 wystawców.</p>

<p>W mieście działają cztery uczelnie wyższe z liczną i wspaniałą, prezentującą</p>

<p>bardzo wysoki poziom kadrą naukową: Uniwersytet Jana Kazimierza, Politechnika</p>

<p>Lwowska, Akademia Medycyny Weterynaryjnej i Akademia Handlu</p>

<p>Zagranicznego.15 gimnazjów państwowych, z czego w dwóch językiem nauczania</p>

<p>jest ukraiński. 16 gimnazjów prywatnych, w tym dwa są żydowskie, a jedno</p>

<p>niemieckie. 45 podstawowych szkół państwowych i 23 prywatne. Oprócz tego</p>

<p>kształci się nauczycieli w 8 seminariach.</p>

<p>W 1930 roku uruchomiona zostaje regionalna rozgłośnia Polskiego Radia w</p>

<p>budynku przy ulicy Batorego 6 – stacja nadawcza znajdowała się na terenie Targów</p>

<p>Wschodnich. Do roku 1939 w mieście działa 45 tysięcy odbiorników radiowych, jest</p>

<p>więc najbardziej rozwiniętym w tej dziedzinie w Polsce. Audycje ogólnokrajowe stąd</p>

<p>nadawane, ze słynną ,,Lwowską falą” na czele, cieszą się wielką popularnością. Jako</p>

<p>ciekawostkę można przytoczyć to, że w 1932 roku nadano próbnie pierwszą audycję</p>

<p>telewizyjną.</p>

<p>Okres międzywojenny to czas wielkiego rozwoju miasta. Zwiększa się liczba</p>

<p>ludności. Powstają nowoczesne osiedla, oddaje się do użytku kilka tysięcy nowych</p>

<p>mieszkań, zrekonstruowano i wyremontowano wiele budynków. Wybudowano,</p>

<p>rozbudowano lub zmodernizowano olbrzymią ilość gmachów użyteczności</p>

<p>publicznej, szkół, przedszkoli, zakładów opieki zdrowotnej, obiektów sportowych,</p>

<p>domów pracowniczych, strażnic strażackich. Unowocześniono elektrownię,</p>

<p>57 Miłosz Skrzyński: Lwów z pieśnią. Historia w pigułce</p>

<p>gazownię, zakłady wodociągowe, kanały, pompy miejskie, torowiska tramwajowe.</p>

<p>Objęto również opieką bezdomnych i potrzebujących. Jak w Paryżu w odległości 4</p>

<p>km od ścisłego centrum zaczęto budować jego obwodnice. Ogólnie miasto do dzisiaj</p>

<p>jest wspominane przez żyjących jeszcze jego dawnych mieszkańców jako piękne,</p>

<p>wesołe i bardzo zamożne. Na malowniczych ulicach i przedmieściach jest co prawda</p>

<p>już spokojniej, ale nadal barwnie i wesoło, a ulica jak dawniej w pieśni upamiętnia to,</p>

<p>co dzieje się wokół.</p>

<p>ZOŚKA WYRYWAJ</p>

<p>Zośka wyrywaj!</p>

<p>Zośka poknajaj!</p>

<p>Słuchaj, Zośka, jak muzyka gra!</p>

<p>Przy stoliku tym</p>

<p>Siedź z kochankiem swym</p>

<p>I żadnej hecy nie wyrabiaj, nie!</p>

<p>Kto z polską wiarą</p>

<p>Smal browar z harą!</p>

<p>Słuchaj, Zośka, jak muzyka gra!</p>

<p>U MEGO LUBEGO</p>

<p>U mego lubego</p>

<p>Spuszczone firanki</p>

<p>Nie ma go</p>

<p>Nie ma go</p>

<p>Poszedł do kochanki.</p>

<p>Co mi żal</p>

<p>58 Miłosz Skrzyński: Lwów z pieśnią. Historia w pigułce</p>

<p>To mi żal</p>

<p>Żem za Janka nie szła.</p>

<p>On mi grał</p>

<p>I śpiewał</p>

<p>Ja mu lirę niesła.</p>

<p>Żebym ja wiedziała</p>

<p>Gdzie mój Jaśku robi</p>

<p>To bym mu zaniesła</p>

<p>W kibelku pierogi.</p>

<p>GDZIE PÓJDĘ</p>

<p>Gdzie pójdę to pójdę</p>

<p>Nigdzie nie ma mojej!</p>

<p>Pójdę ja pod szpital</p>

<p>Ona w oknie stoi.</p>

<p>Jak stała tak stała</p>

<p>Rzewnie zapłakała</p>

<p>Przez ciebie walaczu</p>

<p>Tu ja się dostała!</p>

<p>Szpitalu, szpitalu</p>

<p>Smutna kamienica</p>

<p>Słomiana poduszka</p>

<p>Nad głową tablica.</p>

<p>Słomiana poduszka</p>

<p>I jaglana kasza</p>

<p>59 Miłosz Skrzyński: Lwów z pieśnią. Historia w pigułce</p>

<p>O mój mocny Boże</p>

<p>To niedola nasza.</p>

<p>Szpitalu,szpitalu</p>

<p>Wszelka tu wygoda</p>

<p>Trzy razy dziennie zupa</p>

<p>Lapisowa woda.</p>

<p>Toczy mi się toczy</p>

<p>Czerwone jabłuszko</p>

<p>Zatoczyło mi się</p>

<p>Do szpitalu łóżko.</p>

<p>BIJŻE MNIE DOBRZE</p>

<p>Bijże mnie dobrze</p>

<p>Po moim ziobrze</p>

<p>Żebym pamiętała</p>

<p>Żem ciebie batiaru</p>

<p>Żem ciebie walaczu</p>

<p>Za kochanka miała.</p>

<p>OJ HELU</p>

<p>Oj Helu, w kim ty się kochasz?</p>

<p>Z lwowskim chłopakiem</p>

<p>Z bajryszem takim</p>

<p>Co całą kimę ze mną będzie spać.</p>

<p>Oj Helu, co ty mu za to dasz?</p>

<p>60 Miłosz Skrzyński: Lwów z pieśnią. Historia w pigułce</p>

<p>Tam u Bombacha</p>

<p>Dla mego Stacha</p>

<p>Browar i hary, wiele chce.</p>

<p>Oj, Helu, jaki jego stan?</p>

<p>W lecie koźlarzem</p>

<p>W zimie węglarzem</p>

<p>A zawsze gelda na browar ma.</p>

<p>Oj, Helu, Helu, a gdzie on jest?</p>

<p>Z łaski Baziuka</p>

<p>Dostał się pod kruka.</p>

<p>I za majcher trzy wojtki ma.</p>

<p>Oj, Helu, jakie masz życie?</p>

<p>Na ziemię mnie rzuca</p>

<p>Odbija płuca</p>

<p>I obcasami kaleczy twarz.</p>

<p>Oj, Helu, Helu, jak on ci da szpic?</p>

<p>Wielkie mecyje</p>

<p>To się upiję</p>

<p>Drugiego frajera wezmę na tyc.</p>

<p>A wśród uczniów i studentów bardzo popularna była piosenka:</p>

<p>Że studencikiem jestem ja, o tym wszak wszyscy wiecie,</p>

<p>znają mnie tu, znają mnie tam, znają mnie w całym świecie!</p>

<p>Ozdobą mą te paski są, co na kołnierzu noszę,</p>

<p>61 Miłosz Skrzyński: Lwów z pieśnią. Historia w pigułce</p>

<p>orzełek ten na czapce mej</p>

<p>i te spodenki w klosze.</p>

<p>Ale Lwowa nie omijały także wydarzenia dramatyczne związane z trudną</p>

<p>sytuacją polityczną, państwową czy narodowościową. Już w dniach 22 do 24</p>

<p>listopada 1918 roku w mieście doszło do rozruchów zwanych antyżydowskimi lub</p>

<p>przez niektórych pogromem lwowskim. Podczas walk w dzielnicach kontrolowanych</p>

<p>przez Ukraińców utworzono milicję żydowską pod rozkazami austriackiego oficera</p>

<p>Zislera. Po wkroczeniu tam sił polskich nadal trwały potyczki, rzekomo milicja</p>

<p>żydowska nie odróżniała żołnierzy polskich od grasujących pospolitych bandytów, co</p>

<p>było też wielce prawdopodobne, gdyż panowało wtenczas olbrzymie rozprężenie,</p>

<p>zarówno strona polska jak i ukraińska zwalniała z więzień pospolitych przestępców,</p>

<p>grasowały też bandy maruderów i dezerterów. Błyskawicznie wprowadzono stan</p>

<p>wyjątkowy i sądy doraźne. Po opanowaniu sytuacji powołana komisja do zbadania i</p>

<p>oceny wydarzeń przez Ministerstwo Spraw Zagranicznych stwierdza śmierć 150 osób</p>

<p>i zniszczenie 50 domów, przypadki udziału żołnierzy, oficerów i ludności cywilnej</p>

<p>polskiej, a także milicjantów żydowskich i ukraińskich dezerterów. Ofiarami</p>

<p>gwałtów i rabunków stała się także ludność polska i ukraińska. Żydowski Komitet</p>

<p>Ratunkowy podaje śmierć 72 Żydów, odniesienie ran u 433, spalenie synagogi i</p>

<p>domów mieszkalnych. ,,Lwowski pogrom”, szeroko opisany w prasie zachodniej,</p>

<p>został wykorzystany jako jedna z form nacisku na przyznanie bardzo szerokich praw</p>

<p>mniejszości żydowskiej w Polsce podczas konferencji pokojowej w Paryżu. W</p>

<p>czerwcu 1919 roku do Polski zostaje skierowana amerykańska misja rządowa pod</p>

<p>przewodnictwem Henryego Morgenthaua w celu oceny m.in. lwowskich wydarzeń.</p>

<p>W opublikowanym raporcie 3 października 1919 roku co do zaistniałych zamieszek</p>

<p>we Lwowie stwierdza się: ,,śmierć 64 Żydów i poważne zniszczenia”. Podkreśla się</p>

<p>również to, iż władze polskie nie inicjowały zajść, a wręcz przeciwnie zrobiły</p>

<p>62 Miłosz Skrzyński: Lwów z pieśnią. Historia w pigułce</p>

<p>wszystko dla ich ukrócenia i ukarania winnych. Ponadto uznano używanie słowa</p>

<p>,,pogrom” za niewłaściwe, gdyż jest ono trudne do zdefiniowania.</p>

<p>Powstała na emigracji Ukraińska Organizacja Wojskowa pułkownika Jewhena</p>

<p>Konowalca współpracowała z ugrupowaniami ukraińskimi Wolą oraz Komitetem</p>

<p>Ukraińskiej Młodzieży. Ich celem było prowadzenie sabotażu, a następnie otwarta</p>

<p>walka z Polską i Związkiem Sowieckim celem stworzenia niepodległego państwa</p>

<p>ukraińskiego. Lwowscy działacze WOLI zorganizowali zamach na Józefa</p>

<p>Piłsudskiego, który odwiedzić miał miasto w związku z otwarciem pierwszych</p>

<p>Targów Wschodnich. Plan jego pobytu był ogólnie znany: po uroczystym powitaniu</p>

<p>na dworcu, defiladzie i przemówieniach miał zostać przewieziony na nabożeństwo do</p>

<p>katedry katolickiej, spotkać się z arcybiskupem, po czym wziąć udział w otwarciu</p>

<p>targów w Parku Stryjskim. Po czymś w rodzaju konferencji prasowej (na której</p>

<p>mówił o potrzebie porozumienia z Ukraińcami) pojechał do ratusza, skąd po</p>

<p>uroczystościach odsłonięcia godła państwowego i obiedzie wieczorem odjeżdżał na</p>

<p>spektakl w Teatrze Wielkim, a po nim na bankiet. Zamach planowano przeprowadzić</p>

<p>w chwili opuszczenia przez marszałka ratusza. Podobno drogą losowania wybrano</p>

<p>tego, który miał bezpośrednio strzelać. Został nim Stiepan Fedak, syn znanego</p>

<p>lwowskiego adwokata i działacza ukraińskiego. W tłumie ludzi tuż za nim miał stać</p>

<p>student prawa Dmitro Palijiw i po zabiciu Piłsudskiego jego zadaniem było rzekomo</p>

<p>przytrzymać i obezwładnić Fedaka, a kolejny ze spiskowców przebrany w mundur</p>

<p>polskiego oficera fikcyjnie miał go aresztować i odtransportować do aresztu. Dla</p>

<p>Fedaka przygotowany był już fałszywy paszport – zbiec planował po zdarzeniu do</p>

<p>Niemiec. Kiedy samochód z Piłsudskim i towarzyszącym mu wojewodą Grabowskim</p>

<p>powoli rusza, padają trzy strzały. Dwa lekko ranią wojewodę w prawe ramię i lewą</p>

<p>rękę. Piłsudski instynktownie pochyla się, unikając zranienia, po czym podtrzymuje</p>

<p>osuwającego się Grabowskiego. Stojący w tłumie niedaleko Fedyka policjant rzuca</p>

<p>się na niego i obezwładnia. Podczas szamotaniny zamachowiec rani się poważnie</p>

<p>63 Miłosz Skrzyński: Lwów z pieśnią. Historia w pigułce</p>

<p>postrzałem z pistoletu w klatkę piersiową. Tłum próbuje go zlinczować, ale bronią go</p>

<p>wojskowi wartownicy. Piłsudski udaje się na zaplanowany spektakl do teatru, gdzie</p>

<p>jest owacyjnie witany, a na uroczystym bankiecie po przedstawieniu zjawia się też</p>

<p>już opatrzony wojewoda Grabowski. W wyniku śledztwa zatrzymani zostają i są</p>

<p>sądzeni wszyscy uczestnicy zamachu. Fedak zeznaje cały czas (jako syn prawnika</p>

<p>wie, jak starać się o otrzymanie niższego wyroku), że jego celem miał być wojewoda,</p>

<p>ponieważ był on wrogiem Ukraińców, następnie miał oddać pistolet Piłsudskiemu i</p>

<p>poddać się sprawiedliwemu wyrokowi. Ustalenia śledztwa i zeznania świadków</p>

<p>stwierdzają, że nie mówi prawdy. Zostaje skazany na 6 lat więzienia, jego pomocnicy</p>

<p>na 2,5 i 1,5 roku. Niektórzy zostają uniewinnieni. Nie odsiaduje pełnego wyroku, w</p>

<p>wyniku amnestii zwolniony wyjeżdża do Niemiec. Po odbyciu kary Dmytro Palijiw,</p>

<p>jako działacz Ukraińskiego Zjednoczenia Narodowo-Demokratycznego (Українське</p>

<p>Національно-Демократичне Об'єднання), i Mychajło Matczak, członek</p>

<p>Ukraińskiej Socjalistycznej Radykalnej Partii, zostali nawet posłami na sejm</p>

<p>Rzeczypospolitej.</p>

<p>W 1926 roku ukraińscy nacjonaliści dokonują jeszcze zamachu na kuratora</p>

<p>lwowskiego okręgu szkolnego. Powstały w 1929 roku w Wiedniu OUN (Organizacja</p>

<p>Ukraińskich Nacjonalistów) od początku popierany i finansowany m.in. przez</p>

<p>niemiecką abwehrę, we wrześniu 1929 roku dokonuje zamachu bombowego na</p>

<p>budynek dyrekcji Targów Wschodnich, a w lipcu 1930 roku podpala i niszczy</p>

<p>targowe trybuny. 21 października 1933 roku zabija podczas akcji sowieckiego</p>

<p>urzędnika konsulatu we Lwowie Aleksieja Majłowa. 25 lipca 1934 roku z wyroku</p>

<p>sądu Trybunału Rewolucyjnego OUN za domniemaną współpracę z polskimi</p>

<p>władzami zastrzelony zostaje dyrektor ukraińskiego akademickiego gimnazjum we</p>

<p>Lwowie Iwan Babij.</p>

<p>W roku 1936, kiedy przez Polskę przechodzą strajki chłopskie i wystąpienia</p>

<p>robotnicze, podczas demonstracji bezrobotnych ginie robotnik Władysław Kozak.</p>

<p>64 Miłosz Skrzyński: Lwów z pieśnią. Historia w pigułce</p>

<p>Starzy lwowiacy wspominają jednak raczej inne oblicze swojego ukochanego</p>

<p>miasta. To wesołe, barwne i z wszechobecną piosenką. Smak kulikowskiego chleba,</p>

<p>sałatek od Teliczkowej czy kiełbasy na gorąco od Nowaka. Wspaniałego lokalnego</p>

<p>piwa i likierów, i wódek ze starej, istniejącej od 1782 roku wytwórni Baczewskiego.</p>

<p>Napić można się było w miłej atmosferze lwowskiej cyganerii u Atlasa na Rynku, a</p>

<p>jeśli nie tam akurat, to tylko tam po sąsiedzku działało 18 restauracji. Popularny był</p>

<p>również wyszynk u Icka Spucha, Szałabojdka i Jakubka. Przy ulicy Mikołaja na gości</p>

<p>czekał Józef Schreyer. Popularnymi cukierniami i kawiarniami były te Zalewskiego,</p>

<p>Welzla, Sotscheka, Lewandowskiego, Bienieckiego czy słynna ,,Szkodka”.Wszędzie</p>

<p>tam, jak i na wszystkich ulicach, placach, podwórkach i bazarach można było</p>

<p>usłyszeć piosenki śpiewane przez ulicznych grajków.</p>

<p>OD PIERWSZEJ CHWILI</p>

<p>Od pierwszej chwili gdym cię poznała,</p>

<p>Od pierwszej chwili pokochałam cię.</p>

<p>Ty urągałeś mojej miłości</p>

<p>Podły kochanku, tyś nie wart mnie!</p>

<p>Po cóż,ach po cóż jam cię poznała?</p>

<p>Po cóż twój obraz wciąż w mej duszy tkwi?</p>

<p>I tak gorąco ja cię pokochała</p>

<p>Kiedy wzajemnym nie byłeś mi!</p>

<p>Zawsześ mi mówił jak ty mnie kochasz</p>

<p>Twe usta z memi łączyły się.</p>

<p>Tyś mi poprzysiągł pod gołym niebem.</p>

<p>Że nie opuścisz, ach, nigdy,nie!</p>

<p>65 Miłosz Skrzyński: Lwów z pieśnią. Historia w pigułce</p>

<p>Dziś pojechałeś, więcej nie wrócisz!</p>

<p>Ach,co za boleść serca mego!</p>

<p>Szczęśliw kto kocha i zapomnieć może,</p>

<p>Lecz ja nie mogę zapomnieć go!</p>

<p>Ty teraz innej serce oddałeś</p>

<p>Tej, którą przecież ja tak dobrze znam.</p>

<p>Ty mnie to dla niej cierpieć kazałeś</p>

<p>Skróć me cierpienia bo już dosyć mam.</p>

<p>RAZ PEWNEGO WIECZORA</p>

<p>Raz pewnego wieczora</p>

<p>Wyczytałem z Kurjera</p>

<p>Że moja luba Handzulka</p>

<p>Poślubiła bankiera.</p>

<p>A ja z tej rozpaczy</p>

<p>Kazałem walca grać</p>

<p>A ciebie dziewczyno</p>

<p>Nie chcę więcej znać.</p>

<p>WESOŁA TRÓJKA</p>

<p>Wesoła trójka młodych malarzy</p>

<p>Za drąg podąża w niedzielę.</p>

<p>Silna barówka, silna moneta</p>

<p>I złota przy niej jest wiele.</p>

<p>Ona tam strojna w perły, klejnoty</p>

<p>A młodzież złotem asystuje jej.</p>

<p>66 Miłosz Skrzyński: Lwów z pieśnią. Historia w pigułce</p>

<p>Szafuje skarbem niewieściej cnoty</p>

<p>Dawnej miłości urąganej.</p>

<p>W nocy na miękkiej leży pościeli</p>

<p>A sen jej klei powieki.</p>

<p>Mnie sędzie wolność najdroższą wzięli</p>

<p>Cierpieć to muszę na wieki.</p>

<p>JAK JA PRZYSZŁA</p>

<p>Jak ja przyszła pierwszy raz do Lwowa</p>

<p>Koszula na mnie była surowa.</p>

<p>Koszulę rzucam, kapelusz ubieram,</p>

<p>Jaką ja funię na sztrychu gram!</p>

<p>KIEDY MUZYCZKA ZAGRA SZTAJERA</p>

<p>Kiedy muzyczka zagra sztajera</p>

<p>To każda panna szuka frajera!</p>

<p>A gdy się zjawi fajna kobita</p>

<p>Nadbiega frajer i w pół ją chwyta.</p>

<p>Tego nie potrafi panna od igiełki</p>

<p>Ali ta co nosi wapno i cegiełki.</p>

<p>Sztajerka nie tańczy mężatka ni wdowa,</p>

<p>Tylko moja panna prosto z Kliparowa!</p>

<p>PEWNEGO WIECZORA</p>

<p>Pewnego wieczora</p>

<p>67 Miłosz Skrzyński: Lwów z pieśnią. Historia w pigułce</p>

<p>Do Piotra Świętego</p>

<p>Przyszła Żydóweczka</p>

<p>Puka w okno jego.</p>

<p>– Panie komisarzu</p>

<p>Rejona trzeciego,</p>

<p>Szpang ma trzy nazwiska</p>

<p>Groźna postać jego.</p>

<p>I tak inspekcyi</p>

<p>Robi doniesienie</p>

<p>Że tam do nich przyszli</p>

<p>Największe złodzieje.</p>

<p>Leci Żydóweczka</p>

<p>Cała zapłakana</p>

<p>A Szpang na to: – Sprawa</p>

<p>musi być zbadana!</p>

<p>I zaraz zawoła</p>

<p>Na swoich aniołów:</p>

<p>Hej słuchajcie chłopcy,</p>

<p>Pójdziemy na połów.</p>

<p>Uliczny folklor zaczyna fascynować i inspirować inteligencję, studentów,</p>

<p>kompozytorów, poetów i aktorów. Początkowo bardzo popularne stają się tzw.</p>

<p>teatrzyki ogrodowe, coś w rodzaju dzisiejszych kabaretów. Śpiewa się tam i</p>

<p>68 Miłosz Skrzyński: Lwów z pieśnią. Historia w pigułce</p>

<p>dowcipkuje lwowską gwarą. Założony w 1928 roku teatrzyk NASZE OCZKO,</p>

<p>początkowo w celu zasilania z dochodów kas pomocy dla ubogich studentów, robi</p>

<p>wielką karierę. Na jego bazie, jak i kabaretu Wesoły Ul, Złoty Pieprzyk i Różowy</p>

<p>Monokl oraz amatorskich teatrzyków prowadzonych przez żydowskich studentów</p>

<p>powstaje słynna Wesoła Lwowska Fala, słuchowisko Polskiego Radia Lwów, na</p>

<p>której audycje czekały co tydzień miliony radiosłuchaczy w całym kraju.</p>

<p>Pomysłodawcą i założycielem był Wiktor Budzyński, rodowity lwowianin z</p>

<p>Łyczakowa, poeta i tekściarz, doświadczenia reżyserskiego nabrał, prowadząc</p>

<p>teatrzyk Nasze Oczko (po odejściu z niego podjął pracę w Polskim Radiu). Goszcząc</p>

<p>na przyjęciu weselnym u kolegi z ławy szkolnej Henryka Vogelfangera, młodego</p>

<p>aplikanta adwokackiego, po tym jak pan młody opowiedział ostatnio obejrzany film</p>

<p>pięknym lwowskim bałakiem, zorientował się, że to może świetnie brzmieć na</p>

<p>antenie radiowej. Tak narodził się Tońko, który grać miał batiara. Jednak lepiej, by</p>

<p>zamiast monologów w słuchowisku pojawiły się dialogi batiarów, więc znalazł się i</p>

<p>Szczepko, Kazimierz Wajda urodzony na Gródku. Występowali tam też ,,lwowski</p>

<p>słowik”, czyli piosenkarka Włada Majewska, Mieczysław Monderer i Adolf Fleischer</p>

<p>grający postacie Aprikrozenkranza i Untenbauma, którzy wygłaszali dialogi,</p>

<p>parodiując żargon żydowski. Ponadto Wilhelm Korabiowski jako radca Strońcio i</p>

<p>wielu innych.</p>

<p>Oto jak o tym wszystkim opowiadał Wiktor Budzyński na antenie radia BBC w</p>

<p>35 rocznicę emisji pierwszej audycji Wesołej Lwowskiej Fali:</p>

<p>,,Aż dziw czasem bierze, że tylu ludzi jeszcze pamięta, jeszcze wspomina, że tak</p>

<p>uparcie żyje ta tradycja i pamięć o „Lwowskiej Fali”, że pytają o jej dawne dzieje</p>

<p>nawet najmłodsi przybysze z Kraju, których spotykam często w Anglii. W moich</p>

<p>ostatnich objazdach teatralnych po Szkocji, Walii i Anglii przekonałem się raz</p>

<p>jeszcze, jak mocno i głęboko weszły w ludzką pamięć nie tylko postacie tej audycji,</p>

<p>ale nawet szczegóły programu, fragmenty dialogów i piosenek. Powtarzają się</p>

<p>naturalnie pytania zadawane jeszcze dziś intymnym szeptem, zniżonym nie wiadomo</p>

<p>69 Miłosz Skrzyński: Lwów z pieśnią. Historia w pigułce</p>

<p>dlaczego głosem: – Niech pan powie, niech pan po tylu latach zdradzi, jak to</p>

<p>naprawdę było z „Lwowską Falą”, z jej kłopotami, co było z tą „krową holenderską”</p>

<p>i z zamknięciem „Fali” i w ogóle niech pan nareszcie ogłosi kiedyś p r a w d ę o</p>

<p>„Wesołej Lwowskiej Fali”! Zamiast więc jubileuszu spełniam życzenia najbardziej</p>

<p>chyba wdzięcznych radiosłuchaczy, którzy nie tylko zapamiętali moją audycję, ale</p>

<p>pamięć o niej przekazali młodszym i najmłodszym.</p>

<p>Powiem dziś prawdę o lwowskiej audycji, która właściwie narodziła się z</p>

<p>niczego, i to już w roku 1932, gdy wpadłem na szatański wówczas pomysł zrobienia</p>

<p>raz na miesiąc „Wesołej Lwowskiej Niedzieli”. Projekt był prosty, ale śmiały, jak</p>

<p>każdy projekt młodości: kasujemy cały program niedzielny warszawski, nie bierzemy</p>

<p>niczego ani z Warszawy, ani z żadnej innej stacji, tylko sami – słyszycie? – sami</p>

<p>wypełniamy całą niedzielę programu radiowego. Czym? Humorem, wesołą piosenką,</p>

<p>dowcipem, satyrą, lekką muzyką. Wyjątek stanowią naturalnie wiadomości</p>

<p>Dziennika Radiowego, na które włączamy się do Warszawy.</p>

<p>Dyrektor radiostacji lwowskiej, bardzo wyrozumiały i taki sam zapaleniec jak</p>

<p>my wszyscy, złapał się za głowę i popatrzył na mnie jak na człowieka niezupełnie</p>

<p>normalnego... Kochany, niezapomniany przyjaciel, pełen entuzjazmu kierownik i</p>

<p>natchniony poeta – Juliusz Petry. Patrząc w jego oczy, widziałem w nich aprobatę</p>

<p>szalonego pomysłu i zachwyt. Przystąpiłem do wykonania szaleństwa. Uruchomiłem</p>

<p>całą armię tanich wykonawców (honorarium wykonawcze wynosiło dosłownie 5</p>

<p>złotych za audycję – o honorarium autorskim na razie nie było mowy!) Budżet?</p>

<p>Śmieszna sumka, na którą mogła raz na miesiąc zdobyć się o własnych siłach</p>

<p>radiostacja lwowska. Ale od czego emeryci teatralni, przymierający głodem? Od</p>

<p>czego zapaleni amatorzy z mojego zespołu studenckiego? Od czego panienki</p>

<p>lwowskie, palące się do mikrofonu? Nastąpiła mobilizacja zespołu, potem atak na</p>

<p>niedzielny program warszawski, a potem – wystrzał niedzielny ze wszystkich baterii</p>

<p>humoru na przestrzeni 12 godzin. Proszę pomyśleć: 12 godzin – sama lekkość,</p>

<p>wesołość, humor, piosenka. W ruch poszły płyty (tylko pogodne), w ruch wciągnięto</p>

<p>70 Miłosz Skrzyński: Lwów z pieśnią. Historia w pigułce</p>

<p>wszystkie możliwe lokalne talenty i pióra. Ponieważ budżet autorski na razie nie</p>

<p>istniał, większość tekstów musiałem pisać sam...</p>

<p>Po pierwszej „Wesołej Niedzieli Lwowskiej” – zasypały nas listy, rozdzwoniły</p>

<p>się telefony, ludziska spragnieni rozrywki i pogody błogosławili nas i prosili o</p>

<p>jeszcze. Rozdzwoniły się także telefony służbowe z Warszawy, Krakowa, Katowic,</p>

<p>Poznania; co się tam u was dzieje? Bunt? Sami gracie 12 godzin? Oszaleliście? A</p>

<p>potem prośby: następną wesołą niedzielę bierze częściowo Kraków, a za nim</p>

<p>zgłaszają się Katowice, które wezmą kilka godzin wieczorem... Warszawa</p>

<p>zaniepokojona, że zostaje sama, zaczyna się serio interesować moim szaleństwem. Po</p>

<p>kilku takich wyczerpujących nas zupełnie i gruntownie „wesołych niedzielach”</p>

<p>otrzymuję w czerwcu 1933 r. zaproszenie do centrali celem omówienia stałej</p>

<p>niedzielnej audycji ogólnopolskiej, która pójdzie zaraz po dzienniku wieczornym po</p>

<p>21.00 i będzie trwała od pół godziny do godziny, jak wypadnie. Ustalam nazwę:</p>

<p>„Wesoła Lwowska Fala”. Startujemy na całą Polskę 16 lipca 1933 roku. Naturalnie</p>

<p>są już budżety, są przyzwoite honoraria aktorskie, jest budżet autorski i rosną w</p>

<p>popularność zarysowane podczas naszych wesołych niedziel lokalnych – typy i</p>

<p>wśród nich Szczepko, Tońko, Strono, Aprikosenkranc i Untenbaum”.</p>

<p>PIOSENKA O LWOWIE</p>

<p>(słowa: Henryk Zbierzchowski)</p>

<p>Gdy wiosny jest czas</p>

<p>Wśród parków swych kras</p>

<p>W girlandach czeremchy i bzów.</p>

<p>Wśród dolin i wzgórz</p>

<p>Spowity w mgieł róż</p>

<p>Jak wizja wyłania się Lwów.</p>

<p>Więc niech biegnie w dal piosenka ta,</p>

<p>71 Miłosz Skrzyński: Lwów z pieśnią. Historia w pigułce</p>

<p>Co wre jak krew,co skrzy i drga..</p>

<p>Lwów!Lwów! – jak cudnie brzmi</p>

<p>I jak nam tętni to słowo we krwi!</p>

<p>Ten tylko poznał wartość twą</p>

<p>Kto cię obdarzył wzruszenia łzą.</p>

<p>Lwów!Lwów! – jak słodko brzmi</p>

<p>I jak nam tętni to słowo we krwi!</p>

<p>O drogie ty słodkie miasto me!</p>

<p>Tu żyć i umrzeć chcę!</p>

<p>Gdzie zwrócisz się w krąg</p>

<p>Granaty lśnią łąk</p>

<p>I modry rozwiewa się dym.</p>

<p>Kto poznał go raz</p>

<p>W blasku wiosny kras</p>

<p>Ten przenosi to miasto nad Rzym!</p>

<p>TYLE JEST MIAST</p>

<p>(słowa: Marian Hemar</p>

<p>muzyka: Natio Herbert Brown)</p>

<p>Serce się z dala trudzi</p>

<p>Szuka cię w dali znów.</p>

<p>O miasto beztroskich ludzi</p>

<p>Rozśpiewanych,pogodnych słów.</p>

<p>To przecież ta piosenka twa:</p>

<p>,,Jeśli kochać się to tylko we Lwowie!”</p>

<p>Wszędzie jest dosyć bezcennej okazji</p>

<p>72 Miłosz Skrzyński: Lwów z pieśnią. Historia w pigułce</p>

<p>Do uśmiechów,do łez,do bezsennej fantazji..</p>

<p>Tyle jest gwiazd</p>

<p>Tyle jest miast.</p>

<p>Wszędzie dobrze i źle po połowie,</p>

<p>Idź w świat gdzie chcesz!</p>

<p>Rób co umiesz,jak wiesz!</p>

<p>Lecz jak kochać się to we Lwowie!</p>

<p>Przed ratuszową bramą</p>

<p>Siedzą kamienne lwy,</p>

<p>Wiedzą, że zawsze tak samo</p>

<p>Marzy młodość i kwitną bzy.</p>

<p>Z zielonych drzew płynie ten śpiew:</p>

<p>,,Jeśli młodym być to we Lwowie!”</p>

<p>Wszędzie jest dosyć bezcennej okazji</p>

<p>Do uśmiechów, do łez, do bezsennej fantazji..</p>

<p>Tyle jest gwiazd</p>

<p>Tyle jest miast</p>

<p>Wszędzie znajdą cię piosnki tej słowa,</p>

<p>Idź w świat gdzie chcesz!</p>

<p>Rób co umiesz jak wiesz!</p>

<p>Chcesz być młodym znów, wróć do Lwowa!</p>

<p>TA CO PAN BUJA!</p>

<p>(słowa: Emanuel Schlechter</p>

<p>muzyka: Juliusz Gabel)</p>

<p>Nocny pociąg – trzecia klasa – w kurytarzu: ona, on!</p>

<p>73 Miłosz Skrzyński: Lwów z pieśnią. Historia w pigułce</p>

<p>Ona postać rasa klasa. On jest z Wilna – szyk, bon ton!</p>

<p>,,Znaczy sia ja Panią kocham!” – sapie przy tym niczym miech,</p>

<p>W uszka grucha, ona słucha, nagle ona głośno w śmiech!!!</p>

<p>– Ta co Pan buja, ta ja ze Lwowa!</p>

<p>Ta daj Pan spokój, ta ja si na tym znam!</p>

<p>Na te kawałki – ja za morowa!</p>

<p>Ja w sprawach serca doświadczeni mam!</p>

<p>Ta po co tracić nadaremni słowa!</p>

<p>Jak Pan mnie kocha to wi Pan co Pan zrób?</p>

<p>Ta jedź Pan ze mnu do mego Lwowa</p>

<p>I nim co bedzi ta weź Pan ze mnu ślub!</p>

<p>Czasem bywa, że z Lwowianką się Lwowianin spotka gdzieś</p>

<p>To on jej mówi – Joj kochanko! Ta joj, ta czemu nie!</p>

<p>Ta ja do mamci pójdy jutro, ale dziś pocałuj mnie!</p>

<p>Ta ja miłuji, ta ja szanuji. A ona z niego śmieje się:</p>

<p>Czy z Warszawy czy z Poznania, wszędzie panny istny cud!</p>

<p>Wszystkie skore do kochania, tylko Lwów – to zimny gród!</p>

<p>Na nic wiersze, sentymenty!Każda z nich zasadę ma.</p>

<p>Mów Lwowiance komplementy, ona ci odpowiedź da!</p>

<p>MOJA GITARA</p>

<p>(słowa: Emanuel Schlechter</p>

<p>muzyka: W. Tychowski, E. Landowski)</p>

<p>Mam gitarę kupioną we Lwowie</p>

<p>Mam ją chyba z dwadzieścia parę lat.</p>

<p>74 Miłosz Skrzyński: Lwów z pieśnią. Historia w pigułce</p>

<p>Urodziła się na Łyczakowie</p>

<p>U stolarza, który przy niej</p>

<p>Lubił śpiewać swej dziewczynie.</p>

<p>Z tą gitarą wędruję po świecie</p>

<p>Na dancingach co nocy na niej gram</p>

<p>Ale gdy jesteśmy sami</p>

<p>Wtedy najcudowniej brzmi</p>

<p>Gdy o Lwowie rzewnym głosem śpiewa mi!</p>

<p>Przyjacielu co chcesz to mów</p>

<p>Nie ma jak rozśpiewany Lwów!</p>

<p>Tam gdy batiar sztajerka gra</p>

<p>To nawet stare domy tańczą oj di ri di ra</p>

<p>Szkoda gadać i szkoda słów</p>

<p>Nie ma, nie ma jak miasto Lwów!</p>

<p>Nie ma jak to: ta joj, ta idź!</p>

<p>Ta chcesz szczęśliwym być</p>

<p>To jedź do Lwowa!</p>

<p>Ta gitara choć tylko jest z drzewa</p>

<p>Ale serce i duszę ludzką ma,</p>

<p>Kiedy tuli się do mnie i śpiewa</p>

<p>To aż z oczu łzy wyciska</p>

<p>Taka jest mi wtedy bliska!</p>

<p>I lecimy myślami do Lwowa</p>

<p>Przebiegamy ulice wzdłuż i wszerz</p>

<p>75 Miłosz Skrzyński: Lwów z pieśnią. Historia w pigułce</p>

<p>I stajemy aż na Rynku</p>

<p>Gdzie kamienny stoi lew</p>

<p>Zasłuchany w mój i mej gitary śpiew.</p>

<p>BAL U CIOTKI MARCINOWEJ</p>

<p>(słowa i muzyka: Z. Rolff)</p>

<p>Dziś u ciotki Marcinowej wielki bal nad bale</p>

<p>do tanecznej sali goście pchają się</p>

<p>Jóźko, Antek, Staś i cała wiara z Łyczakowa</p>

<p>Dzisiaj tam pół Lwowa jest!</p>

<p>No to się wie!</p>

<p>Bufet aligancko zastawiony</p>

<p>Kiszki, kiełbas sześć</p>

<p>Studzinina, szprotki, salcesony</p>

<p>Jest co jeść!</p>

<p>Rżnie muzyczka,trzeszczą ściany</p>

<p>Kadryl z figurami dla odmiany</p>

<p>Foxtrot wyginany fest!</p>

<p>Argentyńskie, namiętowe tango z prysiudami</p>

<p>Sztajer, polka, rypcium-pypcium</p>

<p>Fajno jest!</p>

<p>A nasza ciotka Marcinowa</p>

<p>Też w nogach czuje gaz</p>

<p>Spogląda wkoło jak królowa</p>

<p>I tańczy raz po raz.</p>

<p>Na nosie jej wyrośli kwiatki</p>

<p>Ma filutową twarz</p>

<p>76 Miłosz Skrzyński: Lwów z pieśnią. Historia w pigułce</p>

<p>Szalone to zapusty</p>

<p>Karnawał mokry,tłusty</p>

<p>Ta joj! Szaleje naród nasz!</p>

<p>Szurdidam, że życiem, a na masz!</p>

<p>Aranżer wrzeszczy</p>

<p>Wódka tryska</p>

<p>Każdy ściska</p>

<p>Mańkę swą!</p>

<p>Gdy muzyczka grać przestaje</p>

<p>Woła – mało jeszcze!</p>

<p>Aż w posadach trzeszczy</p>

<p>Cały dom.</p>

<p>RANDKA POD ,,WIEDEŃSKĄ”</p>

<p>(słowa: Wiktor Budzyński</p>

<p>Muzyka: Paweł Andrzej Asłanowicz)</p>

<p>Pohulanka i Wysoki Zamek</p>

<p>Ogród Jezuicki pełen mamek</p>

<p>Tam gdzie miewał randy</p>

<p>Każdy lwowski dandy</p>

<p>Swym urokiem już nie nęcą nas.</p>

<p>Budka pod Wiedeńską ta z zegarem</p>

<p>Dziś gromadzi cały lwowski harem</p>

<p>Emeryty stare</p>

<p>Panny i baciary</p>

<p>Wszyscy ze mną nucą dzisiaj wraz:</p>

<p>77 Miłosz Skrzyński: Lwów z pieśnią. Historia w pigułce</p>

<p>Randka pod Wiedeńską</p>

<p>Randka pod Wiedeńską</p>

<p>Kto jej nie miał w życiu choć jeden raz!</p>

<p>Tutaj w zamieszaniu</p>

<p>W tramwajów skrzyżowaniu</p>

<p>Marzy o kochaniu</p>

<p>Dziś każdy z nas!</p>

<p>Pod Wiedeńską randka</p>

<p>Cudne wróży sny</p>

<p>Więc się tam spotkamy</p>

<p>Ja i ty!</p>

<p>Randka pod Wiedeńską</p>

<p>Randka pod Wiedeńską</p>

<p>I ta budka pełna kras</p>

<p>Dziś łączy nas.</p>

<p>Czaczkes przyszedł raz do Minczelesa</p>

<p>On załatwić chciał z nim interesa</p>

<p>Lecz Minczeles-Ali</p>

<p>Nie mam czasu wcali,</p>

<p>Mów gdzie się spotkamy dzisiaj, gdzie?</p>

<p>Czaczkes chce w ,,De la Paix” lub w ,,Reklamie”</p>

<p>Minczeles oburza się – Ty chamie!</p>

<p>Dzisiaj wszystkie sprawy</p>

<p>Handel, flirt, obławy</p>

<p>Pod Wiedeńską tam załatwia się!</p>

<p>78 Miłosz Skrzyński: Lwów z pieśnią. Historia w pigułce</p>

<p>KARUZELA</p>

<p>(słowa: Z.i P. Haar</p>

<p>muzyka:J. Wilner)</p>

<p>NA Lewandówce jest ruch</p>

<p>Kiedy Miśku w niedzieli ma czas</p>

<p>I ćmagi pije za dwóch</p>

<p>I cygaro sy wpycha w swą twarz.</p>

<p>– Dziś stawiam dwa piwa, forsy mam</p>

<p>Dziś ja tu jestem pan!</p>

<p>I już bałaka jak król:</p>

<p>– Minciu, wszystko nul!</p>

<p>Karuzeli fundny tobi ja</p>

<p>Gdy w niedzieli fajrant panna ma.</p>

<p>Choć panne zemgli, trzymaj si fest,</p>

<p>Boś na huśtawce jest!</p>

<p>W karuzeli fajno pannie jest.</p>

<p>Gdy karuzeli już gra</p>

<p>Miśku Mińci serduszko już ma</p>

<p>I bajgli wynyka skądś</p>

<p>I na gularz zapraszaji wciąż.</p>

<p>Dziś słodka Mińcia humorek ma</p>

<p>Na karuzeli już gna.</p>

<p>I już bałaka na fest:</p>

<p>– Miśku,fajno jest!</p>

<p>Panie Miśku, w głowi kręci si</p>

<p>Panie Miśku, joj, niedobrze mi!</p>

<p>79 Miłosz Skrzyński: Lwów z pieśnią. Historia w pigułce</p>

<p>Tak mnieś rozhuśtał, że brak mi tchu</p>

<p>Tak wszystko hula tu.</p>

<p>Panie Miśku, jak nam fajnie tu!</p>

<p>Z udziałem Szczepka i Tońka powstały trzy filmy fabularne, gdzie para</p>

<p>biednych, ale dobrych, wesołych i szlachetnych batiarów, pomagając innym dobrym</p>

<p>ludziom, przeżywa wiele przygód, bawiąc widza wspaniałymi dialogami. Filmy</p>

<p>,,Włóczęgi” i ,,Będzie lepiej” przeleżały w archiwach, cenzura uniemożliwiła ich</p>

<p>pokazywanie, wyemitowane zostały dopiero po 1989 roku. Dziś są ogólnie dostępne i</p>

<p>mają cały czas wierną widownię. Film ,,Serce Batiara” z 1939 roku nie zdążył wejść</p>

<p>nigdy na ekrany, a wszystkie jego kopie zaginęły podczas wojny. W filmie</p>

<p>oczywiście też batiarzy śpiewali.</p>

<p>LWÓW JEST JEDEN NA ŚWIECIE znana też jako TYLKO WE LWOWIE</p>

<p>Piosenka z filmu ,,Włóczęgi”</p>

<p>(słowa:Emanuel Schlechter</p>

<p>muzyka:Henryk Wars)</p>

<p>Niech inni sy jadą, dzie mogą, dzie chcą,</p>

<p>Do Widnia, Paryża,Londynu,</p>

<p>A ja si zy Lwowa ni ruszym za próg!</p>

<p>Ta mamciu, ta skarz mnie Bóg!</p>

<p>Bo gdzie jeszcze ludziom tak dobrze jak tu?</p>

<p>Tylko we Lwowie!</p>

<p>Gdzie pieśnią cię budzą i tulą do snu?</p>

<p>Tylko we Lwowie!</p>

<p>Czy bogacz czy dziad, jest tam za ,,pan brat”</p>

<p>I każdy ma uśmiech na twarzy!</p>

<p>80 Miłosz Skrzyński: Lwów z pieśnią. Historia w pigułce</p>

<p>A panny to ma słodziutkie ten gród</p>

<p>Jak sok, czekolada i miód!</p>

<p>Więc gdybym się kiedyś urodzić miał znów</p>

<p>Tylko we Lwowie!</p>

<p>Bo ni ma gadania i co chcesz to mów</p>

<p>Ni ma jak Lwów!</p>

<p>Możliwe, że więcej ładniejszych jest miast</p>

<p>Lecz Lwów jest jedyny na świecie!</p>

<p>I z niego wyjechać ta gdzież ja bym mógł!</p>

<p>Ta mamciu, ta skarz mnie Bóg!</p>

<p>MY DWAJ-OBACWAJ</p>

<p>piosenka z filmu ,,Będzie lepiej”</p>

<p>(słowa:Emanuel Slechter</p>

<p>muzyka:Henryk Wars)</p>

<p>– Popamiętaj ty sy Tońku!</p>

<p>– Powidz Szczepciu, powidz co?</p>

<p>– To si tobi przyda</p>

<p>bo pamiętaj, ży ni bida</p>

<p>Ali piniundz to niszczeńści! O!</p>

<p>Kto ma forsy temu zdai si</p>

<p>Temu zdai si, że on król</p>

<p>Żyji, piji i przedstawia sy</p>

<p>Że kużdyn przed nim nul!</p>

<p>A gdy nagli forsa skończy si</p>

<p>81 Miłosz Skrzyński: Lwów z pieśnią. Historia w pigułce</p>

<p>Zara kończy si cały bal!</p>

<p>Stęka, kwęka i zostaje mu</p>

<p>Po tyj forsi żal.</p>

<p>A my dwaj-obacwaj</p>

<p>Ni mamy nic i mamy raj!</p>

<p>Nam nic ni zrobi zło</p>

<p>Bo trać jak ni masz co!</p>

<p>Jak jest zima to martwimy si</p>

<p>A cieszymy si jak jest maj!</p>

<p>I bez świat hulamy sobi tak</p>

<p>Razym, obacwaj!</p>

<p>– Popamiętaj ty sy Tońku!</p>

<p>– Powidz Szczepciu, powidz co?</p>

<p>– Że kulega braci</p>

<p>Najwięcy w życiu znaczy</p>

<p>Nawyt wiency niż milionów sto!</p>

<p>Kto ma forsy, ten kólegi ma</p>

<p>Przyjacieli ma, wszystku ma!</p>

<p>Jest kuchany, żyju, piju z nim</p>

<p>Dzie si tylku da!</p>

<p>A gdy nagli forsa skończy si</p>

<p>Wtedy wisza si na nim psy!</p>

<p>Nikt gu ni zna, nikt ni kocha go</p>

<p>To nie to co my!</p>

<p>82 Miłosz Skrzyński: Lwów z pieśnią. Historia w pigułce</p>

<p>Bo my dwa-obacwaj</p>

<p>Bo takich ni ma cały kraj!</p>

<p>My dwa,o ho-ho</p>

<p>To tak jak innych sto!</p>

<p>SERCE BATIARA (piosenka z filmu ,,Serce Batiara”)</p>

<p>słowa:Emanuel Schlechter</p>

<p>muzyka:Henryk Wars</p>

<p>Za rogatkami chodzą batiary</p>

<p>Ni mają na miszkani, na wikt</p>

<p>Ali śpiwają, ni narzekają</p>

<p>Bo mają serca jak nikt!</p>

<p>Za rogatkami chodzą dziewczęta:</p>

<p>Suknie z perkalu, usta jak mak.</p>

<p>Nie chcą paniczów, na nic nie liczą</p>

<p>Ino śpiewają se tak:</p>

<p>Mówcie co chcecie</p>

<p>nie ma świecie</p>

<p>Joj! Jak serce batiara!</p>

<p>Proste, otwarte,</p>

<p>Najwięcej warte.</p>

<p>Joj! Jest serce batiara!</p>

<p>Zrobisz mu krzywdę</p>

<p>To wtedu się strzeż!</p>

<p>Batiar pokaże ci kły!</p>

<p>83 Miłosz Skrzyński: Lwów z pieśnią. Historia w pigułce</p>

<p>A zrobisz mu dobrze</p>

<p>to on tobie też!</p>

<p>Sto razy więcej jak ty!</p>

<p>Mówcie co chcecie</p>

<p>Nie ma na świecie</p>

<p>Joj! Jak serce batiara!</p>

<p>Batiar jak trza</p>

<p>To życie swe da</p>

<p>Bo takie serce on ma!</p>

<p>Lwów jako metropolia, ważny węzeł kolejowy, posiadający silny garnizon</p>

<p>pozostawał bardzo ważnym punktem strategicznym. Ze względu na swe położenie w</p>

<p>planach polskiego dowództwa wykorzystany miał być skutecznie w przypadku</p>

<p>ewentualnego konfliktu ze Związkiem Radzieckim (niewielka odległość do</p>

<p>sojuszniczej Rumunii czy Węgier), w nadchodzącym konflikcie z Niemcami brany</p>

<p>był pod uwagę tylko jako dalekie zaplecze frontu, a więc ośrodek mobilizacyjny,</p>

<p>medyczny, zaopatrzeniowy itp. Nie obawiano i nie spodziewano się wystąpienia</p>

<p>zbrojnego ZSRR (pakt o nieagresji z 1932 roku) i obrony przed Niemcami ze</p>

<p>względu chociażby na dużą odległość od miejsc przewidywanych walk. Na skutek</p>

<p>sierpniowych mobilizacji miasto opuszczają duże jednostki wojskowe i udają się na</p>

<p>wyznaczone im miejsca koncentracji na zachodzie Polski – m.in. bataliony i</p>

<p>dywizjony pancerne, samochodowe, 6 Pułk Lotnictwa, 14 Pułk Ułanów</p>

<p>Jazłowieckich, pułki piechoty oraz artylerii lekkiej i ciężkiej. Pozostają tylko</p>

<p>jednostki zapasowe i tyłowe, bardzo zresztą nieliczne. Już 1 września Lwów</p>

<p>przeżywa swój pierwszy nalot bombowy. Nad miastem morderczo szaleje 29</p>

<p>samolotów Heinkel. Uszkodzono dworzec kolejowy, wiele budynków przy ulicach</p>

<p>Gródeckiej i Janowskiej, na ul. Kopernika cerkiew grecko-katolicką Św. Ducha,</p>

<p>84 Miłosz Skrzyński: Lwów z pieśnią. Historia w pigułce</p>

<p>fabrykę wódek Baczewskiego. Bombardowano też tory kolejowe i stojące tam</p>

<p>pociągi na wysokości Lewandówki. Krystyna Trawińska, wtenczas jeszcze uczennica</p>

<p>wspomina ten dzień: ,,Na Lewandówkę sprowadziliśmy się z początkiem wakacji do</p>

<p>nowo wybudowanego domu. Już 1 września bomba zerwała dach, Niemcy strasznie</p>

<p>atakowali stojące w pobliżu pociągi. Wielkim szokiem było dla nas wszystkich to, że</p>

<p>zbombardowali i zmasakrowali m.in. pociąg z dziećmi wracającymi z kolonii letnich.</p>

<p>W okolicy były też działki pól uprawnych, nad jedną z nich, porośniętą główkami</p>

<p>kapusty zszedł nisko bombowiec i ostrzeliwał grządki z karabinów maszynowych,</p>

<p>myśląc zapewne, że są to głowy ludzkie. Rodzice zdecydowali, że wrócimy do</p>

<p>naszego starego mieszkania na rogu Janowskiej z Kleparowską i tam przeczekamy</p>

<p>bezpieczniej”. Zorganizowano szybko obronę przeciwlotniczą i przeciwgazową</p>

<p>wyposażoną w całkiem dobry, w zupełności wystarczający sprzęt, a działka</p>

<p>przeciwlotnicze spełniały najnowocześniejsze wymogi, ich ilość była także</p>

<p>wystarczająca do skutecznego ochraniania miasta. Powołano Straż Bezpieczeństwa i</p>

<p>Komitet Obrony Lwowa.</p>

<p>Wydarzyło się jednak coś, czego nie przewidział polski sztab</p>

<p>głównodowodzący. Wojska niemieckie zaatakowały również z terenu Słowacji,</p>

<p>radząc sobie dostatecznie z pokonywaniem przeszkód naturalnych. Upadł mit o</p>

<p>niemożliwości sforsowania gór i ich dodatkowym walorom obronnym. Bohaterski,</p>

<p>ale krótki opór stawiają nieliczne tam oddziały polskich armii ,,Kraków” i ,,Karpaty”.</p>

<p>Niemieckie jednostki pancerne i górskie, skutecznie opóźniane przez działania</p>

<p>obrońców, rozpoczynają jednak rajd w kierunku Lwowa. 7 września rozpoczyna się</p>

<p>rozkazem dowództwa organizowanie obrony miasta. Zmienia się również koncepcja</p>

<p>obronna Naczelnego Wodza marszałka Śmigłego-Rydza. Po znacznych sukcesach</p>

<p>niemieckich na zachodzie i północy postanawia stworzyć na terenach południowo-wschodnich silny bastion obronny w celu utrzymania chociażby połączenia z Europą</p>

<p>i sojusznikami poprzez Rumunię. Przy takim wariancie Lwów staje się bardzo</p>

<p>ważnym punktem strategicznym. Broniony ma być na dalekim przedpolu w oparciu o</p>

<p>85 Miłosz Skrzyński: Lwów z pieśnią. Historia w pigułce</p>

<p>okoliczne rzeki, lasy, wzgórza i miejscowości. Do miasta napływają cały czas i</p>

<p>mobilizują się nowe oddziały wojskowe. Pod okiem doświadczonych oficerów</p>

<p>dobrze uzbrojone i świetnie zorganizowane stają się znaczącą siłą zdolną do odparcia</p>

<p>nieprzyjaciela.</p>

<p>Urzędujący we Lwowie metropolita Andrzej Szeptycki – greckokatolicki</p>

<p>arcybiskup, brat słynnego polskiego generała Stanisława Szeptyckiego i wnuk hr.</p>

<p>Aleksandra Fredry, mający częste zatargi z polskimi władzami, uważający, że teren</p>

<p>Galicji Wschodniej powinien stanowić niepodległe państwo ukraińskie, gdyż ,,Polacy</p>

<p>nie są w stanie obronić swojej niepodległości, są imperialistami i wynarodowiają</p>

<p>Ukraińców” – rozpoczął akcję niedopuszczania do antypolskich wystąpień i zalecał</p>

<p>życzliwą neutralność społeczności ukraińskiej. W liście pasterskim do</p>

<p>duchowieństwa pisał: ,,Nie pozwólcie nakłonić się do żadnych aktów sprzeciwu bądź</p>

<p>nieposłuszeństwa wobec władzy, zachowajcie równowagę i spokój, jedność i zgodę,</p>

<p>we wszystkim kierujcie się rozumem umocnionym przez wiarę”. Na prośbę generała</p>

<p>Władysława Langnera, jednego z dowodzących obroną Lwowa, o pomoc w</p>

<p>utrzymaniu spokoju po pojawiających się aktach sabotażu ze strony ukraińskiej, w</p>

<p>liście do wiernych ogłasza, że ,,Niemcy są wspólnym wrogiem Polaków i</p>

<p>Ukraińców”. 15 września, już w czasie walk o Lwów, w ukraińskiej gazecie DIŁO</p>

<p>wraz z przewodniczącym UNDO ( Українське Національно-Демократичне</p>

<p>Об'єднання) Wasylem Mudrym składają oświadczenie: ,,ńcy wierni są wezwaniu</p>

<p>swego przywództwa i czynnikom władzy państwowej oraz zdrowemu instynktowi</p>

<p>samozachowawczemu. W czasach, kiedy panują wyjątkowe prawa wojenne, podczas</p>

<p>całego okresu wojny i w dzisiejszych dniach we Lwowie zachowują się spokojnie i</p>

<p>stosownie oraz przyjmują godną postawę wobec wydarzeń historycznych, których</p>

<p>rozwiązanie leży w rękach walczących armii państwowych”. Były jednak powody do</p>

<p>obaw, ponieważ ukraiński OUN współpracował z niemieckim wywiadem</p>

<p>wojskowym – abwehrą, był przez nią zbrojony, szkolony i finansowany, a stojący na</p>

<p>jej czele admirał Wilhelm Canaris, przez niektórych dziś nazywany bohaterem ze</p>

<p>86 Miłosz Skrzyński: Lwów z pieśnią. Historia w pigułce</p>

<p>względu na swój udział w opozycji antyhitlerowskiej, był autorem planu</p>

<p>wymordowania wszystkich Polaków we Lwowie rękami miejscowych Ukraińców.</p>

<p>Miasto przygotowuje się do obrony zarówno na wysuniętych przedpolach, jak i</p>

<p>w obronie bezpośredniej. Nękające je ciągłe naloty sieją spustoszenie i panikę,</p>

<p>rezygnację, a dochodzące niepomyślne wiadomości z frontu i ogromne rzesze</p>

<p>przybywających uchodźców przynoszących wieści o wszystkich okropieństwach tej</p>

<p>wojny także nie wpływają dobrze na morale ludności. Generał (wtenczas jeszcze</p>

<p>pułkownik) Stanisław Maczek wezwany przez gen. Sosnkowskiego do Lwowa na 12</p>

<p>września, w celu zdania raportu i uzgodnień co do zadań swojej brygady, tak go</p>

<p>wspomina: ,,Jaki to inny Lwów. Zamarły, przyczajony jak ktoś, kto oczekuje</p>

<p>spodziewanego ciosu z rezygnacją. Ciemny, brudny z przemykającymi się chyłkiem</p>

<p>postaciami, oświetlony tylko tu i tam wygasającymi pożarami po bombardowaniach.</p>

<p>To nie Lwów z lat 1918-19, to nie Lwów z roku 1920 – dumny i pewny siebie gród</p>

<p>kresowy, kładący się bohatersko na poprzek uderzeniom ze wschodu. To nie twierdza</p>

<p>zasłaniająca swą piersią Rzeczpospolitą w nadziei, że ta się ocknie – więc trzeba jej</p>

<p>dać czas na ocknienie – jak tyle razy w czasie przebogatej historii tego ,,semper</p>

<p>fidelis” miasta polskiego. To nie straż przednia Rzeczypospolitej. To wprost</p>

<p>przeciwnie – waląca się Rzeczpospolita, która ostatnim tchem od zachodu podchodzi</p>

<p>do Lwowa, by dać ostatni i tu odpór, już może tylko dla historii. Tylko gdzieniegdzie</p>

<p>półotwarta brama i ktoś wypatrujący i wysłuchujący... że może jednak? Ktoś</p>

<p>podskakujący do mego samochodu z nadzieją w pytających oczach, na widok mej</p>

<p>czarnej kurtki pancerniaka, że może jakieś hufce pancerne sprawią jeszcze cud. Ktoś</p>

<p>wtykający ostatnie swe papierosy, czekoladę i owoce dla polskiego żołnierza, ktoś</p>

<p>znaczący nas w milczeniu znakiem krzyża świętego. To już nie straż przednia, ale</p>

<p>porzucona w beznadziejności straż tylna. Ale i ja nie chcę jeszcze spojrzeć realnie w</p>

<p>oczy rzeczywistości. Jeszcze niepobita 10 brygada kawalerii, jeszcze jak kiedyś</p>

<p>radością napawa świadomość, że bijemy się dla Lwowa, że jak kiedyś w latach 1918-19 idziemy z odsieczą. Jeszcze świadomość, że możemy się bić, wypiera i tamuje</p>

<p>87 Miłosz Skrzyński: Lwów z pieśnią. Historia w pigułce</p>

<p>wszelkie czarne i posępne myśli”.</p>

<p>12 września pod Lwów podchodzą wojska niemieckie. Grupa motorowa</p>

<p>próbuje, wykorzystując zaskoczenie, opanować ważne punkty w mieście. Docierają</p>

<p>aż do kościoła Św. Elżbiety. Obrońcy po ciężkich walkach opanowują sytuację i</p>

<p>wypierają nieprzyjaciela. Od tej chwili toczyć się już będą walki zarówno dotyczące</p>

<p>obrony miasta na jego wszystkich odcinkach, jak i w okolicach z oddziałami polskimi</p>

<p>próbującymi przebijać się z odsieczą lub angażującymi atakujących w celu</p>

<p>odciążenia obrońców. Obok wojsk regularnych aktywny udział w walkach biorą</p>

<p>ochotnicze bataliony Obrony Narodowej formowane z mieszkańców. Harcerze i</p>

<p>weterani. Polacy są zdolni skutecznie kontratakować. Niektóre punkty strategiczne</p>

<p>przechodzą z rąk do rąk. W mieście panuje ciężka sytuacja. Napływ wielkiej ilości</p>

<p>uchodźców (ok. 100 tys.) powoduje problemy z żywnością, nie ma gazu, wody i</p>

<p>energii elektrycznej. Brakuje wody do gaszenia pożarów spowodowanych</p>

<p>bombardowaniem czy ostrzałem. Ale gród odznaczony Virtuti Militari nie podda się</p>

<p>tak łatwo. Do piosenki z filmu ,,Serce Batiara” o tym samym tytule Wiktor</p>

<p>Budzyński dopisuje nowe zwrotki:</p>

<p>Za rogatkami wiosna i lato</p>

<p>Poszli batiary, poszli na bój.</p>

<p>Jeden z bagnetem, drugi z armatą</p>

<p>Za honor Lwowa i swój!</p>

<p>Za rogatkami gdy przyszła pora</p>

<p>Batiar swej ziemi bronił jak lew.</p>

<p>Okopem była mu każda nora</p>

<p>A medal jego to krew.</p>

<p>Lwów czy Warszawa</p>

<p>Czy gdzie on tam jest</p>

<p>88 Miłosz Skrzyński: Lwów z pieśnią. Historia w pigułce</p>

<p>Batiar jest zawsze ten sam.</p>

<p>Serce ma złote i wierny jak pies,</p>

<p>Czy chodzi tutaj czy tam.</p>

<p>Niemcom bardzo zależy na zdobyciu miasta. Nikt jednak nie ma pojęcia o</p>

<p>tajnym układzie Ribbentrop-Mołotow, na mocy którego miasto oddane zostało</p>

<p>Związkowi Radzieckiemu. 17 września Armia Czerwona wkracza na teren</p>

<p>Rzeczypospolitej. W nocy z 18 na 19 września sowiecki pododdział próbuje wedrzeć</p>

<p>się do miasta od strony Łyczakowa, zostaje jednak skutecznie odparty. Niemcy</p>

<p>opuszczają częściowo swoje stanowiska, z których prowadzili oblężenie, ich miejsce</p>

<p>zajmują Sowieci. 19 września rano na Rogatce Łyczakowskiej pojawili się radzieccy</p>

<p>parlamentariusze z propozycją rokowań dot. poddania Lwowa. Niedługo po tym na</p>

<p>Rogatce Gródeckiej to samo proponowali obrońcom oficerowie niemieccy, a</p>

<p>konkretnie przekazanie im kontroli nad miastem. Obydwie armie szykują się do</p>

<p>ostatecznego szturmu miasta, ale 20 września Niemcy otrzymują rozkaz odstąpienia</p>

<p>od oblężenia i wycofania się na linię demarkacyjną ustaloną paktem Ribbentrop-Mołotow. Rozpoczynają więc odwrót, a swoje stanowiska przekazują jednostkom</p>

<p>Armii Czerwonej. Wieczorem 21 września gen. Langner ,,nie chcąc narażać miasta</p>

<p>na całkowite zniszczenie, a ludności cywilnej na śmierć”, postanawia rozpocząć</p>

<p>pertraktacje z bolszewikami. Następnego dnia oficerowie Armii Czerwonej bez</p>

<p>żadnych sprzeciwów przyjmują wszystkie warunki obrońców. Jeden z punktów</p>

<p>umowy stanowi: ,,Jeńcy szeregowi i młodsi oficerowie kolumnami pieszymi, starsi</p>

<p>oficerowie autami opuszczą miasto wzdłuż szosy Lwów – Kurowice [...] 8. Oficerom</p>

<p>Wojsk Polskich gwarantuje się osobistą swobodę i nietykalność ich osobistej</p>

<p>własności. Przy przejazdach do Państw Obcych rozstrzyga Władza Miejska wraz z</p>

<p>przedstawicielami włdyplomatycznych danego Państwa”. południu rozpoczyna się</p>

<p>okupacja sowiecka. Do miasta wkroczyły oddziały wojskowe i NKWD. Bolszewicy</p>

<p>tak łatwo zgadzający się na wszystkie polskie warunki nie planowali ich</p>

<p>89 Miłosz Skrzyński: Lwów z pieśnią. Historia w pigułce</p>

<p>dotrzymywać. Opuszczających miasto oficerów polskich otoczono i zatrzymano już</p>

<p>na Rogatce Łyczakowskiej. Pieszo poprowadzono do Tarnopola, a stamtąd odjechali</p>

<p>w nieznane. Wielu z nich odnaleziono w masowych grobach pod Charkowem. Jeden</p>

<p>z młodszych podoficerów wspominał po latach: ,,Przy drodze stał oficer NKWD.</p>

<p>Przyglądał się nam, niektórych o coś pytał. Popatrzył na mnie i mówi – ty ukraiński</p>

<p>chłop, wracaj do domu. Jak ja mógł zostawić wtedy mój pułk? Pułk idzie do niewoli,</p>

<p>ja z pułkiem”. Podoficer ten później po odbyciu piekła łagrów trafił do II Korpusu,</p>

<p>przeszedł szlak bojowy łącznie z Monte Cassino, a do domu już nigdy nie wrócił.</p>

<p>Lwów zostaje przyłączony do Ukraińskiej Socjalistycznej Republiki</p>

<p>Radzieckiej. Prowadzona zaczyna być polityka stalinowska taka sama jak na</p>

<p>wszystkich anektowanych terenach i w całym Związku Radzieckim. Oficjalnie</p>

<p>zaczynają działać polscy komuniści: Wanda Wasilewska, Władysław Broniewski,</p>

<p>Aleksander Wat. Wanda Wasilewska zostaje nawet deputowaną do Rady Najwyższej</p>

<p>ZSRR. Do uświadamiania politycznego ludności komuniści zaczynają wydawać</p>

<p>gazetę Czerwony Sztandar. Mieszkańcom Lwowa przychodzi zmierzyć się z całkiem</p>

<p>nową rzeczywistością. Już samo pojawienie się wojsk sowieckich wzbudza u ludzi</p>

<p>zdziwienie. Każdy, choć trochę orientujący się w historii barwy i broni wojsk,</p>

<p>potwierdzi, iż w tym czasie Armia Czerwona, posiadająca dużą ilość dobrej jakości</p>

<p>sprzętu ofensywnego, czyli czołgów (choćby bardzo udanego BT), pojazdów</p>

<p>pancernych, dział itp., odróżniała się często bardzo wyglądem i zachowaniem</p>

<p>przeciętnego żołnierza. Służyło w niej bowiem wielu obywateli azjatyckich republik</p>

<p>czy najodleglejszych zakątków imperium. Krystyna Trawińska tak to często</p>

<p>przedstawiała: ,,To było dla nas coś strasznego. Potężne czołgi jechały ulicami, jeśli</p>

<p>któryś zjechał trochę z trasy lub próbował zawrócić, ze strasznym chrzęstem wyrywał</p>

<p>krawężniki. Nieraz widzieliśmy ćwiczące na naszych Błoniach polskie tankietki, ale</p>

<p>one przy tych wyglądały jak zabawki. Sami żołnierze zaś dziwni, w parcianych</p>

<p>butach, w szynelach do ziemi, w czapkach budionnówkach, na ramionach nieśli</p>

<p>90 Miłosz Skrzyński: Lwów z pieśnią. Historia w pigułce</p>

<p>bardzo długie karabiny na sznurkach z długimi bagnetami, na plecach zamiast</p>

<p>plecaków zwykłe worki też na sznurkach. Tak szli, szli, jeśli mieli chwilę przerwy</p>

<p>przysiadali gdzieś, wyciągali z tych swoich worków kawałek czarnego chleba albo</p>

<p>ziemniaka w łupinach i jedli. Po ulicach chodziły patrole, po naszej też. Znaliśmy już</p>

<p>z widzenia tych żołnierzy i oni nas. Wiedzieli, kim jesteśmy i że tam mieszkamy.</p>

<p>Mimo to co jakiś czas łomotali kolbami do drzwi i krzyczeli, że będzie prowierka</p>

<p>dokumentow – otwierać! Po takiej prowierce z domu zawsze coś ginęło, chociażby</p>

<p>nawet kawałek mydła. W porównaniu do wyglądu żołnierzy, jakich widywaliśmy,</p>

<p>polskich, węgierskich, rumuńskich czy ostatnio niemieckich, ci byli straszni... jak z</p>

<p>innego świata. Nie lubiły ich psy, już z daleka wyczuwały, ich szynele śmierdziały</p>

<p>jakimś dziegciem.( Podobną historię opowiadał też znany i wspaniały aktor Ryszard</p>

<p>Pietruski, rodowity Lwowianin, o takich właśnie reakcjach swojego psa na żołnierzy</p>

<p>sowieckich). Mieliśmy dużego owczarka alzackiego, on z daleka ich wyczuwał i już</p>

<p>zaczynał warczeć. Po jego reakcji wiedzieliśmy, że zaraz zza rogu wyłoni się patrol i</p>

<p>trzymaliśmy, uspokajaliśmy go. Raz kiedyś biegał sam po podwórku, zaczął ujadać</p>

<p>na rosyjskiego oficera, nikt nie zdążył zareagować, a ten wyjął pistolet i po prostu</p>

<p>strzelił do psa. Przestrzelił mu łapę, zwierzak nie chodził już sam, tylko tak kuśtykał</p>

<p>ledwo, bracia musieli go wynosić na podwórko”.</p>

<p>Tymczasem miasto staje się naprawdę radzieckie. W październiku 22 odbyły się</p>

<p>wybory do Zgromadzenia Narodowego Ukrainy Zachodniej, a już 26-28 to właśnie</p>

<p>Zgromadzenie przegłosowuje oficjalnie decyzję o przyłączeniu Ukrainy Zachodniej</p>

<p>do Ukraińskiej Socjalistycznej Republiki Radzieckiej. W grudniu unieważniono</p>

<p>polską walutę i dokonano jej wymiany, następnie wprowadzono czas moskiewski i</p>

<p>radziecki kalendarz. A radziecki system edukacyjny Krystyna Trawińska tak</p>

<p>wspomina: ,,Po klasie chodziła, a właściwie kuśtykała taka mała wredna</p>

<p>nauczycielka – kuternoga na nią mówiliśmy – i kazała nam powtarzać i</p>

<p>zapamiętywać. Kto nasz Bóg? Stalin! Komu słońce wiecznie świecić będzie?</p>

<p>Stalinowi! Itd., itp. Co jakiś czas prowadzali nas do kina – bo to kultura – a oni</p>

<p>91 Miłosz Skrzyński: Lwów z pieśnią. Historia w pigułce</p>

<p>bardzo na kulturę stawiali, do dziś pamiętam jeden z filmów – Natałka Połtawka”. I</p>

<p>tym sposobem dzieci i młodzież, która nauczona była czcić 3-go Maja czy 11-go</p>

<p>Listopada, o świętach religijnych nie wspominając, chodziła z rodzicami na</p>

<p>przedstawienia słynnych lwowskich teatrów, bawiła się na festynach w Parku</p>

<p>Stryjskim, uczona była nowej rzeczywistości.</p>

<p>W marcu 1940 roku wszyscy obywatele, wszystkich narodowości żyjących we</p>

<p>Lwowie, stają się obywatelami radzieckimi. Otrzymują radzieckie paszporty,</p>

<p>oficjalnie już, bez żadnych zastrzeżeń obowiązują ich wszystkie przepisy Kraju Rad,</p>

<p>łącznie z obowiązkiem służby wojskowej. W mieście trwa terror bolszewicki. Już od</p>

<p>pierwszych dni nowej władzy zapełniają się więzienia przejęte teraz przez</p>

<p>wszechwładne NKWD. W grudniu 1939 roku zatrzymani zostają wszyscy</p>

<p>zarejestrowani oficerowie wojska polskiego. Trafiają na Brygidki, a później na zsyłkę</p>

<p>w głąb ZSRR. Wywiezione zostają także rodziny wojskowych, policjantów i</p>

<p>urzędników państwowych. Wielkie, zorganizowane akcje deportacji na Syberię i do</p>

<p>Kazachstanu miały miejsce nocami z 9 na 10 lutego, 12 na 13 kwietnia i 28 na 29</p>

<p>maja 1940 roku oraz 21 na 22 maja 1941. Oprócz Brygidek złą sławę zdobywa także</p>

<p>więzienie śledcze NKWD na Zamarstynowie. W mieście zaczynają już też działać</p>

<p>organizacje podziemne (ZWZ) pozostające w kontakcie z rządem emigracyjnym i</p>

<p>konspiracją w niemieckiej strefie okupacyjnej.</p>

<p>Ale lwowski ludek nie byłby sobą, gdyby nie potrafił śmiać się w tak trudnych</p>

<p>chwilach. Powstają zabawne opowieści, których bohaterami są bolszewicy. Ktoś</p>

<p>gdzieś widział takie zdarzenie: do sklepu wielobranżowego wchodzi polski chłop,</p>

<p>kupuje smar do kół w wozie, po nim dwaj stojący tam czerwonoarmiści żądają pół</p>

<p>kilo tego, co wziął on. Po chwili na ulicy plują i wyzywają, że polska marmolada</p>

<p>niedobra. U kogoś znowu jeden z pokoi zajmował sowiecki oficer. Któregoś dnia</p>

<p>przyniósł ze sobą żywe ryby i żeby umieścić je póki co w wodzie, wrzucił do sedesu.</p>

<p>Chciał dolać im świeżej wody i pociągnął za spłuczkę, ryby odpłynęły, a on biegał po</p>

<p>piętrach i po sąsiadach z pistoletem i szukał kto, mu je ukradł. Często mieszkania po</p>

<p>92 Miłosz Skrzyński: Lwów z pieśnią. Historia w pigułce</p>

<p>wywiezionych na wschód polskich bogatych rodzinach inteligenckich zajmowali</p>

<p>radzieccy oficerowie z rodzinami. Oczywiście przejmowali też wszystko, co tam</p>

<p>pozostało, łącznie z zawartością szaf. Żony tych oficerów, udając się na bale</p>

<p>oficerskie, miały stroić się w znalezione tam koszule nocne, perfumować naftaliną, a</p>

<p>czerwienić usta nawet przy pomocy buraka. Takimi historiami ulica odgryzała się</p>

<p>swoim prześladowcom. Ale spotkałem się też z przypadkami, kiedy to całkiem</p>

<p>niedawno młodzi polscy historycy opowiadali te anegdoty w programach</p>

<p>telewizyjnych jako wydarzenia autentyczne.</p>

<p>Na wschód deportowani zostają też artyści polskich scen, muzycy i aktorzy,</p>

<p>między innymi ekipa Lwowskiej Fali. Ich miejsca zajmować zaczęli Ukraińcy, ale</p>

<p>tylko ci, którzy odpowiadali nowej władzy. Jeżeli niektórzy Ukraińcy początkowo w</p>

<p>panowaniu sowieckim widzieli jakąkolwiek szansę na polepszenie swojej sytuacji</p>

<p>narodowościowej, to szybko się rozczarowali. Potrzebowano i tolerowano tylko</p>

<p>Ukraińców radzieckich a wszelkie ciągoty niepodległościowe były automatycznie i</p>

<p>bezwzględnie likwidowane przez NKWD. Jedna z kobiet wspominała, jak to kilka lat</p>

<p>z rzędu do jej rodziny przyjeżdżał dostawca warzyw. Nienawidził państwa polskiego,</p>

<p>nigdy nie mówił przy nich po polsku, twierdził, że języka tego nie zna. Po dwóch</p>

<p>tygodniach panowania władzy radzieckiej pojawił się z ziemniakami i przemówił</p>

<p>piękną, czystą polszczyzną. Widocznie nowa sytuacja zdążyła go już nauczyć, że</p>

<p>istnieje coś gorszego niż polski ucisk i wolał już być znienawidzonym Polakiem niż</p>

<p>obywatelem Kraju Rad. Metropolita Szeptycki o nowej władzy miał odpowiednie</p>

<p>zdanie, duchowieństwu zalecił jednak oficjalną współpracę. W grudniu 1939 roku w</p>

<p>tajemnicy wyświęcił na biskupa Josyfa Slipego.</p>

<p>22 czerwca 1941 roku Niemcy uderzają na Związek Radziecki. Armia</p>

<p>Czerwona ponosi porażki, cofa się na całej linii frontu w panice. To samo dzieje się</p>

<p>we Lwowie. Sowieci opuszczają miasto w pośpiechu, już 23 czerwca nie ma nawet</p>

<p>93 Miłosz Skrzyński: Lwów z pieśnią. Historia w pigułce</p>

<p>załogi w więzieniach, jednak wracają, należy uporządkować po sobie niektóre</p>

<p>sprawy. Więzień nie da się ewakuować, więc rozpoczyna się krwawa masakra. Na</p>

<p>Brygidkach masowo rozstrzelano ponad 7 tys. więźniów, przeważnie politycznych.</p>

<p>Krew płynęła kanałami ściekowymi po miejskich ulicach. Lwowianie wspominają,</p>

<p>jak przy porządkowaniu budynku używano pomp strażackich do wypompowywania</p>

<p>stamtąd krwi. Podobnie postąpiono z osadzonymi w innych miejskich więzieniach.</p>

<p>Czerwonoarmiści szaleli. Krystyna Trawińska opowiada o zdarzeniu na</p>

<p>Lewandówce, które miało miejsce w tym czasie: ,,W jednym z domków mieszkała</p>

<p>taka młoda dziewczyna. Coś jej strzeliło do głowy, nastawiła patefon, włączyła</p>

<p>muzykę i zaczęła podobno tańczyć. Zauważyli to żołnierze, którzy nagle zjawili się</p>

<p>skądś w okolicy. Nie pamiętam, co jej zrobili, natomiast wszystkich okolicznych</p>

<p>dorosłych mieszkańców spędzili i ustawili pod murem, w tym moją mamę i Panią K.,</p>

<p>twierdząc, że działało tu urządzenie szpiegowskie. Za to mieli być wszyscy</p>

<p>rozstrzelani. Od śmierci uratowało ich nagłe pojawienie się niemieckich</p>

<p>bombowców, które zaczęły atakować pobliskie tory i pociągi. Sowieci uciekli,</p>

<p>mieszkańcy ocaleli z wyjątkiem pary staruszków, którzy odmówili wyjścia z domu i</p>

<p>ustawienia się pod ścianą. Tych zastrzelili w ich domu. Zdążyli jeszcze uklęknąć,</p>

<p>żeby się pomodlić. I tak zastrzelili, w takich pozycjach zastygli”. Lwów będzie teraz</p>

<p>często bombardowany. Przez Niemców, a następnie już pod okupacją niemiecką</p>

<p>przez lotnictwo sowieckie.</p>

<p>29 czerwca do Lwowa wkraczają Niemcy i od razu zaprowadzają swoje</p>

<p>porządki. Od pierwszych dni zatrzymywani są polscy profesorowie i akademicy na</p>

<p>podstawie list sporządzonych przez ukraińskich studentów. Najnowsze badania</p>

<p>historyczne potwierdzają tezy o pełnej świadomości sporządzających spis</p>

<p>nauczycieli, co do celu i konsekwencji jego powstania. Zatrzymanych zamordowano</p>

<p>4 lipca 1941 roku na zboczu Góry Kadeckiej. Dokonał tego oddział słynnych</p>

<p>Einsatzkommando, świadkowie zeznawali, że w oddziałach rozstrzeliwujących</p>

<p>znajdowali się także Ukraińcy w mundurach SS, którzy byli również tłumaczami.</p>

<p>94 Miłosz Skrzyński: Lwów z pieśnią. Historia w pigułce</p>

<p>Pojedyncze aresztowania i egzekucje odbywały się jeszcze do listopada. Tak zginął</p>

<p>m.in. Tadeusz Żeleński-Boy czy Kazimierz Bartel – były premier rządu RP.</p>

<p>Ukraińcy, a zwłaszcza nacjonaliści ukraińscy, myśleli o niepodległym państwie</p>

<p>stworzonym przy pomocy Hitlera. Wielu zgłasza się na niemiecką służbę, powstaje</p>

<p>słynna ,,czarna”, od koloru mundurów, policja, a właściwie milicja ukraińska.</p>

<p>Przybyli wraz z armią niemiecką działacze OUN 30 czerwca 1941 roku proklamują</p>

<p>Akt Odnowienia Państwa Ukraińskiego:</p>

<p>1) Wolą Narodu Ukraińskiego Organizacja Ukraińskich Nacjonalistówpod</p>

<p>przewodemStepana Banderyogłasza utworzenie Państwa Ukraińskiego,za które</p>

<p>pokładały swe głowy całe pokolenia najlepszych synów Ukrainy.</p>

<p>2) Organizacja Ukraińskich Nacjonalistów, która pod przewodem jej Twórcy i</p>

<p>Wodza Jewhena Konowalca ła w ostatnich dziesięcioleciach krwawego moskiewsko-bolszewickiego ujarzmienia zaciętą walkę o wolność, wzywa cały naród Ukraiński</p>

<p>nie składać broni tak długo, dopóki na wszystkich ziemiach ukraińskich nie będzie</p>

<p>stworzona Suwerenna Władza Ukraińska</p>

<p>3) Suwerenna Władza Ukraińska zapewni narodowi ukraińskiemu ład i</p>

<p>porządek, wszechstronny rozwój wszystkich jego sił i zaspokojenie wszystkich jego</p>

<p>potrzeb. Organizacja Ukraińskich Nacjonalistów pod przewodem Stepana Bandery</p>

<p>wzywa do podporządkowania się stworzonemu we Lwowie Krajowemu Rządowi,</p>

<p>przewodniczącym którego jest Jarosław Stećko.</p>

<p>Sława bohaterskiej Armii Niemieckiej i jej Fuhrerowi Adolfowi Hitlerowi!</p>

<p>Ukraina dla Ukraińców! Precz z Moskwą! Precz z obcą władzą na ziemi</p>

<p>ukraińskiej! Budujemy swoje Niepodległe Państwo Ukraińskie!</p>

<p>Metropolita Szeptycki pisze do Niemców list powitalny, dziękuje w nim za</p>

<p>uwolnienie od bolszewików i popiera Akt Odnowienia. Prowadzi też własną politykę</p>

<p>wobec władz okupacyjnych i kontaktuje się bezpośrednio z episkopatem niemieckim.</p>

<p>Powoduje to wiele przywilejów, Ukraińcy mogę chociażby prowadzić seminaria</p>

<p>zakonne i kształcić duchownych, co jest surowo zabronione Polakom. W lipcu 1941</p>

<p>95 Miłosz Skrzyński: Lwów z pieśnią. Historia w pigułce</p>

<p>roku deklaruje Hitlerowi swą chęć uczestniczenia w tworzeniu nowego porządku w</p>

<p>Europie. Jednak jako wielki przeciwnik systemów totalitarnych już w 1942 roku w</p>

<p>sierpniu w liście do Piusa XII pisze:</p>

<p>,,Po uwolnieniu przez armię niemiecką spod jarzma bolszewickiego odczuliśmy</p>

<p>z tego powodu pewną ulgę, która jednak nie trwała dłużej niż jeden czy dwa</p>

<p>miesiące. Stopniowo rząd wprowadził doprawdy niepojęty reżim terroru i korupcji</p>

<p>[...]. Dziś cały kraj jest zgodny co do tego, że władza niemiecka jest zła, prawie</p>

<p>diabelska, i w stopniu jeszcze wyższym niż władza bolszewicka. demoralizacji [...]</p>

<p>ulegają ludzie prości i słabi. Uczą się oni złodziejstwa i zbrodni ludobójstwa; tracą</p>

<p>poczucie sprawiedliwości i człowieczeństwa. W listach pasterskich, oczywiście</p>

<p>konfiskowanych, protestowałem przeciw ludobójstwu [...]. Ogłosiłem, że zabójstwo</p>

<p>człowieka podlega ekskomunice, zastrzeżonej dla Ordynariusza”.</p>

<p>Polityka hitlerowska wobec Żydów zaczyna być realizowana i we Lwowie.</p>

<p>Niemcy organizują dwa pogromy przy czynnym udziale milicji i awanturników</p>

<p>ukraińskich oraz ,,przedstawicieli” polskiego marginesu społecznego i zwykłych</p>

<p>kryminalistów. Odpowiednio ,,zmotywowani”(co nie było aż tak trudne, bowiem</p>

<p>wielu Żydów chętnie współpracowało ze znienawidzoną władzą radziecką) i upojeni</p>

<p>wódką zajęli się gwałtami i grabieżą, zginęło kilka tysięcy Żydów. Następnie na</p>

<p>Zamarstynowie utworzono getto, zlikwidowane jesienią 1942 roku metodami ogólnie</p>

<p>stosowanymi przy realizacji ,,ostatecznego rozwiązania kwestii żydowskiej”, tj.</p>

<p>egzekucjami i wywózką do obozów zagłady. Obóz zagłady stworzono też we</p>

<p>Lwowie przy ul. Janowskiej. Jeszcze w roku 1941 zniszczono wszystkie miejskie</p>

<p>bożnice i synagogi. Tu należy pamiętać o wielkich zasługach Metropolity</p>

<p>Szeptyckiego i jego czynnym, skutecznym udziale w ratowaniu Żydów.</p>

<p>Tymczasem marzenia o niepodległości rozwiały się. Bandera został</p>

<p>umieszczony w obozie koncentracyjnym, Niemcy przystąpili do realizacji własnej</p>

<p>polityki. 1 sierpnia 1941 roku Lwów został częścią Generalnego Gubernatorstwa –</p>

<p>Dystryktem Galicja. Wśród proniemieckich działaczy ukraińskich rozpoczęły się</p>

<p>96 Miłosz Skrzyński: Lwów z pieśnią. Historia w pigułce</p>

<p>rozłamy i spory co do metod i realizacji współpracy. Powstają różne frakcje.</p>

<p>Część ,,banderowska” OUN tworzy oddziały zbrojne Ukraińskiej Powstańczej Armii,</p>

<p>właśnie tej przez Polaków zapamiętanej jako wykonawców czystek etnicznych,</p>

<p>pacyfikacji, gwałtów i morderstw na ludności polskiej. W rzeczywistości na konto</p>

<p>UPA zapisuje się też zbrodnie wszystkich innych ukraińskich organizacji, tak jak i</p>

<p>wszystkich walczących i mordujących Polaków określa się mianem banderowców.</p>

<p>Początkowo we Lwowie jak i w całej Galicji Wschodniej działała organizacja</p>

<p>Ukraińska Narodowa Samoobrona, dopiero pod koniec 1943 roku została</p>

<p>przyporządkowana i przemianowana na UPA. 28 kwietnia 1943 roku do Lwowa</p>

<p>przybywa gubernator Hans Frank. Ogłoszona zostaje publicznie decyzja i zgoda na</p>

<p>formowanie ukraińskiej jednostki Waffen-SS. W katedrze Św. Jura odprawione</p>

<p>zostaje uroczyste nabożeństwo, a Metropolita Szeptycki kieruje do służby w tej</p>

<p>jednostce 12 kapelanów. Z tej okazji przewodniczący prof. Włodzimierz Kubijowicz</p>

<p>dziękuje w przemówieniu:</p>

<p>Panie Gubernatorze!</p>

<p>Moi Panowie!</p>

<p>Nastał dziś dla Ukraińców Galicji naprawdę historyczny dzień, bo obecnym</p>

<p>państwowym aktem ziściło się jedno z najszczerszych marzeń ukraińskiego narodu –</p>

<p>z bronią w rękach wziąć udział w walce z bolszewizmem. To pragnienie,</p>

<p>wypowiedziane przy różnych okazjach począwszy od 22 czerwca 1941 r., było</p>

<p>przekonaniem nie tylko przewodnich kół, ile całego narodu, że bolszewizm jest</p>

<p>naszym największym wrogiem, który niesie nam nie tylko materialną i duchową</p>

<p>zagładę, ale także narodową śmierć. Los przeznaczył naszemu narodowi pierwszemu</p>

<p>rozprawić się z bolszewizmem. 25 lat trwała ta rozprawa, początkowo jako zbrojna</p>

<p>walka, później jako uparte, nieustanne zmaganie we wszystkich dziedzinach</p>

<p>ludzkiego istnienia. Kiedy Führer historycznego dnia 22 czerwca powołał narody</p>

<p>Europy do ostatecznej walki przeciw bolszewizmowi pragnienie nasze było jasne.</p>

<p>97 Miłosz Skrzyński: Lwów z pieśnią. Historia w pigułce</p>

<p>To pragnienie było również wynikiem głębokiego przekonania, że naszym</p>

<p>obowiązkiem jest nie pozostawać neutralnym w wielkiej walce o nową budowę</p>

<p>europejskiego ładu, lecz w miarę sił przyczynić się do zwycięstwa nowej Europy.</p>

<p>Na takich przekonaniach opierało się nasze odnoszenie do współpracy z</p>

<p>niemieckimi władzami: wszystkie warstwy narodowe spełniły wszystko, co było</p>

<p>możliwe. Przypomnę tylko dobrowolny wyjazd do Niemiec setek tysięcy robotników,</p>

<p>świadomość obowiązku oddania różnych kontyngentów, zbiórkę zimowej odzieży</p>

<p>dla niemieckich siły zbrojnej, poważną pieniężną pomoc na wojenne cele, gotowość</p>

<p>twórczej pracy członków naszego społeczeństwa, którzy w warsztatach, fabrykach,</p>

<p>biurach i urzędach pracowali dla zwycięstwa, uświadamiającą pracę ukraińskiej</p>

<p>inteligencji, która wywoływała w szerokich warstwach zrozumienie dla konieczności</p>

<p>wojennych potrzeb.</p>

<p>My radujemy się, że Pan, Panie Gubernatorze, jako najwyższy przedstawiciel</p>

<p>niemieckiej władzy w Galicji przynosi nam słowa uznania za ten wkład pracy.</p>

<p>Osobliwą radość wywołuje w nas wiadomość, że najwyższe czynniki niemieckiego</p>

<p>państwa także mają świadomość naszego aktywnego odnoszenia się. Najwyższe</p>

<p>pozwolenie na wystawienie strzeleckiej dywizji, która ma się składać z galicyjskich</p>

<p>Ukraińców – to dla nas odznaczenie, a równocześnie specjalny honor. My jesteśmy</p>

<p>świadomi tego, jakie wielkie znaczenie będzie miało to najwyższe postanowienie dla</p>

<p>naszego narodu. To też my chcemy zrobić wszystko, aby akcja się powiodła.</p>

<p>Sformowanie galicyjsko-ukraińskiej dywizji w ramach formacji SS – to dla nas nie</p>

<p>tylko wyróżnienie, ale i zobowiązanie do aktywnej współpracy z niemieckimi</p>

<p>państwowymi organami i dotrwania w tej postawie do zwycięskiego końca wojny.</p>

<p>Proszę, Panie Gubernatorze, przyjąć nasze zapewnienie, że my tego zobowiązania</p>

<p>dotrzymamy. To, że doszło do obecnego historycznego dnia, trzeba zawdzięczać tym</p>

<p>warunkom, jakie zostały stworzone w naszej krainie pod Waszym, Panie</p>

<p>Gubernatorze, kierunkiem; stworzymy te warunki, Pan dał inicjatywę, żeby</p>

<p>Ukraińcom Galicji stworzyć godną możliwość walczenia ramię w ramię z</p>

<p>98 Miłosz Skrzyński: Lwów z pieśnią. Historia w pigułce</p>

<p>bohaterskimi niemieckimi wojskami i oddziałami SS przeciw bolszewizmowi,</p>

<p>naszemu wspólnemu wrogowi.</p>

<p>My dziękujemy Panu ze szczerego serca. Jednocześnie należy się nasza</p>

<p>podzięka wielkiemu Führerowi zjednoczonej Europy za to, że on zgodził się na nasz</p>

<p>udział w wojnie, zgodził się na naszą inicjatywę i dał zezwolenie na stworzenie</p>

<p>galicyjskiej dywizji.</p>

<p>Tworzona jest jako 14 Dywizja Grenadierów SS-Ukraińska ( <emphasis>14-та Стрілецька </emphasis></p>

<p><emphasis>Дивізія Зброї СC, </emphasis> także jako SS Galicja, SS Hałyczyna. Jej powstania nie popiera</p>

<p>OUN-B – banderowcy).</p>

<p>Gubernator Galicji także wydaje odezwę:</p>

<p>Do zdolnej do noszenia broni młodzieży Galicji</p>

<p>Społeczeństwo Galicji dało niejednokrotnie wyraz swojej wdzięczności, odkąd</p>

<p>niemiecki żołnierz przepędził w zwycięskiej walce bolszewickiego najeźdźcę.</p>

<p>Galicyjski chłop, świadomy swego obowiązku, pracował usilnie i oddanie, i tym w</p>

<p>niemałej mierze dopomógł do wyżywienia Europy; galicyjscy umysłowi i fizyczni</p>

<p>pracownicy w fabrykach i warsztatach, w urzędach i kantorach pracowali z całym</p>

<p>oddaniem i ze wszystkich sił. Cała armia galicyjskich mężczyzn i kobiet, która</p>

<p>pracuje w niemieckim państwie, w rolnictwie i przemyśle, przygotowuje chleb i</p>

<p>uzbrojenia dla zwycięstwa.</p>

<p>Raz po raz galicyjsko-ukraińskie społeczeństwo wyrażało pragnienie wzięcia z</p>

<p>bronią w ręku udziału w zbrojnej rozprawie niemieckiego państwa.</p>

<p>Führer, uznając pełną postawę Galicji, pozwolił temu krajowi włączyć się do</p>

<p>walki i dozwolił na formowanie „SS Schutzende Division Galizien”.</p>

<p>Każdy żołnierz tej dywizji otrzyma umundurowanie, płacę, wyżywienie i</p>

<p>zabezpieczenie swojej rodziny, na równi z niemieckimi żołnierzami. Religijna opieka</p>

<p>nad ochotnikami spoczywać będzie w rękach ukraińskich duchownych.</p>

<p>99 Miłosz Skrzyński: Lwów z pieśnią. Historia w pigułce</p>

<p>Ochotnicy, jako członkowie Dywizji, nosić będą krajową odznakę.</p>

<p>Przy zgłoszeniach do Dywizji pierwszeństwo będą mieli ci ochotnicy, których</p>

<p>ojcowie walczyli dzielnie w szeregach dawnej c.k. austriackiej armii.</p>

<p>Galicyjsko-ukraińska młodzieży! Ty zdobywasz tym samym prawo, Ty jesteś</p>

<p>tym samym powołana do walki ze swoim śmiertelnym wrogiem – bolszewikiem, do</p>

<p>walki za wiarę i ojczyznę, za swoją rodzinę i ojczystą niwę, za sprawiedliwy nowy</p>

<p>ład w zwycięskiej, nowej Europie.</p>

<p>Na przestrzeni wieków stali twoi przodkowie po stronie Europy przeciwko</p>

<p>nawałom Wschodu. W tej ważnej przełomowej chwili okaż swoją mężność i</p>

<p>gotowość do walki!</p>

<p>Wächter</p>

<p>Gubernator</p>

<p>Napływ ochotników przewyższa nawet najśmielsze oczekiwania organizatorów.</p>

<p>Wielu trzeba odmówić. Rząd polski na uchodźstwie ostrzega jednak obywateli</p>

<p>poprzez delegata na kraj:</p>

<p>„Rzeczpospolita Polska”, nr 10/61, 21 VI 1943</p>

<p>Maj 1943</p>

<p>Oświadczenie</p>

<p>W związku z utworzeniem przez okupantów przy udziale pewnych czynników</p>

<p>ukraińskich na terenie województw południowo-wschodnich formacji pn. „SS.</p>

<p>Schützen Division Galizien”, do której wzywa się w drodze ochotniczego zaciągu</p>

<p>obywateli polskich narodowości ukraińskiej – stwierdzam, że wstąpienie do tej</p>

<p>formacji obywateli polskich będzie uważane za złamanie wierności wobec</p>

<p>PAŃSTWA POLSKIEGO i pociągnie za sobą jak najsurowsze konsekwencje.</p>

<p>Garstka agitatorów germanofilskich stara się raz jeszcze pociągnąć mniej</p>

<p>uświadomione i niewyrobione elementy na drogę dokumentowania jak najściślejszej</p>

<p>100 Miłosz Skrzyński: Lwów z pieśnią. Historia w pigułce</p>

<p>łączności z okupantami, narażając pozyskanych do tej współpracy na kary w</p>

<p>przyszłości, a całą ludność ukraińską – na zarzut pomagania Niemcom, których</p>

<p>nieuchronna klęska w walce z całym cywilizowanym światem jest oczywista.</p>

<p>Przypominam, że już kilkakrotnie pewne elementy społeczeństwa ukraińskiego</p>

<p>dały się użyć do akcji proniemieckiej, a zarazem przeciwpolskiej i przeciwalianckiej.</p>

<p>Odbiło się to szerokim echem w świecie, urabiając opinię o związaniu się</p>

<p>społeczeństwa ukraińskiego z Niemcami.</p>

<p>W imię więc własnego, dobrze zrozumianego interesu ludności ukraińskiej, w</p>

<p>imię dobrego ułożenia się w przyszłości współżycia całej ludności województw</p>

<p>wschodnich oraz wobec perspektyw, jakie otwierają się dla polskiej i ukraińskiej</p>

<p>ludności w warunkach świetnej przyszłości zarysowującej się dla Państwa Polskiego</p>

<p>po wojnie – wzywam obałamuconych do spojrzenia w oczy rzeczywistości, do</p>

<p>rozważenia trzeźwo, jakie możliwości stoją na najbliższą przyszłość przed ludnością</p>

<p>ukraińską tych ziem i do natychmiastowego cofnięcia się z błędnej drogi.</p>

<p>Pełnomocnik na Kraj Rządu Rzeczypospolitej Polskiej</p>

<p>Dywizja powstaje, już z początkiem 1944 roku niektóre jej jednostki biorą</p>

<p>udział w walkach z partyzantką na Lubelszczyźnie, Zamojszczyźnie, Polesiu,</p>

<p>Podlasiu i Podolu. Tam właśnie razem z bojcami UPA dokonują pacyfikacji Huty</p>

<p>Pieniackiej, Podkamienia i Chodaczkowie Wielkim. W bitwie pod Brodami dywizja</p>

<p>została właściwie zmiażdżona przez Armię Czerwoną. Los jeńców jako Ukraińców w</p>

<p>mundurach SS był przesądzony, kilkuset niedobitków zasiliło okoliczne UPA.</p>

<p>Jednostkę odtworzono z ocalałych resztek i nowego naboru, dalszy jej szlak bojowy</p>

<p>to walki z partyzantami słowackimi, następnie miała być użyta przeciw oddziałom</p>

<p>jugosłowiańskich komunistów Tity. Kapitulują z końcem wojny przed oddziałami</p>

<p>angielskimi i brytyjskimi. Ciekawe jest to, że ostatnim obozem, w którym trzymani</p>

<p>byli jako jeńcy, był ten w Rimini, kontrolowany przez II Korpus Polski. Zresztą sam</p>

<p>ostatni głównodowodzący SS-Hałyczyny Pawło Szandruk po podpisaniu kapitulacji</p>

<p>101 Miłosz Skrzyński: Lwów z pieśnią. Historia w pigułce</p>

<p>prosił o rozmowę z gen. Andersem – swoim dowódcą z roku 1939, a obecnie</p>

<p>dowodzącym II Korpusem. Brytyjczyków i Sowietów obowiązywała odpowiednia</p>

<p>umowa, poproszono więc o wydanie ich i odesłanie do radzieckich stref</p>

<p>okupacyjnych. Od tego uchroniła ich interwencja i wstawiennictwo gen. Andersa w</p>

<p>Londynie i to, że żołnierze jednostki posiadali do roku 1939 obywatelstwo polskie.</p>

<p>We Lwowie życie toczy się tak jak w każdym innym okupowanym mieście.</p>

<p>Krystyna Trawińska wspomina: ,,Rodzice pracowali, starsi bracia też starali się jakoś</p>

<p>pomóc. Ciągle znikali, szukali gdzie zarobku albo starali się zdobyć coś do jedzenia.</p>

<p>Ja zajmowałam się młodszą siostrą. Gdy tylko usłyszeliśmy alarm przeciwlotniczy</p>

<p>czy ryk silników, wiedziałam, że mam ją szybko ubrać i uciekać do piwnicy. Po</p>

<p>jakimś czasie rozróżnialiśmy już po odgłosach rodzaje bomb. Jeśli był taki i taki</p>

<p>świst, znaczyło, że to zapalająca i spadnie gdzieś niedaleko, tak i tak – to burząca i</p>

<p>trzeba się pośpieszyć... itp.”. Starzy brat Pani Krystyny znikał; służył już wtedy w</p>

<p>Armii Krajowej. Umarł młodo we Wrocławiu, w czasie kiedy nie należało się</p>

<p>chwalić swoją przynależnością do AK. Siostra nie dowiedziała się o tym nigdy.</p>

<p>Ludzie starają się przetrwać, pracują, kwitnie czarny rynek – tu dobrze rozwinięty i</p>

<p>zorganizowany lwowski półświatek radzi sobie bardzo dobrze. Działają struktury</p>

<p>polskiego państwa podziemnego i Armii Krajowej, Armii Ludowej oraz Gwardii</p>

<p>Ludowej współpracującej z agenturą moskiewską. Po podjęciu walki zbrojnej części</p>

<p>Ukraińców z Niemcami (właśnie USN – później już jako UPA) także</p>

<p>zakonspirowane ich siatki. Zdarza się wiele napadów i egzekucji na Polakach z</p>

<p>dużym nasileniem w 1943 roku, co było spowodowane ,,zwyczajem” banderowców o</p>

<p>likwidacji całych rodzin polskich. Jeśli w wyniku pacyfikacji i czystek etnicznych w</p>

<p>terenie zginęła część rodziny, należało zlikwidować wszystkich jej członków. Bardzo</p>

<p>często krewni pomordowanych żyli we Lwowie, więc wywiad ukraiński wynajdował</p>

<p>ich i kończył sprawę. Na prośbę ludności polskiej Metropolita Szeptycki w liście</p>

<p>pasterskim do wiernych apeluje o zaprzestanie mordów. Warto pamiętać, że</p>

<p>102 Miłosz Skrzyński: Lwów z pieśnią. Historia w pigułce</p>

<p>nacjonaliści ukraińscy równie często, choć nie tak masowo, wykonywali wyroki na</p>

<p>swoich pobratymcach, jeśli ci odmawiali współpracy czy poparcia. Pan Feliks</p>

<p>Trawiński opowiadał: ,,Znajomy kiedyś przyprowadził do mnie wczesnym rankiem</p>

<p>jakiegoś człowieka. Wielki chłop, brudny, zarośnięty, wystraszony. Okazało się, że</p>

<p>dostał rozkaz wstąpienia do UPA, nie ma ochoty, a wie, że za to zostanie</p>

<p>zamordowany. Ukrywa się i nie wie, co ma robić. Nie wiedziałem, jak mu pomóc.</p>

<p>Poradziłem, aby zgłosił się na roboty do Niemiec”.</p>

<p>Tymczasem setki tysięcy deportowanych na wschód Polaków, w tym wielu</p>

<p>Lwowian, przeżywa koszmar łagrów. Wielu umiera, często już podczas drogi,</p>

<p>pozostałych wykańczają katorżnicza praca, głód, choroby, klimat. Powstaje piękna</p>

<p>Modlitwa Żołnierza Polskiego:</p>

<p>O Panie, któryś jest na niebie</p>

<p>Wyciągnij sprawiedliwą dłoń.</p>

<p>Wołamy z cudzych stron do Ciebie</p>

<p>O polski dach i polską broń!</p>

<p>O Panie, skrusz ten miecz, co siekł nasz kraj</p>

<p>Do wolnej Polski nam powrócić daj</p>

<p>By stał się twierdzą nowej siły</p>

<p>Nasz dom, nasz dom.</p>

<p>Układ przywracający zerwane 17 września 1939 roku stosunki pomiędzy Polską</p>

<p>a ZSRR (Sikorski-Majski) z dnia 30 lipca 1941przewiduje również utworzenie armii</p>

<p>polskiej w Związku Radzieckim. Amnestia obejmuje wszystkich polskich zesłańców.</p>

<p>Do ośrodków rekrutacyjnych, pokonując straszne przeszkody i wielkie odległości,</p>

<p>napływają byli zesłańcy, również kobiety i dzieci. Dowództwo nad nowo powstającą</p>

<p>armią obejmuje gen. Władysław Anders. W 1942 roku na skutek nieporozumień</p>

<p>103 Miłosz Skrzyński: Lwów z pieśnią. Historia w pigułce</p>

<p>politycznych, tworzenia wielu trudności ze strony radzieckiej, braku zaopatrzenia w</p>

<p>żywność i broń armia zostaje wycofana ze Związku Sowieckiego na Bliski Wschód –</p>

<p>Irak i Palestyna. Tam do końca tworzy się, organizuje i szkoli. Już jako II Korpus</p>

<p>Polski okrywa się później chwałą na europejskich polach bitew.</p>

<p>Do II Korpusu trafia też wielu Lwowiaków, w tym ekipa Wesołej Lwowskiej</p>

<p>Fali.</p>

<p>,,Hej tułaczu, hej tułaczu?</p>

<p>Po coś do nas tutaj szedł?</p>

<p>By dokończyć z wami dzieła</p>

<p>Służyć tej co nie zginęła</p>

<p>Do ostatniej kropli krwi</p>

<p>Do ostatniej kropli krwi.</p>

<p>Pod koniec bitwy o Monte Cassino, w której zasłużył się chwalebnie II Korpus</p>

<p>dwaj muzycy lwowscy Feliks Konarski (autor słów) i kompozytor Lwowskiej Fali</p>

<p>Alfred Schutz tworzą najsłynniejszą pieśń wojsk polskich na Zachodzie (17/18 maj</p>

<p>1944 – data powstania utworu), tolerowaną nawet przez komunistyczne władze PRL.</p>

<p>CZERWONE MAKI NA MONTE CASSINO</p>

<p>Czy widzisz te gruzy na szczycie?</p>

<p>Tam wróg twój się kryje jak szczur!</p>

<p>Musicie, musicie, musicie!</p>

<p>Za kark wziąć i strącić go z chmur!</p>

<p>I poszli szaleni, zażarci,</p>

<p>I poszli zabijać i mścić,</p>

<p>I poszli jak zawsze uparci,</p>

<p>Jak zawsze za honor się bić</p>

<p>104 Miłosz Skrzyński: Lwów z pieśnią. Historia w pigułce</p>

<p>Czerwone maki na Monte Cassino</p>

<p>Zamiast rosy piły polską krew...</p>

<p>Po tych makach szedł żołnierz i ginął,</p>

<p>Lecz od śmierci silniejszy był gniew!</p>

<p>Przejdą lata i wieki przeminą,</p>

<p>Pozostaną ślady dawnych dni!..</p>

<p>I tylko maki na Monte Cassino</p>

<p>Czerwieńsze będą, bo z polskiej wzrosną krwi.</p>

<p>Runęli przez ogień, straceńcy!</p>

<p>Niejeden z nich dostał i padł...</p>

<p>Jak ci z Samosierry szaleńcy,</p>

<p>Jak ci spod Rokitny, sprzed lat.</p>

<p>Runęli impetem szalonym</p>

<p>I doszli. I udał się szturm.</p>

<p>I sztandar swój biało-czerwony</p>

<p>Zatknęli na gruzach wśród chmur</p>

<p>Czy widzisz ten rząd białych krzyży?</p>

<p>To Polak z honorem brał ślub.</p>

<p>Idź naprzód - im dalej, im wyżej,</p>

<p>Tym więcej ich znajdziesz u stóp.</p>

<p>Ta ziemia do Polski należy,</p>

<p>Choć Polska daleko jest stąd,</p>

<p>105 Miłosz Skrzyński: Lwów z pieśnią. Historia w pigułce</p>

<p>Bo wolność krzyżami się mierzy –</p>

<p>Historia ten jeden ma błąd.</p>

<p>W lipcu 1944 roku do Lwowa zbliżają się oddziały Armii Czerwonej. 1-8 lipca</p>

<p>ewakuowały się pośpiesznie niemieckie władze i ukraińska milicja. Ci mieli czego</p>

<p>się obawiać, gdyż jak wspominają kresowiacy ,,Ruskie, jak wchodzili, tak tych ich</p>

<p>policjantów nawet nie rozstrzeliwali, mówili, że kul na nich szkoda. Łapali i od razu</p>

<p>na miejscu wieszali. Szedłeś i widziałeś, jak sobie tu wisiał taki, tam dyndał...”</p>

<p>Zgodnie z planem Komendy Głównej Armii Krajowej Lwów miał zostać objęty akcją</p>

<p>Burza, założeniami której było oczyszczanie zaplecza frontu z oddziałów</p>

<p>niemieckich przed wkroczeniem sowietów, zajmowanie i wyzwalanie miejscowości</p>

<p>oraz występowanie na tych terenach jako gospodarz i armia sojusznicza</p>

<p>podporządkowana rządowi w Londynie. Przewidywano także współdziałanie z Armią</p>

<p>Czerwoną i jednostkami Ludowego Wojska Polskiego. Ponieważ zajęcie miasta</p>

<p>przypadło radzieckiemu 10 Korpusowi Pancernemu, ze względu na brak oddziałów</p>

<p>piechoty potrzebnych w walkach w mieście pomoc Armii Krajowej okazała się</p>

<p>niezbędna. 22 lipca od wschodu wjeżdżają sowieckie czołgi, do walk wchodzą</p>

<p>aktywnie oddziały AK. 23 lipca zajęto już cały Łyczaków. AK-owcy zabezpieczają</p>

<p>też i trzymają ,,w szachu” kwartały zamieszkane przez Ukraińców z obawy o</p>

<p>możliwość niesienia pomocy Niemcom z ich strony. Pod stałą kontrolą jest też</p>

<p>siedziba Metropolity Szeptyckiego. Trwają zacięte walki uliczne przy użyciu</p>

<p>czołgów, artylerii i lotnictwa. Do śródmieścia przewodnik z AK kanałami</p>

<p>przeprowadza obserwatora sowieckiego, który potem kieruje skutecznym ostrzałem i</p>

<p>uderzeniami czołgów. Do 28 lipca Lwów w zasadzie jest całkowicie opanowany.</p>

<p>Żołnierze Armii Krajowej składają broń, ich oddziały zostają rozwiązane. Następnie</p>

<p>oficerowie zostają podstępnie aresztowani przez Sowietów i wywiezieni do ZSRR.</p>

<p>106 Miłosz Skrzyński: Lwów z pieśnią. Historia w pigułce</p>

<p>30 lipca we Lwowie odbywa się wielki wiec z udziałem marszałka Koniewa i Nikity</p>

<p>Chruszczowa, albowiem zgodnie z ustaleniami wielkich mocarstw i nowym</p>

<p>podziałem Europy miasto ma należeć do Związku Radzieckiego.</p>

<p>1 listopada umiera Metropolita Andrzej Szeptycki. Warto wiedzieć, że jego</p>

<p>brata Aleksandra, właściciela ziemskiego na Zamojszczyźnie, zakatowało gestapo w</p>

<p>czerwcu 1940 roku. NKWD zaś w ich rodzinnym majątku to samo zrobiło z drugim z</p>

<p>braci Leonem i jego małżonką Jadwigą. Syn Leona Szeptyckiego, a zarazem bratanek</p>

<p>i chrześniak Metropolity, także Andrzej, kleryk katolicki, jako oficer rezerwy zginął</p>

<p>w Katyniu. O bracie Stanisławie, słynnym polskim generale już wspominaliśmy.</p>

<p>Według niektórych teorii to Wanda Wasilewska namówiła Stalina do</p>

<p>przyłączenia Lwowa do Związku Radzieckiego, gdyż on niby tego nie planował.</p>

<p>Granica miała przebiegać trochę inaczej. Jako jego rzekoma kochanka miała na niego</p>

<p>aż taki wpływ? Każdy historyk ma prawo do swoich hipotez. Bardziej</p>

<p>prawdopodobna jest historia o tym, jak podczas dyskusji przeciwnicy odłączenia</p>

<p>Lwowa od Polski mieli użyć argumentu: „Towarzyszu Stalin, przecież Lwów nigdy</p>

<p>nie był rosyjskim miastem!”, na co ten odpowiedział: ,,No i co z tego? Za to</p>

<p>Warszawa była”.</p>

<p>Władza radziecka przystępuje do umacniania swojej władzy. Więzienia</p>

<p>zapełniają się na nowo, a na wschód znowu wyjeżdżają transporty. Mężczyzn</p>

<p>odpowiednich roczników obejmuje pobór. Polacy trafiają do Ludowego Wojska</p>

<p>Polskiego, przeważnie do II Armii. W końcu zaczynają się organizować wyjazdy,</p>

<p>przesiedlenia do Polski, na tajemnicze Ziemie Odzyskane. Dla wielu Lwowian</p>

<p>wyjazd gdzieś w nieznane i bez niczego jest lepszy, niż pozostanie w Kraju Rad.</p>

<p>Krystyna Trawińska: ,,Chodzili po domach i mówili: – ujeżaj w Polszu, w Polszu,</p>

<p>zdies net uże Polszy. Wyjechaliśmy pierwszym transportem! Właściwie tak jak</p>

<p>staliśmy i w czym staliśmy ubrani! Byle jak najdalej i jak najszybciej od nich!</p>

<p>107 Miłosz Skrzyński: Lwów z pieśnią. Historia w pigułce</p>

<p>Bydlęcymi wagonami. Prawie niczego nie można było zabrać ze sobą. Ja, siostra i</p>

<p>rodzice. Bracia byli już zmobilizowani. Jechaliśmy w nieznane, tam na zachodzie</p>

<p>trwała jeszcze wojna. Co chwilę nasz pociąg był zatrzymywany, odczepiali</p>

<p>lokomotywę, bo wojsku była pilnie potrzebna, a my staliśmy i czekaliśmy. Droga ze</p>

<p>Lwowa do Krakowa-Płaszowa trwała trzy tygodnie. Stamtąd do Gdańska, później do</p>

<p>Wrocławia. Okazało się, że we Wrocławiu jest już wielu znajomych i cały czas</p>

<p>przyjeżdżali nowi. Chociaż Wrocław prawie nie istniał. Same gruzy. Wędrowało się</p>

<p>jak po górach, pokonując kupy gruzów”.</p>

<p>Faktycznie Lwowianie przybywali do Wrocławia w zorganizowanych grupach.</p>

<p>Przenieśli tu swoją część ukochanego miasta. Zachowali tożsamość, zwyczaje, język.</p>

<p>Tu przywiezione zostały skarby polskiej literatury i sztuki w zbiorach Ossolineum,</p>

<p>Panorama Racławicka czy pomnik Fredry. Uniwersytet Wrocławski startuje już we</p>

<p>wrześniu 1945 roku, a jego kadra to lwowscy naukowcy i nauczyciele, którym udało</p>

<p>się przeżyć pogromy. Wszystkim wydawało się, że znaleźli się tu tylko na jakiś czas,</p>

<p>a jakieś ważne wydarzenia w świecie umożliwią im powrót w rodzinne strony. Kiedy</p>

<p>spotykali się znajomi, prawie zawsze padało pytanie: kiedy będzie wojna, kiedy</p>

<p>wracamy? Bo po wojnie wygranej będzie można powrócić. Krążyło powiedzenie:</p>

<p>,,jeszcze jedna bomba atomowa i wracamy znów do Lwowa!”. Na ulicach czy w</p>

<p>tramwajach słychać piosenki o dobrze znanej melodii. Bardzo popularna był ,,Marsz</p>

<p>Dzieci Lwowskich” śpiewany ze słowami, na które kładło się teraz głównie nacisk:</p>

<p>„Może uda się, że powrócim znów</p>

<p>I zobaczym miasto Lwów!”.</p>

<p>Przeniósł się tu także lwowski półświatek, a takie historie jak ta opisana poniżej</p>

<p>zdarzały się bardzo często.</p>

<p>,,Wrocław wiosną 1946 roku przypominał inną planetę i trochę Dziki Zachód.</p>

<p>Zgliszcza i ruiny, na których rodzi się na nowe życie ze wszystkimi swoimi barwami,</p>

<p>tymi ciemnymi także. W mieście Niemcy, Polacy, Rosjanie (raczej sowieci, bo są</p>

<p>108 Miłosz Skrzyński: Lwów z pieśnią. Historia w pigułce</p>

<p>przedstawiciele wszystkich radzieckich narodów), repatrianci, szabrownicy i</p>

<p>spekulanci. W każdej z tych grup znajdą się chętni i rządni uciech, rozrywki.</p>

<p>Człowiek jest tylko człowiekiem, zawsze tego będzie potrzebował. Doskonale o tym</p>

<p>wiedzą Józko Majcher i Walerko Bałak. Obaj ze starej lwowskiej szkoły kryminalnej.</p>

<p>W podziemnym półświatku potrafili zawsze dobrze się ustawić i zarobić.</p>

<p>Doświadczeni latami okupacji brunatnej i czerwonej trafili tu już latem 45. Szybko</p>

<p>odkryli źródło dochodu i zorganizowali podziemne kasyno. Dosłownie podziemne,</p>

<p>bo mieściło się w jednej z piwnic częściowo spalonej kamienicy w pobliżu Teatru</p>

<p>Miejskiego. Wstęp tylko dla wtajemniczonych i sprawdzonych klientów, jak w</p>

<p>Chicago w latach prohibicji. Taka namiastka Zachodu. Tu chętnie bywali ci, których</p>

<p>było na to stać. Typy z pod ciemnej gwiazdy, oficerowie polscy i sowieccy</p>

<p>przepuszczali skarby zdobyte na pokonanych Niemcach. Ruletka, dobry alkohol,</p>

<p>kelnerzy, wszystko tak jak powinno być. W komendzie milicji oczywiście też ktoś</p>

<p>dobrze wiedział, co dzieje się w pobliskiej piwnicy, ale z wiadomych przyczyn nie</p>

<p>interweniował, a wręcz pomagał chociażby w taki sposób, że każdej nocy w pobliżu</p>

<p>ulicę patrolował przynajmniej jeden funkcjonariusz. Wszystko funkcjonowało dobrze</p>

<p>od kilku miesięcy. Klientów przybywało. Wieczór jak każdy. Na sali dobrze bawiące</p>

<p>się towarzystwo. Rosyjscy oficerowie popijają zdrowo i przegrywają zdobyczne</p>

<p>dolary. Towarzyszące im damy obwieszone kosztowną biżuterią, która jeszcze</p>

<p>niedawno należała do szanowanych rodów niemieckich dzielnie im sekundują. Jacyś</p>

<p>panowie w garniturach, przy jednym ze stolików w eleganckim kostiumiku, widać, że</p>

<p>szytym na miarę z materiałów z UNRY, młoda, ładna kobieta. Szeroki kapelusz</p>

<p>przysłania jej twarz. Jest tu dopiero po raz trzeci; przyjaciel jeszcze z Tarnopola, a</p>

<p>obecnie handlarz zaopatrujący miasto w mięso ją tu rekomendował. Młody polski</p>

<p>kapitan siedzący przy tym samym stoliku nieśmiało ją adoruje. Szarmancko podaje</p>

<p>jej ogień. Dopijają swoje kieliszki koniaku spokojnie, póki co nie zajmują się grą.</p>

<p>Ulicą leniwie przechadza się milicjant, wie co ma robić, czego nie widzieć, kiedy</p>

<p>ewentualnie interweniować. Wdzięczny jest porucznikowi za ten właśnie</p>

<p>109 Miłosz Skrzyński: Lwów z pieśnią. Historia w pigułce</p>

<p>,,przydział”. Zawsze to parę groszy extra i jakieś luksusowe prezenty też się trafią.</p>

<p>Na stercie gruzów przysiadł się jakiś biedny, kuśtykający inwalida wojenny. Młody</p>

<p>chłopak, dowiedział się gdzieś chyba, że tu pojawia się często lepsze towarzystwo,</p>

<p>więc może jakoś wspomoże kalekę, może nawet paczkę papierosów ktoś podaruje.</p>

<p>– A niech sobie siedzi biedak, niech i on coś ma, przecież jak i gdzie on tu</p>

<p>zarobi – pomruczał pod nosem milicjant i pomalutku ruszył w kolejną rundkę.</p>

<p>Nagle łomot, kurz i pył. Na sali, jakby wyszli ze ścian i sufitu, pojawia się</p>

<p>trzech zamaskowanych mężczyzn. Uzbrojeni po zęby, pepesze, granaty. Jak na</p>

<p>gangsterskich filmach terroryzują gości. Biją i ogłuszają personel kolbami. Wszystko</p>

<p>przebiega bardzo sprawnie, pieniądze wędrują do worka, jeden z nich każe ściągać i</p>

<p>sam zrywa z kobiet biżuterię. Siedzącemu przy stoliku z elegancką dziewczyną w</p>

<p>kapeluszu kapitanowi dyskretnie udaje się wyciągnąć z kabury pistolet, ale gdy</p>

<p>bierze na cel jednego z napastników, jego sąsiadka strzela mu prosto w głowę. Teraz</p>

<p>wszyscy szybko zmierzają do wyjścia. Na ulicy zaalarmowany wystrzałem milicjant</p>

<p>podbiega do budynku, z ramienia ściąga karabin, ale siedzący inwalida strzela mu w</p>

<p>plecy.</p>

<p>Gospodarze lokalu przygotowani są i na taką sytuację. Wiedzą, co im grozi i co</p>

<p>należy robić:</p>

<p>– Józku, tak jak my planowali, zabieramy klamoty i spieprzać trzeba. Staszku,</p>

<p>na nas czeka w Szczycini, a potem si zobaczy. – W stolicy Dolnego Śląska już się</p>

<p>nigdy nie pojawili.</p>

<p>Z za rogu wyjeżdża willys, napastnicy wskakują i znikają w gąszczu ruin. Trasa</p>

<p>przygotowana doskonale. Jadą na zachód, szybko przez wyludnione miasto. Za</p>

<p>lotniskiem na Gądowie porzucają pojazd i rozpierzchają się. Za pół godziny są</p>

<p>umówieni w okolicach ul. Szczecińskiej. Mają przygotowane inne środki transportu,</p>

<p>furmanki. Wynajęli niewtajemniczonych woźniców, niby że wracają z Wrocławia z</p>

<p>suto zaprawionego przyjęcia. Jadą w stronę Złotnik, popijają po drodze, żeby wypaść</p>

<p>wiarygodnie. Wiedzą, że sąsiedzi wszystko widzą i chętnie o wszystkim opowiedzą,</p>

<p>110 Miłosz Skrzyński: Lwów z pieśnią. Historia w pigułce</p>

<p>jak ktoś będzie pytać. Natura taka. Znają się właściwie ,,od zawsze”. Pochodzą z</p>

<p>sąsiadujących podlwowskich wiosek przesiedlonych na Ziemie Odzyskane. Ich</p>

<p>,,wędrówka ludów” zakończyła się w okolicach wrocławskiej Leśnicy. Nigdy nie</p>

<p>uśmiechała im się ciężka praca na roli. Wabił ich wielki świat, to co było dostępne</p>

<p>już we Lwowie. W ,,karierze” pomogła wojna. Chaos, demoralizacja stwarzały</p>

<p>wielkie możliwości. Zajmowali się szmuglem, czarnym rynkiem, handlem</p>

<p>informacjami, donoszeniem, wymuszeniami, zwykłym rabunkiem, szantażem...</p>

<p>Dwóch braci Roman i Włodek Karpiuk i Jan Oleszko (kierowca willisa w dzisiejszej</p>

<p>akcji) służyli też w UPA. Tam mieli wiele możliwości, chociażby uregulowania</p>

<p>rachunków z kimś, kto był niewygodny i zaszedł jakoś za skórę. Paweł Kryszko</p>

<p>(właściwie przywódca bandy) działał w AK – to bywało również przydatne. Markowi</p>

<p>Marko (inwalidzie) nie udało się uniknąć poboru do 2 Armii LWP i szlak bojowy</p>

<p>zakończył ciężko ranny w nogę pod Świdnicą. Zofia Pik od zawsze chciała żyć jak</p>

<p>wielka dama, które widywała, gdy mama zabierała ją czasami do Lwowa, pijące</p>

<p>kawę u ,,Georga” czy spacerujące na Wałach Hetmańskich lub Rynku. Jaką damą</p>

<p>może zostać w kraju demokracji ludowej zrozumiała szybko.</p>

<p>Lista ich grzechów była na tyle długa, że wiedzieli, co grozi im, jeśli w końcu</p>

<p>do nich dojdą. A, że dojdą, byli pewni. Znali już, na ile skuteczne jest NKWD.</p>

<p>Powojenny rozgardiasz pomagał im jeszcze jakoś funkcjonować, ale w każdej chwili</p>

<p>mogło zrobić się gorąco. Planowali ucieczkę na Zachód, a na to potrzeba było</p>

<p>pieniędzy. Kryszko miał kontakty z dawnych czasów – przewodników i kanał</p>

<p>przerzutowy. Oszczędności – dolarów i złota – też by wystarczyło, ale trzeba tam też</p>

<p>jakoś się urządzić.</p>

<p>Kiedyś przypadkowo w centrum Wrocławia spotyka dawnego znajomego</p>

<p>majora AK. Ten teraz działa w WIN, zaprzysięga Kryszkę i opowiada mu o</p>

<p>działającym nielegalnym kasynie, którym interesuje się podziemny wywiad. Można</p>

<p>tam prowadzić świetną robotę wywiadowczą. Kryszko podejmuje się rozpracowania</p>

<p>lokalu, ale w zupełnie innym celu. Razem z kompanami opracowują plan. Z trotylem</p>

<p>111 Miłosz Skrzyński: Lwów z pieśnią. Historia w pigułce</p>

<p>i bronią nie ma żadnego problemu. Wiedzą, jak rozbić ścianę, żeby znaleźć się w</p>

<p>miejscu akcji. Zofia przez jednego ze swoich byłych kochanków, hochsztaplera z</p>

<p>Tarnopola załatwia dla siebie niewzbudzający podejrzeń wstęp do ,,klubu”.</p>

<p>Organizują jeszcze tylko samochód i skok udaje się. Doświadczenie wojenne,</p>

<p>partyzanckie, bandyckie przydaje się. Jeszcze tej samej nocy na szosie do Środy</p>

<p>Śląskiej ma na nich czekać samochód. To pierwszy etap przerzutu na Zachód. Dotrą</p>

<p>do granicy i przez Czechosłowacją do wymarzonej Amerykańskiej Strefy.</p>

<p>Niby rozochocone towarzystwo prosto z imprezy idzie do domu Karpiuków. Ci</p>

<p>jako bracia zajęli cały niewielki domek, nie ma więcej rodziny, świadków nie będzie.</p>

<p>– Dobra, przebierać się, ubrania spalić w piecu, sprawdzić, czy nikt niczego nie</p>

<p>zapomniał. Jak wieś zaśnie, ruszamy dalej – komenderuje Paweł Kryszko.</p>

<p>– Głupio tak trochę, swoich nie zobaczymy prędko – martwi się Marek Marko.</p>

<p>– Zobaczymy, zobaczymy. Jak się za łby wezmę Amerykanie z Ruskimi, to</p>

<p>zobaczymy. Niedługo będziemy już w Bawarii, to odkrytki swoim powysyłasz.</p>

<p>– A mówiłeś, że do Niemiec jedziemy?! W jakiej Bawarii?</p>

<p>Zaczekali, aż okolica ucichnie, pogasną światła i cichaczem wymknęli się ku</p>

<p>wolności. Samochód czekał, tak jak było umówione.</p>

<p>W gabinecie zajętym przez pułkownika NKWD Pietrowskiego siedział polski</p>

<p>major z MBP Świątoniowski. Pułkownik czuł się tu jak udzielny książę, wiedział, że</p>

<p>praktycznie cała władza należy do niego i starał się gorliwie wypełniać swoje</p>

<p>obowiązki.</p>

<p>– Majorze, to nie był Werwolf, WIN czy inni faszyści. Oni zabiliby wszystkich,</p>

<p>zresztą to dla nas bez różnicy. Zachciało się kapitalistycznych rozrywek. Zobaczyli</p>

<p>trochę świata, rozbisurmanili. Okradają swoją ojczyznę. Towarzysz Stalin liczył się z</p>

<p>tym i przygotował dla takich odpowiednie instrukcje. Tam, gdzie pojadą, będą mieli</p>

<p>inne zajęcia. Waszymi obywatelami, których wczoraj zatrzymano, też my się</p>

<p>zajmiemy. Po tym, co się wydarzyło, ma nie być żadnego śladu! Zrozumiano,</p>

<p>112 Miłosz Skrzyński: Lwów z pieśnią. Historia w pigułce</p>

<p>Majorze? Oficjalnie, jakby co, tam działali imperialistyczni szpiedzy. Waszym</p>

<p>zadaniem, Towarzyszu, jest znaleźć tych, co to zrobili. Oni w tym społeczeństwie</p>

<p>wyrosną na bohaterów, a tego nie chcemy! Co dalej, wiecie dobrze sami!</p>

<p>Powodzenia!</p>

<p>Świątoniowski wyszedł i zabrał się do pracy. Już po mieście biegali jego</p>

<p>informatorzy. Wiedział doskonale, że jakaś dedukcja, szczęście to bzdety z</p>

<p>kapitalistycznych filmów. Tu potrzeba metod takich, jak stosują towarzysze</p>

<p>radzieccy. Psychologia, donosy, w mordę dać, kiedy trzeba, a i współpracować ze</p>

<p>społeczeństwem. No, tylko naród nieuświadomiony politycznie i nieufny.</p>

<p>Znaleziono szybko samochód, a raczej to co z niego pozostało. Szabrownicy</p>

<p>byli pierwsi. Później, używając wszystkich wyżej wymienionych metod, śledczy</p>

<p>dowiedzieli się o furmankach i właściwie kiedy już dotarli do Złotnik, przyszedł</p>

<p>telefonogram, że nasi bohaterowie zostali zatrzymani przy nielegalnym przekraczaniu</p>

<p>granicy. Przesłuchiwali ich fachowcy, więc szybko skojarzono fakty. Jak rozkazał</p>

<p>pułkownik Pietrowskij postarano się, aby to zdarzenie wymazać całkowicie z historii</p>

<p>Wrocławia. Nasi przestępcy spoczęli na pewno w jakiejś wspólnej mogile z</p>

<p>prawdziwymi polskimi patriotami”.</p>

<p>Czas upływa, szans na powrót nie widać. Tu pracują, żyją, żenią się, rodzą</p>

<p>dzieci i umierają. Zamiast na Cmentarzu Łyczakowskim czy Janowskim ich prochy</p>

<p>spoczywają na wrocławskich Osobowicach, Grabiszynku czy Sępolnie. Niektórzy,</p>

<p>jak na filmie, proszą o wsypanie do mogiły ziemi z rodzinnych stron. Rodzą się już tu</p>

<p>kolejne pokolenia, w języku potocznym jeszcze krążą słowa i wyrażenia dla</p>

<p>mieszkańców innych rejonów kraju często niezrozumiałe. I tradycja tej wspaniałej</p>

<p>kresowej kuchni. We Wrocławiu barszcz, a gdzie indziej w Polsce taki barszcz to</p>

<p>barszcz ukraiński. Albo wyśmienite, bogate dania wigilijne. Chłopak z lwowskiej</p>

<p>rodziny, którego żona pochodziła z rodziny wielkopolskiej, zaproszony do teściowej</p>

<p>na wigilijną wieczerzę, a sam przyzwyczajony do tradycyjnych wspaniałości, po</p>

<p>113 Miłosz Skrzyński: Lwów z pieśnią. Historia w pigułce</p>

<p>zjedzeniu klusek z makiem i duszonych grzybków opowiadał z grymasem na</p>

<p>twarzy: ,,na Wigilię były kluski z piachem i błoto”.</p>

<p>Pieśń Romana Kołakowskiego wspaniale pomaga to wszystko zrozumieć.</p>

<p>,Tu właśnie się urodziłem,</p>

<p>Tu w kamienicy czynszowej</p>

<p>Tutaj się chodzić uczyłem</p>

<p>Przy starej kuchni węglowej</p>

<p>Zapomnieć się nie udaje</p>

<p>Bólu co wtapia się w serce</p>

<p>Gdy odcisk dłoni zostaje</p>

<p>Na rozpalonej fajerce</p>

<p>Dziś gdy pobieżny remont skończony</p>

<p>Metraż zwiększony urząd nam przyznał</p>

<p>W polskim Wrocławiu niemieckie domy</p>

<p>To właśnie moja ojczyzna!</p>

<p>A Lwów to dla mnie zagranica</p>

<p>Śpiewny język, stare kino</p>

<p>Lwów to dla mnie tajemnica</p>

<p>Niezaznana nigdy miłość.</p>

<p>Lwów to czas co się oddala</p>

<p>Przedwojenny elementarz</p>

<p>To Wesoła Lwowska Fala</p>

<p>No i Łyczakowski Cmentarz.</p>

<p>Tutaj się wychowywałem</p>

<p>Wiem o tym mieście niemało</p>

<p>Tu z ziemi wykopywałem</p>

<p>114 Miłosz Skrzyński: Lwów z pieśnią. Historia w pigułce</p>

<p>Hełmy i broń zardzewiałą</p>

<p>Tu na pogrzebie dzieciaków</p>

<p>Co w gruzach skarbu szukały</p>

<p>słyszałem milczenie ptaków</p>

<p>I wiem dlaczego milczały</p>

<p>Dziś w starym parku beztrosko śpiewa ptak</p>

<p>A więc każdy rację mi przyzna</p>

<p>W polskim Wrocławiu niemieckie drzewa</p>

<p>To właśnie moja ojczyzna.</p>

<p>A Lwów to dla mnie...</p>

<p>Tu właśnie się urodziłem</p>

<p>Tu jest me miejsce na świecie</p>

<p>Tu o przyszłości marzyłem</p>

<p>Która już zbliża się przecież</p>

<p>Czemu niepewnie się czuję</p>

<p>Zerkając na zegar miejski</p>

<p>Co czas uparcie wskazuje środkowoeuropejski</p>

<p>Więc w lepsze jutro myślą wybiegam</p>

<p>Wierząc,że rację sam sobie przyznam</p>

<p>W polskim Wrocławiu niemiecki zegar</p>

<p>To także moja ojczyzna.</p>

<p>Przeważnie kontynuuje się tradycje, czci pamięć, ale są i tacy, którzy mają</p>

<p>zupełnie inne zdanie. I to właśnie po dyskusji z takimi ludźmi, mającymi kompleksy</p>

<p>z powodu swojego pochodzenia, wysłuchaniu bardzo przykrych i krzywdzących</p>

<p>opinii o obecnych mieszkańcach Ukrainy powstał ten artykuł.</p>

<p>&gt;&gt;Jakie jest pochodzenie obecnych mieszkańców Wrocławia? Większość to</p>

<p>115 Miłosz Skrzyński: Lwów z pieśnią. Historia w pigułce</p>

<p>repatrianci i ich potomkowie z terenów obecnej Ukrainy zachodniej. Przypomnijmy</p>

<p>sobie tę ,,wielką wędrówkę ludów”, pokazaną chociażby w ,,Samych swoich”, czy</p>

<p>opowieści naszych dziadków o ich tułaczce w bydlęcych wagonach w nieznane</p>

<p>gdzieś, na ,,Ziemie Odzyskane”. Jeśli mieszkańcy Lwowa, Tarnopola (dużych,</p>

<p>nowoczesnych wtedy miast) pozostawili tam piękne bogate domy, mieszkania, firmy</p>

<p>itp., tak zwykli prości chłopi (często małorolni) oprócz naprawdę żyznej, urodzajnej</p>

<p>gleby i sentymentu nie mają czego żałować. Otrzymali tu domy, gospodarstwa i</p>

<p>obejścia, z którymi bywało, że nie umieli się nawet obchodzić. Nie było pieca do</p>

<p>spania, woda leciała z rury ze ściany, a jak to powiedział dziadek znajomego, kiedy w</p>

<p>przyznanym domu zobaczył łazienkę i muszlę klozetową: ,,tu musiało mieszkać</p>

<p>jakieś straszne bydło, bo jak można srać tam, gdzie się mieszka”. Ale nie to jest w tej</p>

<p>chwili naszym tematem. Często o tym, kto wyjechał, a pozostał, decydował</p>

<p>przypadek. O tym, czy jesteś dzisiaj Polakiem, czy Ukraińcem. Mieszkańcy</p>

<p>podwrocławskich osiedli dziś o tym nie wiedzą lub wiedzieć nie chcą, a to właśnie</p>

<p>tam trafiały często prawie całe przesiedlone osady (bo nie zawsze można to nazwać</p>

<p>wsią). Bywając pod Lwowem, widywałem takich samych ludzi jak na swoim osiedlu.</p>

<p>Takie same nazwiska, a i twarze nawet podobne! Wielu dzisiejszych Wrocławian</p>

<p>interesuje się tym bardzo, wypytuje, jak tam jest, chce bardzo pojechać, zobaczyć</p>

<p>miejsca rodzinne, ale zawsze coś przeszkadza: brak czasu, pieniędzy, często obawa</p>

<p>lub wręcz strach. Ale czują się jakoś związani z tamtą ziemią, już dla nich tajemniczą</p>

<p>i zagraniczną, pomimo często ironicznych docinków i uwag np. współmałżonków,</p>

<p>którzy już nie pochodzą z rodzin kresowych, a dajmy na to z Wielkopolski. Są i tacy,</p>

<p>co absolutnie z Ukrainą nie maja nic wspólnego! I chcieć nie chcą, chociaż babcia</p>

<p>albo mama chrzczona była jeszcze w cerkwi. Albo wujek, chociaż służył w AK i</p>

<p>nawet zaliczył Syberię, to na co dzień bieglej mówił po ukraińsku niż po polsku. I</p>

<p>gdyby dziadek nie załapał się na transport, to i oni urodziliby się w ZSRR. Dla nich</p>

<p>tamci wszyscy są gorsi, dużo gorsi. Tam brud, smród, bieda, zacofanie, prymityw.</p>

<p>Otóż przyjmijcie do wiadomości, że wasz kuzyn z Ukrainy niczym się od Was nie</p>

<p>116 Miłosz Skrzyński: Lwów z pieśnią. Historia w pigułce</p>

<p>różni, a jeśli już to na waszą niekorzyść. On na co dzień biegle mówi w trzech</p>

<p>językach: ukraińskim, rosyjskim i polskim. Wykształcenie zdobył takie jak i ty. Jest</p>

<p>takim samym człowiekiem. Bo co tam jest takiego strasznego? Pijaństwo? A czy u</p>

<p>ciebie w okolicy tego nie ma? Złodziejstwo? A czy u ciebie na osiedlu nie było takich</p>

<p>przypadków, gdy sąsiad planuje budować dom, zwozi materiał, a rano już jego cegły</p>

<p>są u wszystkich sąsiadów na podwórkach? Albo sadzi choinki, a rano rosną one już</p>

<p>na sąsiedzkich posesjach? Albo ginie kilkusetkilogramowa brama żelazna i ląduje w</p>

<p>skupie złomu, a nikt nic nie widział, nie słyszał? A czy za twoją biedę i</p>

<p>nieudacznictwo nie są winni tylko nasi wszyscy kolejni politycy i ogólnoświatowy</p>

<p>spisek?</p>

<p>A więc wszyscy Złotniczanie, Stabłowiczanie, Maśliczanie, Ratynianie etc., etc.,</p>

<p>etc., pamiętajcie o korzeniach i nie wstydźcie się ich! Bo jeśli pojechalibyście na</p>

<p>zachód razem z waszym ukraińskim kuzynem, to on tam będzie szanowany i</p>

<p>doceniany (bo dla nich nie ma różnicy czy to Rosja, czy Ukraina). Rosjanie,</p>

<p>Ukraińcy to tam taka egzotyka, ale wzbudzają szacunek. Pochodzą z kraju, który był</p>

<p>imperium, są bogaci, a więc należy ich szanować i trochę się obawiać, dają duże</p>

<p>napiwki... a wy będziecie tylko Polakami, bohaterami kawałów i historyjek takich</p>

<p>samych jak wy opowiadacie o Ukraińcach i Rosjanach.&lt;&lt;</p>

<p>Dziś Lwów to wolna i niepodległa Ukraina. Stał się dużo bliższy i</p>

<p>dostępniejszy. Wielu jednak boli zachowanie polityków, chodzi o pamięć bliskich a</p>

<p>nie o szukanie zatargów z sąsiadami i rozdrapywanie ran.</p>

<p>(Artykuł z gazety wroclaw.com.2011)</p>

<p>&gt;&gt;W jednej z urokliwych uliczek na lwowskiej starówce mieści się bardzo</p>

<p>popularny lokal, gdzie chętnie bywa wielu mieszkańców i turystów. Jest podobno</p>

<p>świetna atmosfera, obsługa, niezły alkohol. Lokal nazywa się ,,Kryjówka” i jeszcze w</p>

<p>latach 50-tych w tym miejscu znajdowała się rzeczywiście kryjówka działaczy</p>

<p>Ukraińskiej Powstańczej Armii. Cóż to była za organizacja i jak jej działalność miała</p>

<p>117 Miłosz Skrzyński: Lwów z pieśnią. Historia w pigułce</p>

<p>się do polsko-ukraińskiego pojednania ogólnie chyba wiadomo. Ja jakoś nigdy nie</p>

<p>miałem odwagi ani ochoty tam zajść, a na widok stojącego w wejściu draba</p>

<p>przebranego za banderowca z automatem w ręku przeszły mnie ciarki.</p>

<p>Przypomniałem sobie od razu opowieści ludzi cudem ocalonych z masakr i</p>

<p>pacyfikacji polskich wsi. Zdjęcia polskich dzieci przywiązanych drutem kolczastym</p>

<p>do drzew... Przykłady można mnożyć.</p>

<p>Otóż w tym właśnie lokalu podczas swojego pobytu we Lwowie gościł i dobrze</p>

<p>się bawił jeden z polskich znanych polityków, europoseł, przedstawiciel partii, która</p>

<p>uważa się za patriotyczną i jedyną słuszną, a udowadnia to wszem i wobec chociażby</p>

<p>walką o ,,prawdę katyńską”. ,,To tam zginął kwiat polskiej inteligencji”. Ale czy</p>

<p>tylko tam? Czy ci ludzie pomordowani w bestialski sposób za to tylko, że byli</p>

<p>Polakami, są gorsi? Czy moja babcia, lekarz medycyny, zarżnięta kosą nie należała</p>

<p>już do polskiej inteligencji? I gdzie naprawdę jest jej mogiła? Dlaczego nikt nie</p>

<p>upomni się o takich ludzi? Zainteresowanych odsyłam do źródeł, na ten temat</p>

<p>powstało wiele, wiele prac naukowych, jak również spisanych wspomnień i</p>

<p>opowieści. Tak, zgadza się! Na wschodzie Polacy nie ginęli tylko w Katyniu, nie</p>

<p>zapominajmy o tym...</p>

<p>Ale pan europoseł swój pobyt w takim fajnym miejscu postanowił odpowiednio</p>

<p>udokumentować i pochwalić się tym rodakom, znajomym, kolegom partyjnym i</p>

<p>może wyborcom. Zdjęcia z portretem Bandery czy pozującego z bronią w ręku</p>

<p>umieścił na własnym profilu na jednym z dużych portali internetowych. Czy jest</p>

<p>jakakolwiek różnica, gdyby przebrany za esesmana pozował w Oświęcimiu,</p>

<p>trzymając w ręku pejcz i puszkę z cyklonem B? Albo za enkawudzistę w jakiejś</p>

<p>fajnej knajpie, gdzieś np. w okolicach Smoleńska? Z uśmiechem na twarzy?</p>

<p>Wyobrażam sobie już krzyk podniesiony przez jego towarzyszy partyjnych, gdyby</p>

<p>zrobił to ktoś z innych organizacji politycznych, oczywiście nie tych prawdziwych</p>

<p>polskich.</p>

<p>Pierwsza myśl, jaka przyszła mi do głowy – facet nie wie, gdzie jest, nie zna i</p>

<p>118 Miłosz Skrzyński: Lwów z pieśnią. Historia w pigułce</p>

<p>nie rozumie historii (jakoś go usprawiedliwiałem). Tylko jeśli nie zna historii, to czy</p>

<p>rozumie do końca, czym naprawdę był Katyń, o który tak walczą? Czy tylko</p>

<p>powtarza po linii partyjnej to, co prezes karze? Z ciekawości poczytałem trochę o</p>

<p>tym polityku. W rubryce wykształcenie napisano..</p>

<p>DOKTOR HISTORII!!!</p>

<p>Wielkim i ważnym wydarzeniem była odbudowa i otwarcie Cmentarza Orląt,</p>

<p>ale i tu nie obyło się bez drobnych nieporozumień po zastrzeżeniach strony</p>

<p>ukraińskiej co do umieszczenia odnowionych napisów, odbudowy kolumn i</p>

<p>strzegących ich lwów.</p>

<p>NAPIS</p>

<p>(słowa: Maciej Rzepka</p>

<p>muzyka: Piotr Rzepka)</p>

<p>Gdy się dziś ogląda Cmentarz Łyczakowski</p>

<p>Można znów odwiedzać Cmentarz Orląt Lwowskich</p>

<p>Dawny kształt podziwiać można monumentu</p>

<p>W którym wszakże jeden napis pominięto.</p>

<p>Na otwarciu byli prezydenci,wojsko</p>

<p>Zabrakło napisu</p>

<p>Lwów na zawsze polski.</p>

<p>A bez tej tablicy wszystko jest nonsensem</p>

<p>I mało są warte mowy prezydentów</p>

<p>Przecież nie za trawę i groby z piaskowca</p>

<p>Szli w bój i ginęli ci młodziutcy chłopcy</p>

<p>Lecz by Ukrainą nie zwać Małopolski</p>

<p>I za prawdę zdania</p>

<p>Lwów na zawsze polski</p>

<p>119 Miłosz Skrzyński: Lwów z pieśnią. Historia w pigułce</p>

<p>Kto dzisiaj obroni poległych żołnierzy</p>

<p>Nasz to obowiązek zrobić co należy</p>

<p>Nie wzywam do waśni,do rewizji granic</p>

<p>Też chciałbym w przyjaźni życ z Ukraińcami</p>

<p>Lecz skoro się nie da odzyskać własności</p>

<p>Niech choć napis głosi</p>

<p>Lwów na zawsze polski.</p>

<p>Na niższym szczeblu udaje się bardzo współpraca i wszelkie inicjatywy,</p>

<p>chociażby ostatnie odsłonięcie pomnika pomordowanych profesorów lwowskich przy</p>

<p>dużym zaangażowaniu i udziale władz samorządowych Wrocławia i Lwowa.</p>

<p>Dziś lwowska ulica śpiewa znowu. Wielkim wesołym świętem jest obchodzony</p>

<p>tam co roku Dzień Batiara. Na znaną dobrze melodię słychać piosenki, te same, ale w</p>

<p>języku ukraińskim. Repertuar ten wykonują zarówno kapele uliczne, amatorskie, jak i</p>

<p>profesjonalni artyści. Warto wybrać się na spektakl Львівське Ретро (Retro</p>

<p>lwowskie), zobaczyć występ w strojach z epoki oddający doskonale klimat</p>

<p>batiarskiego przedmieścia, usłyszeć mistrzowskie wykonania piosenek: Ой що ж я</p>

<p>по Львову находився (Oj, co ja się po Lwowie nachodziłem), Фай дулі фай (Faj,</p>

<p>duli, faj), Куплю си газету (Kupie sy gazete), Ой як файно мати жінку (O, jak</p>

<p>fajnie mieć kobietę), Пригода (Przygoda), Ти моя найкраща пісня (Ty moja</p>

<p>najpiękniejsza piosenko), Прийде ще час (Nadejdzie czas) czy wielu innych równie</p>

<p>wspaniale zaśpiewanych. A po występie słyszeć zachwyty i komentarze publiczności:</p>

<p>Най вас шляк трафит, хлопці, але дались-те ПЕРША КЛЯСА. Видно щось-те</p>

<p>файні батяри виросли. Помагай Вам пан Бог. Несіть у світ залишки того</p>

<p>доброго старого Львова аби більше людей знали що то таке є львівська батярка.</p>

<p>Фэст !!! в мене сльози. Я дуже далэко. Дякую Вам. я вирis pid тою лямпою</p>

<p>що на площ</p>

<p>120 Miłosz Skrzyński: Lwów z pieśnią. Historia w pigułce</p>

<p>Вони – чудо</p>

<p>Браво Львівському Ретро!!! Дуже гарне виконання всіх пісень.</p>

<p>Круть! Просто нема слів</p>

<p>Яка чудова музика! А хто автори?</p>

<p>Bibliografia:</p>

<p>Wikipedia</p>

<p>Antologia piosenki lwowskiej ulicy, ułożył Janusz Wasylkowski, Wrocław Otto</p>

<p>– KALAMBUR 1988</p>

<p>Bernardyński mijam plac, Stanisław Machowski, Ossolineum 1989</p>

<p>Reduty polskie, ks. Andrzej Zwoliński, Radom 2002 Polskie Wydawnictwo</p>

<p>Encyklopedyczne</p>

<p>Od podwody do czołga, Stanisław Maczek Wrocław 1990 Profil</p>

<p>121 Miłosz Skrzyński: Lwów z pieśnią. Historia w pigułce</p><empty-line /><empty-line /><empty-line /><empty-line /><p>Сконвертировано и опубликовано на http://SamoLit.com</p>
</section>

</body><binary id="_0.jpg" content-type="image/jpeg">/9j/4AAQSkZJRgABAQAAAQABAAD//gA7Q1JFQVRPUjogZ2QtanBlZyB2MS4wICh1c2luZyB
JSkcgSlBFRyB2ODApLCBxdWFsaXR5ID0gNzAK/9sAQwAKBwcIBwYKCAgICwoKCw4YEA4NDQ
4dFRYRGCMfJSQiHyIhJis3LyYpNCkhIjBBMTQ5Oz4+PiUuRElDPEg3PT47/9sAQwEKCwsOD
Q4cEBAcOygiKDs7Ozs7Ozs7Ozs7Ozs7Ozs7Ozs7Ozs7Ozs7Ozs7Ozs7Ozs7Ozs7Ozs7Ozs7
Ozs7Ozs7/8AAEQgCFwGKAwEiAAIRAQMRAf/EAB8AAAEFAQEBAQEBAAAAAAAAAAABAgMEBQY
HCAkKC//EALUQAAIBAwMCBAMFBQQEAAABfQECAwAEEQUSITFBBhNRYQcicRQygZGhCCNCsc
EVUtHwJDNicoIJChYXGBkaJSYnKCkqNDU2Nzg5OkNERUZHSElKU1RVVldYWVpjZGVmZ2hpa
nN0dXZ3eHl6g4SFhoeIiYqSk5SVlpeYmZqio6Slpqeoqaqys7S1tre4ubrCw8TFxsfIycrS
09TV1tfY2drh4uPk5ebn6Onq8fLz9PX29/j5+v/EAB8BAAMBAQEBAQEBAQEAAAAAAAABAgM
EBQYHCAkKC//EALURAAIBAgQEAwQHBQQEAAECdwABAgMRBAUhMQYSQVEHYXETIjKBCBRCka
GxwQkjM1LwFWJy0QoWJDThJfEXGBkaJicoKSo1Njc4OTpDREVGR0hJSlNUVVZXWFlaY2RlZ
mdoaWpzdHV2d3h5eoKDhIWGh4iJipKTlJWWl5iZmqKjpKWmp6ipqrKztLW2t7i5usLDxMXG
x8jJytLT1NXW19jZ2uLj5OXm5+jp6vLz9PX29/j5+v/aAAwDAQACEQMRAD8A9lopaSgAooo
oAKKKKACiiigAooooAKKKKACiiigArP1XXtJ0NYm1XUILMTEiMzOF3Y64/MVoV5L8doPtR8
OW+7b5txIm70zsFAHpt9rOm6bYLf3t9Db2rY2zSOApz0wfeqM3jPw7Bc6dbvqaGTVCBZ7EZ
1my20YYAgcnHJFeGa5e6xq3ht/Dl2rIvhVHNw56SEOI4/yDHFbtvrt1pUHw8gjMIt5kUzb7
aORsecM7WZSy8f3SKAPXNL8T6PrWoXthp1559zp77LlPLdfLbJGMkAHlT0zWrXg3g/xJc6V
rnjXxBaQI9mrPO6zAq5LSP5Yx25bn0xWtJ428Z6N4f0nxbqGpW13YajceW9gtsqeWvzEYcc
9FP/16APY80V4zq/xG13/hLb6wn1uPw3awHFt5lh54nGeCxwSARzkVf8ceJPEmh6HYazaeL
4Q97FEIrK3sY5FkfYN7q7ZO3OT07gUAer5rM1LxJomjSrFqWq2tpIwyEllCkj6VX8H/ANtN
4Ys5PEM4m1GVfMkOxU2g8hSFAGQMV5P4i0PVPD3jXV9a1bwqPEWm3TtIkjMSIkJz2ztIHHI
7UAetan4v0DR9Ji1a91KNbGeQRRzxq0qsxBOPkB7KfyrXjkSWJZUOUdQyn1BrwnxhfaJf/B
ywk0C2ktLVdYw1vI24xOY5GZc9x8wx9a6fwL4o17xVd6lfx3622j6dD5cNmI4y7MF4ZiRuA
4z168etAHqOaM15F4H1X4h+NdHe7j8SWlnDDdNHJcPZxvIcIpwF2hcDPseTzTvBviLxhrvj
yfTk8Rf2hpNgW+0XP2KKISdgBgZGT056CgD1vNRXNzDZ2stzcOI4YULux6KoGSa8bufiV4g
0CLxLpOrXwl1S1kCWEphReC2M4C4PGG5p+o+IfG41nw7oD6jbyz6rp6y3EV1axGMu7ScMAv
YBRgdxQB6roWt23iDS49StIp47ebPlmZNpceoGelX3dY0Z2OFUZJ9q8l8N+PvEj+BtfneCK
81DSJVjiMcQVQpyPuqAMLgmn+CvGmpa7dRx3fiy2vGmgkM+nvYiB4zsJGxwMPg4/CgD0bQf
EmkeJrOS80e7+1QRyGNn8t0wwAOMMAehFNPifRl8Rr4eN5jU2TeIPLflcZzuxt6A968G8Ae
KNZt7e18LaDcpZXV9qBkkupERgqbFGAGBGflJ/KvRP7Wv4vjfa6M8sUsH2PLO1rEJGbyic7
wu4cjoDigD0qiiigAooooAKKKKACiiigAooooAKKKKACiiigAooooAKKKKACiiigAooooAK
KKKACiiigAooooAKKKKACuU8beCD4wn0qUagLT+zpjLgw7/ADMlePvDH3ffrXV0UAYXibwv
b6/oOo6bD5VlNqCqJLlYQWOGB5xjd09a50fC9vO8Lyf2wP8Ain9vH2b/AF+JA/8Ae+XpjvX
f0UAcTpXw2t7K88SyXt99rt/EDMXhEWwxAszfe3HJG7rgdKzofhJI0dlYah4knvNGsJTLBY
m3VCDnoXByep7dzjFej0UAcDrfw41XWvtNpL4rk/su4maT7LJZpI0YLbtqyE5AHQVS1P4Qz
XOpafc2HiH7LDpkUcdpDLaCbZt5JOWAOWyelel0UAUNGtNSstNSDVdTGpXQJLXAgWHcM8Da
vAwOK47Ufhtq899eyaf4zv7K0vppJZbbZuUbySwB3DA59K9AooA8/wBT+E9nc+CLXwxYag1
qsN2LuS4ki8wyvsZTkZGOo/Kp9J+G7aH4mvNV0/VhFa30Jjns/s+QxI5YHdx83PTuRXc0UA
cR4f8Ah7ceH/A+peHLfWz5t9I7i7W32mMMqqRt3HPCnnI61D4N+Hus+DpkjtvE6S2Bl8ye2
GnIplOMffLFh2rvaKAPHfFXh7/hKPjRZwx2Ey2sKRm8nMZCSbcseenTatdtq3gg6p480vxQ
NQEQ06IR/ZvJzvwXOd2ePv8AoeldZiigDg9G+G11oun6vb2viGWKfUbhJ0uIYNrQlWJxjcd
wOcdqNP8AhpKviNde1rXDqV5FGUiKWiQKMgjLBT8x5Nd5RQB5XB8Elt9Igt4dd8u/t7w3MV
4trggFVG3bv9VBzn8K6WPwNN/wsC38Wz6oskkVuIXgW32hzsKls7uOucYrr6KACiiigAooo
oAKKKKACiiigAooooAKKKKACiiigAooooAKKKKACiiigAooooAKKKKACiiigAooooAKKKKA
CiiigAooooAKKKKACiiigAooooAKKKKACiiigAooooAKKKKACiiigAooooAKKKKACiiigAo
oooAKKKKACiiigAooooAKKKKACiiigAooooAKKKKACiiigAooooAKKKKACiiigAooooAKKK
KACiiigAooooAKKKKACiiigAooooAKKKKACiiigAooooAKKKKACiiigAooooAKKKKACiiig
AooooAKKKKACiiigBaSiigBaSiigAooooAKKKKACiiigAooooAKKKKACiiigAooooAKKKKA
CiiigAooooAKKKKACiiigAooooAKKKKACiiigAooooAKKKKACiiigAooooAKKKKACiiigAo
oooAKKKKACiiigBaSlpKAFpKWkoAKKKKACiiigAooooAKKKKACiiigAooooAKKKKACiiigA
ooooAKKKKACiiigAooooAKKKKACiiigAooooAKKKKACiiigAooooAKKKKACiiigAooooAKK
KKAFooooASloooASilpKACiiigAooooAKKKKACiiigAooooAKKKKACiiigAooooAKKKKACi
iigAooooAKKKKACiiigAooooAKKKKACiiigAooooAKKKKACiiigAooooAKKKKACiiigBaKK
KACikNYh8Z+HRrP8AYx1WH7f5vk+Rht2/06UAblJRRQAUUUUAFFBOK4nQ/H134k8Y3mk6Xp
ccmmWTFZb9pT244GMEk5xz0GaAO2ooooAKKKKACiiigAooooAKKKq6pqEWk6Xd6jcK7Q2kL
zOEALFVBJxnvxQBaornfCHjbTPGsFzNpsN1Ets4V/tCKpJIyMYY+ldFQAUUVzfjnxhD4M0M
XzQi4uJZBHBBuxvbv+AH9KAOkorM8O32o6losF7qliljcTLv+zq5Yop6ZyBz7Vp0AFFFcnp
vxG0fVPF83hiC3vVvYZJY2d41EeY87sENnsccUAdZRRRQAUUVk614o0Tw68KavqMVo0wJjD
5+YDGeg9xQBrUVDaXcF9aQ3drIJYJ0EkbjoykZB/Ksqw8Z+HNU1T+zLHVYZ7wlh5Kg5yuc9
u2DQBt0Vyen/EbR9S8YS+Fobe8W9ilkjLvGojymc87s/wAJxxXWUAFFFY+m+LdB1jUZNO0/
Uori6iDF4lByoBwe3qaANiiiigAooooAKK5O4+I2j23jQeFHt703xkSPeI18vLKGHO7PQ+l
dYKAFpKKKACiiigAooooAWiiigBK+d5P+S/D/ALDI/wDQhX0RXzpdzw2vx3ee4lSKKPVwzv
IwVVG7qSegoA+iZfM8p/KKiTB2lhkZ7Zrzj4ffEnVPE3iS80XWbS0tpYY2KCBWU7lbDA5Y/
wCRXZf8Jb4a/wChh0r/AMDY/wDGvFvFFy/gH4xS6rDHmGXNwqjowdCGH/fWfyoA6a9+MN7b
fEBtFS2szpiXgt2mKt5mMgMc7sdc9q0/iN8R9T8Ka5ZaVpFraXM1xHvcTqxIJbCgbWHoa8s
bw1LP8NJfFjhjcNqPL9ynQn/vs1r+G7mX4gfFqxv50JjgSOSQHoBGg/m/86AO48cfEm+0a/
t/DmkWUN5rEyIs2VJRWYfdVc8k57noR1rnU8U+Mfhy0J1fw7p0GnXUmWW0hSPJ78ocbsevp
VSdl039oYS6iQkbXeVZ+Bho8Ic/Uiuu+ON1ap4Kit3dPPlukMS55OAcn/PrQBU8TfFjUNH1
vTTZ29nNo2oQxzpM6P5gUnDjIbGRz2rX+JnxCuvBkOnrpsNtPPd7mYThiFQY54I6k/pXnXi
LQZj8GPDmpyIRLaySBsjny5GJX+Q/OmaJ5nxN8YafbXSkw2Ol+U+71VCN3/fbD8qAPSn+Ic
g+FQ8WCKD7WV2eUQfL83ftIxnOOp61ofDnxLq3i3w62q6pb20G+ZkhWBWAKjGSck98j8K+f
59auoPCj+E3VgY9RMzD3C7dv5819KeEdIGheFNN07ADQwLvx/fIy36k0AVfGep+I9L0uGbw
zpkWo3TThZI5FJCptPPDDuB+dea6x8WvHnh+aOHVtB0y0kkXcqOj5I9cCSvUfFfiey8JaHL
qV4wJHywxZ5lfso/z0rx7wVoVx8Q/FM3ibxJMps45M7HbAlYdEAP8I70AeveCtY1LXvC1pq
eq2sdtc3AZvLjUqu3J2kAknkYNZnxM8X3/AIM0C21DT4LeaSW6ELLcKxUAqxyMEc/KK66Ix
mNfKKlAMDb0rzP49/8AIm2P/YQX/wBFyUAYl58TPiDeaHFq9hoKW1lGm6a5EBZX9SMnhfz+
tdNoHxA/4Sj4da1qFzZ27Xun2svn27ruhlwhIyufunBBH1qx4ZurW0+C1vNeOiwLp0gbceD
97ivOvhrbzDwP43uSD5J050B7FhG5P6EUAdt8LPFVtqGh6zqE+laXpEFmytJ9gg8pWUKSS3
JyRisqH4heOfGN7c/8IfpcCWVscb5QCx9MljjJ9BXP+A4J7j4VeMo7cEybUOB1IAJb9AaX4
XWPiPU9LuoNB8Vw6V5c+6S1aFXZsqPn5GccY/CgDrvB3xVurm+vtJ8VWyWt5ZRSSF41K58s
ZdSueuATxxxWD/wlfi34iajJPofh7TJYdPfdE11Ckjx5OR8zngnHb0q0fh5/ZXicax4o8V2
MpuBL9oQpseZTGwfgei5Ocdqy7n4ZeJPD6Tat4V1+KazCmQSQXJicoOecfKePegDvNB8WeK
D4Z8Q3Ov6ZFa6ho9u0sQMbKsuI2YE88jK9Qa5TS/it448RWVzHpPh2C4uYyD50ETlI1weoL
HJ9OfXg1J4Q8Z6t4m+H/iuz1aT7RJZ6bMyXBGGYGNxg469Km/Z//wCQbrX/AF2i/k1AFz4a
fEvVfEOuzaFrsMYuQjNHIibDlfvKw/P8qg8NeKEvPi/e6QNA0aAx3N0n2yG123DbS3JfPJO
OeOcmsDwWAvx91FRwBeXoH5vS+Df+TgNR/wCvy9/m9AHYa/q/xMn8RXtp4e0y3Sxt3Cxzyo
F8z5QTy5weSegrM8PfE3xHaeMIfDXi2xhjlmkWIPGu1lZvung4IPt61j2uteIPiR4+u9HGu
z6RYQ+Yyx27FSUVguOCNzHOefesTU9Gh0D4waVp8N/PfCO9tC007hn3F1JBIoA+ja8T/aB/
4/dD/wCuc380r0vUPHXh/S/EMWgXd26X8zxokYhYglyAvIGO9eaftA/8fuh/9c5v5pQBv+G
Pit4Q0zwrpVhdX8qT21nFFIot3OGVQCMgc8iuB+FkqXHxbhmjOUka4ZTjGQUYivSPCnw38I
ah4S0i8utFilnuLKKSRzI43MUBJ4b1rzj4XRJD8XYoo12ojXKqPQBWxQB2Ph/xQl18Y7rSP
7A0aEpc3KfbYrXbcNtDcl89TjnjnJpup/EvxNrniqfQPBljAxgLAyygFn2nBbkgAZrD8K/8
nCXv/X5efyermr/C+6vtXuNc8Fa7blZJXfYJijxNn5lDL79jigDd0vxP8R4Li+07VdDgku0
s3ntHEZ2yuGUbcq2Dwx9DxXmfgrVPEth4yvLvQ9KivNSdJRLbupIUFwWPDDocDrXa/DHxl4
kbxjJ4X1y5e9AEil5GDtE6Ak/N3HBH5VmfCh1j+LGpq7BS0dwqgnGT5inH5A0AdfqvxK1bw
14Rgu9e0mKHXLqV0htFyqBVx85+YnHPrWHN4y+KdhpS+ILrS7U6cQHKGIZCnuQG3AVS+O8c
g8Q6Rcnm3NuUBHIDB8sPyIr03xRqWnH4e6heebH9llsHEZyMHcuFA/EigDCn+Jxuvhnc+Kd
Lt4hd2zpHLbz5ZUcuoPQgkYbIrnbP4xeJtS0hf7O8MG9vw5814LeV4UXtwCST+IrktBgmX4
PeKp2BEMlzaqmehIkG7+a16h8Ev+SfJ/19S/0oA58+LXf4s2mmXHhzRhPLJb+ZdvaH7SrNE
rH5ieCM4HHAFdH4t1b4gDxE2neF9Mhe0SJWNzKmAWOcjcxx+QrhtV/5ONT/AK/IP/RSVd8Q
eJNf8VfE5vCVlrEmkWSTNDuiYqW2qSxJBBOcHAzjpQBNF8TvF3hjxFBpnjGwg8qUrueNQrK
pONykHBH+FeyCvmr4meHIvDOvWdomq3Wou8AeR7mQMyncRj2HGa+laACiiigAooooAWiiig
BK891r4M6Drms3eqXF/qMc11IZHWN0Cgn0ypr0OigDy/8A4UJ4b/6Ceqf99x//ABFdF4w+H
Ok+M7i2nv57qCS2QorW7KNwJzzkH/JrrqSgDnl8F6Yvgo+Ew0v2IxGPfkb+u7d0xnPPSqXg
/wCG+keC724u7C4up5Z4xGTcMp2jOeMKOvH5V11FAHK+Mfh7o/jMRy3fmW93ENqXMON2PQg
9RXN2HwQ0xLyOfVdYvNTSM/LE42Aj0JyTj6Yr06igDL1rw/Za54em0OdTFayxhB5WAUAII2
8YGMCsfwd8OtJ8FXVzc2E91PJcIEJuGU7QDnjAHXj8q6yigDgrn4P+H7rxI+uPcXole5+0N
CGTyy2ckY25wT713o4FFFAHM+MvAuneN47SPULm6gFoWKfZ2UZ3YznIPpXLf8KE8N/9BPVP
++4//iK9PqleazpenzrBe6laW0rDKxzTqjEeoBNAFbwx4dtfCuhw6RZyzSwwsxVpiCx3MSe
gA71w3x6/5E2x/wCwgv8A6Lkr0i7v7Swg+0Xl1BbQ5A8yaQIuT7niqd5BoXiDTVlvEsdRsU
JkV5NkkQIyC2eRxzz9aAPKPDfwkt/EnhTS79tdvbdLiLfJb4DpnJHy8jH5GvS7LwbpWneEp
/DVorxWtxC8UsgI8xi64Zs4xn8KvaNd6LJbC00S5sZILcYEVpIjLGD04U8d6uXN1BZwPcXU
8cEKDLSSuFVfqTwKAOf8H+BdO8GWt3bWM9xcJdsGf7QVPQEYGAPWuc1f4K6NeX73ulahdaT
I5JKQ4ZBn0HBH512Vx4r8P2tl9tl1qxFvv2CVZ1YFuuOD1wRxVrTdW0/WLUXWm3kN1CTjfE
24A+h9KAOC0z4LaXa3D3F/q99fzPE8WThAA6lT6nox71Tb4F2ylorfxLfxWrHmEoDkfUED9
Ku/D+11+DxVeyap4stNWtjA4S1h1EztG29cMVPTAyM+9djqXizw/pF0trqGr2ltOf8Alm8g
yPr6fjQBQ0jwFo+ieGL3QbMSrFfwvFcTkgyvuUqTnGOAeOMUvg3wNp/gmC6h0+5uZhdMrOb
gqSMAgYwB61qw6/o1xcpbQatYyzyfciS4Qs3GeBnPTmnzazpdverYzalaRXTEBYHnUSEnoA
pOee1AHO6X8N9K0rxjP4ohu7x7ueWWVo3ZfLBkznAC578c0aZ8N9K0rxlP4ohu7xruaWWVo
3ZfLBkznAC578c10t7qlhpqo1/fW1orkhTPKqBvpk81ynxR1a4s/h5cajpV88Ls8JjuLaXG
VZhyGHYg0AZmufBnTNU12TVbLVLnTmmcySRxKCNx6lTkbc/jXEap4e0Twh8WdNhvri4ttNi
EVyLlzuZ5F5yxx0Lrg4r0v4Taje6p4Dt7rULua6naaUGWZyzEBuOTVvX9c8DSzCz1680qeS
M/6u42yFD+uKAM+TwV4f8AGGv2fjWDUbtyHjki8sqI38puOCucZX1q/wCMvh9pnjaW0k1C6
u4DaKyoLdlGd2M5yp9K2tJuNIbS0bSJbU2MYwn2dl8tB1I44FUG8d+FEufsza/YiXOMeaMZ
+vSgDU0rTotI0m002B3eK0hSFGfG4hQACcd+K5XQfhbo/h/xMNftby9kuA0jbJGQp84IPRQ
e/rXZxyJLGskbq6MMqynII9jTqAOQ0/4b6VpvjOXxVFd3jXcssspjdl8sGTOeNue/rWBffB
Ozmv57rT/EF9Yidy7oFDdTk8gj9c16dRQByXg34daR4NeS4tmluryVdr3E2MgdwAOgrE1/4
M6dq2tS6rY6rcabNO5kdY0DKGPUryCM16RRQBxtv8M9JPhAeHdRmmvkErTC5b5ZFc9wef61
zi/Amy3rHL4hvpLNWyINgGPxzj9K9VooA5u88C6Pc+Dm8KwrJaWDbcmEjfkMGzkg5JI5q34
U8MWnhHRRpVlNNLCJGk3TEFsn6AVs0UAchcfDfSrnxuPFr3d4LwSpL5QZfLyqhRxtz0HrWf
4s+Emm+JdaOrw382nXUhBlMaBg5HGRyMGu/ooA84ufgj4duhCz32pCWNcPJ5qlpTnq2VP04
9K9HoooAKKKKACiiigBaKKKACiiigApKWkoAKKKKACiiigAooooAKKKKACvIPj3pBaz0zWo
15ic28hHofmX9Qfzr1+ub+IOjHXvBOpWUcZeYRebCoGSXXkAfXGPxoA8v8feIJvFPhfwlpN
mfMur9VkkUHrIP3Y/8e3VV8O+KG0/4O+INLd9s8MvkxjPIWXgj9H/ADpvwq8L6vL43s7jU9
PvILfT4nkjNxCyKDzgDI9WJrL8beENbtfGWqWun6Zey2lxc+ahigZozu5HIGONxHtQB6Z8D
9H+w+DpNQdcSX85YH/YX5R+u6tz4pf8k31n/rkv/oa1ueH9MTRvD9hpqDAtrdIz7kDk/ic1
h/FL/km+s/8AXJf/AENaAPNPhj8OdG8X+F7m+1KW68xLp4Y1jkwqYRDuxjr836Cl+Ec1xof
xJ1Hw/wCaXhImicdi0bcN+h/OqvgD4hP4O8IXFsNEubzzbt3jnU4j3FEG0nHXgH8a6D4Q+G
NUl16+8X6tA8JuN/kh12l2dtzNj07e+aAOa+GN82meJ/E2oIMta6TdTAe6uh/pVn4V+ErDx
tf6pq3iAPeeW4yjORvdsksSDntVj4YeG79vFuuwahp13bW15p1xB5ksDIp3SIMAkemao6JB
48+Gus3dpYaLJexznb/qWkjkwflYFen4+tAC6Xplpo3x7h0+wi8q2guyI0yTtHlk9Tz3q14
1/wCS+6b/ANflj/6ElZvhqXVLv422s+rwrFfvclp406IfLPH4DFa3xc03VNI8fWnie2tnlg
HkyJIFJVZIz91sdOgP40Aa37QH/IL0b/rtL/6CtVvHeuWtp8HfD+jOshub6wtXjwPlCoqEk
n8qwvHGteKfH2l2FyfC1xb2kTt5bRI8jOxAyenT8Pxrs/F2kXFx8FNOhj06WW/jsrSPYsJa
VcBNy4xkdOR7UAcRpF7rPhz4T3WrQ6iwi1CcWVtCpP7nlmdh6E4Irqfhv8MtA1bwlDq2s2z
Xk96WZcyMojUEgYwRzwTzRovg2+174KDR5IJLa+juHnhjnQodwY4BB6ZBI/Gszwr8RNT8B6
T/AMI/rfh67drdm8lgNpwTnHIwRnPI9aAI/iPYDwB4cTw5pF1N9l1W7kuZA33goVF8vPcZG
azrmL4XjwY1vBeTNra2+4TmKb5pcZ24xtwTx/Wt7xDpniH4neETrR0xrW8srtxbWrKVaS3K
KeCcZOc/WoNL+JNvo+mw6frfgndfQIIy4gVfMIGMkFcg/nQBvfAnVri98OX2nzyF0sZl8rc
c7VYHj6ZU/nXqNcV8Ota1DXV1G7utBj0e23xi2jSHYXGGyScDd27V2tABRRRQAUUUUAFFFF
ABRRRQAUUUUAFFFFABRRRQAUUUUALRSUtABRRRQAUlLSUAFFFFABRRRQAUUUUAFFFFABRRR
QAUUUUAFYXjXRrrxB4R1DSrIxie5RVQyNhchgeTg+lbtFAHHfDHwrqPhDw1Pp2ptA00l20w
8lyy7SiDqQOcqa7GiigAryf/AIRD4p2Dyw6b4ngNs7kqJJCSoJ7bkJH4GvWKKAPPPAfwxm8
O6xLr2tX4vtTkDY25KqW+8xJ5JPP516HRRQAUUUUAFFFFABRRRQAUUUUAFFFFABRRRQAUUU
UAFFFFABRRRQAUUUUAFFFFABRRRQAUUtFABRRRQAUlLSUAFFFFABRRRQAUUUUAFFFFABRRR
QAUUUUAFFFFABRRRQAUUUUAFFFFABRRRQAUUUUAFFFFABRRRQAUUUUAFFFFABRRmonuYUBL
SDA696AJaKqvqMCuE5JIz04qoPEenhwjTDltuVywB9z2oA1aKBRQAUUUUAFFFFABRRRQAtF
FFABRRRQAlFLSUAFFFFABRRRQAUUUUAFFFFABRRRQAUUUUAFFFFABRRRQAUUUUAFFFFABRR
RQAUU1nVRlmAHuaia9t1IHmgk9AOc0AT0VTm1FIkLKjN+lQtqMhn8tUUArkHrQBpUhIAyTi
sc3k0kWWlZdrfNtFM3brpgWPzL3NAGs93bxjLSrj25qJtRiDOArEoMntWPLLDbQKJ50jZWz
knk/hVC58QQR3ZECNJlcf3RQI6F9SfbGyxYDHnJ6VXm1CVDL5kqxqoyCSBmueSfWdTT9ynl
KGyWIx+p5/Kpl0JSyz3dy8pkIBHbH1pgXDr9uEUB3uJT2QZqANqt1HIYYEto5G4LkFvyp0l
/p2jhxAi7QMAIO/wBa5y61e91D90ZDHAOka8Z+poA2LuawtJSLu4e/lQY2ZwM/QcCsiaaS8
nBYBI1+5GvCrUMUOEX3NdDpHh+W9YTS5jh9cct9P8aANnwzqD3dn5E2TJDxuI6jt+NbdRW1
rDaQrFAgRF7CpaQwooooAKKKKACiiigBaKKKACiiigApKWkoAKKKKACiiigAooooAKKKKAC
iiigAooooAKKKM0AFFQS3ttCcPMgJ6DPNUptdgRHaON5Nhwe1AGpRkDqcVhyavcPOqLtRWX
Ix1qo808kJM7lyrdmoA6B7y3jJBlBI6gc1Wk1eNSuyNm3HAOayxtFwOB869aaQrQEA42Pxk
jrQBoNqk7GVVRVKjI71D9umkEbtI2G4wvAzUWMXYOCQ6dqjkdVtmbKKqN9MGgRIoMrTRsTk
89akEQ/dOTyoxnHWqc2rWkMpKkyMw5Knis2XXpXi/doF2v1JyaAOimQPEyn0qlNf21u0LPK
MqMMByawpbq6vRhpHcN/COn5U630K5mCJJiMMcgtycfSmBbn12NVlS1t+TyWY/wBKpi71LU
HjMTMRjbhBj9a1bfRrSASyOplZOMk/0q7JLBaeSJGSNAvcCgDHi8OTOjvdzYB52ryfzrRSw
sbJIZBGoOcl3OTVe919GRo7dMg8b2/wrMlmkuCDLIXIHGewoA17nWIkaUQpuJ4D9Bisi61B
/s++ZzsU/Kvv9KhkdI1wx4HX3NUWLzsXfO1ThV9KAGO0t3IrPwueF9Ks29uXYqilmPAAHJq
1p+mz3s6xQJn+8ew+tdppWi2+mJuADzH70h/p6UAZ2keGljCTXyhmHKxdh9a6IAAYAwBS0U
hhRRRQAUUUUAFFFFABRRRQAtFFFABRRRQAUlLSUAFFFFABRRRQAUUUUAFFFFABRWRrOqy2E
iRwqpLrklu1YU+q307hWuCA3ZeP5UAddNd29uMzTIn1NU5dctUJEe6Q+wwK5NRmN/My5V89
eTVhNzSIcHaw6UxGy+uXEg/dxrGD68mqEl1dXDzRyzOwx8oBxUdupAZT2b1zTyMXAGOHGM9
6AIyGUQOcg5wc1KEy0yH+IZpkeEhfK5KN3p73EEU4d5VG5McHJ/KgB4ViIGCng4PFPCjfOh
xyM4rLk1VVt3EaM5VvvOarzajcSTB/M2q64wvFIDYeaOIQSyOqc7Rk44qtNq0CtOkamTPTA
xWIMlHj6lTkHNTQW09yUkhjLEjBOMCmBafWLqVYzGRGoGDjrVN3eV3DyFy/zDJzWjFoYQZu
ZOHbARf8a0YLG3t5XEceCqfeIz+tAGFBp11cRo4TywpxufgGtOHRYkuCtw5kGzJA4FXwCYI
R1LOKgu9Xs7KeTfJvkxgInJ/+tSAlit44rIiJQoLdh1FOub21spkEzqCqcDq35Vzs2t3d1E
IYgsMYPJU8n8aqKpYmV8k+pPWmBrT63LIrRQJ5YY5LH71UGMlxJueQse5JyaFQLzglm/OpA
mAEU/U0AMUAkuRwOBSyOsMZkbqegokcKCzfdXoPU1Bh7llLKWJPyqKAIyrzS72zgdPatnRv
D81+odwYoM8serfStPR/DIUie+X6Rf410qqFUBQAB0ApDIbW0hs4RFBGFUfmfrU9FFABRRR
QAUUUUAFFFFABRRRQAUUUUALRRRQAUUUUAFJS0lABRRRQAUUUUAFFFFABRRRQBzHiA79Sx/
dQD+tZciYKP/dNaGqsralMxIGDis+eeIxkDLHtgUxDlQGWVcclc08cRQSE4AIBqo99IHVlU
KGGM4yaryNJNvR2JI5XNAGoLyCK4kXfnocKM1Fcal8yukeNvc1nZJ2SLyehqV13KR60AEtz
PLIyPJ8rjOBxVfJMQP8AFGeasxWc8ojBGxs8Fu4q3Dp8Q813OSOPagDPRWkkGwF1cdu1Wbf
S5pEZZGWNUOeuSK1UhVfJCqFAGSAKei4jnY5POPrQBWi0+GN4n2h2Y8k961UQKMAYFQExQ+
V5vAVeCTwKhm1dFyIULn1PAoAtT4DxZ4G7JJ7VkXviSytWuFiPnyH5R5fQfU1U1AzaipWZy
V/ujgVjmw8lgMYXNAFmfWL+/jCs/lRDoicfmagigKkZ5ZutTRw7TuPCjpVhV2jcfvHpQAyO
JQfLA4HU1KibjnHyr0HrShMDYDyfvGngbmCj7o/WmAgyuXbqfuilZxFH85yx7etEjBPnIye
wq3pmi3OqTLM+Y4R1c9/YUgKVpZ3OpXBSJN7foBXY6TocGmorMBJNjlyOn0q7Z2NvYwiKCM
KO57k+9WKQwooooAKKKKACiiigAooooAKKKKACiiigAooooAWiiigAooooAKSlpKACiiigA
ooooAKKKKACiiigCndaVZXZLSwLuPVhwayrjwqhybe4K+zjP6it2W4igXdLIqD/AGjism58
S2yLmBGl5xnGBQBg3OgajArAwCVRypj5/SqGyUYbyyCDh9wxityfV7y5l2FyiYzhOKpIhaD
O3cWfJ60xFeKxAk2OSQ/OB2qysKJbuVAPOBVlYD5+/Py4xUixxxx7HYYznmgBip/pEY/urU
qQMsbgYUs+7NNa6C/6tM+5qB3ll+8xx6dqALMk8Mbhi5YgfdXpVZ72TBWJRGCc9MmmiOlEd
AFdlZ23OSx9TSiKrIj9qcI6AKoipHtlkGCKuCOnCOgDDltZbdt0fI9D0qD+0oFba8bq47EV
0ZiDDBGRWdf6Mky7lHI6EUAZ63ikHYjEnueKsRyDaAFqrDp90sqxiB2LnCkLw1djo/h5LVV
muwHm6heoX/E0AUtI8PtcMLm9U+X1CH+L/wCtXUIiooVVCgcADtTsUUhhRRRQAUUUUAFFFF
ABRRRQAUUUUAFFFFABRRRQAUUUUALRSUtABRRRQAUlLSUAFFFFABRRRQAUUVVvdQt7GPdM/
wAx+6g6tQBZZgqlmIAHUmuf1XxFs/c2OCxODIeg+lZ97ql1qEjK37uD+FAev19abBpk9yVK
QsQDkHoKYFUtLPcu0jO7AdWOaljgZo1D5znJ5rZj0CYRlmkQP2Uf41We3eFijqVI9aBFdYl
Dlz1IxUikKMKuKeI6UR0AREu3GcfSk8urASl2UAQeXSiOpwlO2UAQeXSiOp9lLspAQbKcI6
m2UoSgCEJS7Km21JFbvK2FH1PYUAVxHk4AzV6203OGm6f3f8at29pHBzjLepqxQMaqKqhVU
ADoAOlOoooAKKKKACiiigAooooAKKKKACiiigAooooAKKKKACiiigAooooAWikpaACikpaA
CkoooAKKKKACgnFFBGaAM66vrhyYrCAyN0MpGEX8e9Uo/D808hlvrncx6heT+ZreAxRQBTt
9Ls7bGyEEj+JuTVzAHQUUUAFRTW8c67XXPoe4qWigDGuLF4DkfMnqKgCV0BAIwapz2IPzRc
H+7QBmbKXbUpQqcMCCO1G2gRHtpdtSYo20AM20u2n7aMUAM20u2pEjaRsKM1ehtVj+Y/M38
qAK0FkXw0nA9O5q8iKi7VGAKdRQMKKKKACiiigAooooAKKKKACiiigAooooAKKKKACiiigA
ooooAKKKKACiiigBaKKKACiiigApKWkoAKKKKACiiigAooooAKKKKACiikLBepxmgBc0gIb
OCDjiszWrHU7+OK3sNQFjEzH7RKiZl2+iHoD7mptJ0m00ay+y2gfaWLs0jl2dj1Yk9SaAIL
T+1bu8uf7Qs7a3tVO23KSl5HwfvNxgAjHHWny27xHnkeorSpCARgjNAGVijFW5rX+KP8qrh
GZtoBz6UCG4qaG2aTluFqeG1C8vyfTtVigY1I1jXCjAp1FFABRRRQAUUUUAFFFFABRRRQAU
UUUAFFFFABRRRQAUUUUAFFFFABRRRQAUUUUAFFFFAFD+3NK/6Cdp/wB/l/xo/tzSv+gnaf8
Af5f8a8cor6P+xYfz/gfOf2zP+RHsf9uaV/0E7T/v8v8AjR/bmlf9BO0/7/L/AI145RR/Ys
P5/wAA/tmf8iPY/wC3NK/6Cdp/3+X/ABo/tzSv+gnaf9/l/wAa8coo/sWH8/4B/bM/5Eex/
wBuaV/0E7T/AL/L/jR/bmlf9BO0/wC/y/4145RR/YsP5/wD+2Z/yI9j/tzSv+gnaf8Af5f8
aP7c0r/oJ2n/AH+X/GvHKKP7Fh/P+Af2zP8AkR7H/bmlf9BO0/7/AC/40f25pX/QTtP+/wA
v+NeOUUf2LD+f8A/tmf8AIj2P+3NK/wCgnaf9/l/xo/tzSv8AoJ2n/f5f8a8coJABJOAKX9
jQ/n/AP7Zn/Ij2M65pX/QTtP8Av8v+Nc8ph1PWzf6zrFkLe1lzZWcNyNnHSRznlvQdBXmVn
NNdO85+WA8RKRyf9qrdTDKITV1N/cVPN6kHZxR7H/bek/8AQTtP+/y/40f25pX/AEE7T/v8
v+NeOUVf9iw/n/An+2Z/yI9j/tzSv+gnaf8Af5f8aP7c0r/oJ2n/AH+X/GvHKKP7Fh/P+Af
2zP8AkR7H/bmlf9BO0/7/AC/40f21pGc/2lZ5/wCuy/4145RR/YsP5/wD+2Z/yI9j/tzSv+
gnaf8Af5f8aP7c0r/oJ2n/AH+X/GvHKKP7Fh/P+Af2zP8AkR7H/bmlf9BO0/7/AC/40f25p
X/QTtP+/wAv+NeOUUf2LD+f8A/tmf8AIj2P+3NK/wCgnaf9/l/xo/tzSv8AoJ2n/f5f8a8c
oo/sWH8/4B/bM/5Eex/25pX/AEE7T/v8v+NH9uaV/wBBO0/7/L/jXjlFH9iw/n/AP7Zn/Ij
2P+3NK/6Cdp/3+X/Gj+3NK/6Cdp/3+X/GvHKKP7Fh/P8AgH9sz/kR7H/bmlf9BO0/7/L/AI
0f25pX/QTtP+/y/wCNeOUUf2LD+f8AAP7Zn/Ij2P8AtzSv+gnaf9/l/wAaP7c0r/oJ2n/f5
f8AGvHKKP7Fh/P+Af2zP+RHsf8Abmlf9BO0/wC/y/40f25pX/QTtP8Av8v+NeOUUf2LD+f8
A/tmf8iPY/7c0r/oJ2n/AH+X/Gj+3NK/6Cdp/wB/l/xrxyij+xYfz/gH9sz/AJEex/25pX/
QTtP+/wAv+NH9uaV/0E7T/v8AL/jXjlFH9iw/n/AP7Zn/ACI9j/tzSv8AoJ2n/f5f8aP7c0
r/AKCdp/3+X/GvHKKP7Fh/P+Af2zP+RHsf9uaV/wBBO0/7/L/jR/bmlf8AQTtP+/y/4145R
R/YsP5/wD+2Z/yI9j/tzSv+gnaf9/l/xo/tzSv+gnaf9/l/xrxyij+xYfz/AIB/bM/5Eex/
25pX/QTtP+/y/wCNH9uaV/0E7T/v8v8AjXjlFH9iw/n/AAD+2Z/yIKKKK948IKKKKACiiig
AooooAKKKKACiiigApnnR+f5G759u7HtT6rW9u8dzcTykFpWAXHZQOBWcnK6SRpBRs2yz0G
AMCiiir2ICijr0NNDoWIDqSOozRdBZjqKKKLiCiiimAUUUUAFFFFABRRRQAUUUUAFFFFABR
RRQAUUUUAFFFFABRRRQAUUUUAFFFFABRRRQAUUUUAFFFFABRRRQAUUUUAFFFFABRRRQAUUU
UAFFFFICO4lFvbSTEZEalsfSmNdJHaJcSgruUHCjJye1V54ry/3wti3tzlSfvO4/kKvKoVQ
o6AYrBSlOTtojocYQir6sgtriW4JZrZoo8fKXPJ/DtRcWUdzIGleTaBjYrkKfyqxRV+zTjy
z1I9o1LmjoMhhjt4xHEoRR0AqGXTbOZy7QKHPO9eD+YqzRVOnBqzRKqTTunqRyv5EDOEZ9i
/dXkmiCeO5iWWJtyt3qSoobaOGSR4wR5pyy54z61L5lJW2GnFxd9yWiiitTMKKKKACiiigA
ooooAKKKKACiiigAooooAKKKKACiiigAooooAKKKKACiiigAooooAKKKKACiiigAooooAKK
KKACiiigAooopAFFFUxDdXFwJJ38qJGysaHlvcn+lRKbWyuaQgndt2Jbo3OxVtVTcxwWc8K
PXHenW0DQR7XleVicszev9KlooUPe5g5/d5UMnLiCQocOFO364plpMZ7SGU9XQE/XvU1Njj
SJBHGoVV6AdqLPnv0C65LdR1FFFaGYUUUUAFRXUZltZY1YqzKQCOoNS0VMlzKxUXytMgspT
PZRSsMMVG7696npqOjltrBtp2tjsadShstbjnrJu1goooqyAooooAKKKKACiiigAooooAKK
KKACiiigAooooAKKKKACiiigAooooAKKKKACiiigAooooAKKKKACiiigAooopAFRXMk0cWY
IvNkJwBnAHufaoJ5rmWf7Pars2/wCsmYcL7AdzVztWXNz3S+815eSzf3ENrFLFGTPMZZGOS
cYA9hU1FFaRioqyIlJyd2FFFFUSFU2EkOqo4DNHOm1sdFI5Bq5RWc4c1i4S5b+YUVFb3Edz
F5kZOASCCMEEVLVRaauiWmnZhRRRVCCiiigCtZwvFLdM64Ek25T6jAFWajgnS4QumcBiuT3
wcVJWVNJR93Y0qNuXvbhRRRWpmFFFFABRRRQAUUUUAFFFFABRRRQAUUUUAFFFFABRRRQAUU
UUAFFFFABRRRQAUUUUAFFFFABRRRQAUUUyaaOCJpZXCovUmk2krsaTbshzMqKWYgADJJ7VW
tbqS7lZ0jxbAfK7dXPqB6VNBKLm3DmJlD/wuOcVIMAYAwBWWs2mnoaaQTTWoUUUVqZBRRRT
AKKKKACiiikBBFa+TdSzI2ElAJTH8XrU9GMg9qqWc0ole0uSTKgyr44dfX61ldU2o9za0qi
cuxbooorYxCg5KkA4OODRVaW5f7dFaxAE43yE/wAK9vzNZzkorUuEXJ6D7O3+y2iQ53FRyf
U1NRRVRioqyFKTk22FFFFUSFFFFABRRRQAUUUUAFFFFABRRRQAUUUUAFFFFABRRRQAUUUUA
FFFFABRRRQAUUUUAFFFFABRRRSAZLNHAm+VwgyBk+tNlt4p2jaRN3lncoJ4z9Kj+xh7w3Mz
mTb/AKtCOE/+vVmsknK/MtDV2jbleoUUUVrYyCiiimAUUUUAFFFFABRRRQAUUUUrDKrX8cN
yYbhTDk/I7fdf8exq1SOiSKVdQynsRkUOivGY2HysMEDjis4qavd3NJODtZWIzcwi4EHmL5
rc7B1p6xRpI8ioAz43H1xUdvaW9qpWCJUz1I6n8amoipNXmKTinaAUUUVqZhRRRQAUUUUAF
FFFABRRRQAUUUUAFFFFABRRRQAUUUUAFFFFABRRRQAUUUUAFFFFABRRRQAUUUUABJAJAycd
KqWtvMZTdXTfvWGFjB+WMenuaktDcNDvudquxyEH8I9Pep6xsqlpM25nTvFBRRRWpiFFFFM
AooooAKKKKACiiigAooopAFFFFMAooooAKKKKACiiigAooooAKKKKACiiigAooooAKKKKAC
iiigAooooAKKKKACiiigAooooAKKKKACiiigAooooAKKKKACiiikAV2vhLw5peq6Obi8tzJ
IJWXIkYcAD0NcVXpHgL/kXj/wBd2/kK8zNJyhQvF2dz08shGde0ldWLP/CFaD/z5t/39f8A
xo/4QrQf+fNv+/r/AONP1/XpdNktrDT7T7ZqV4T5MJbaqqPvO57KP16VQmuvGWmR/a7iDT9
ThXmW3s1dJVHfZkkN9OM18z9Zr/zv7z6X6rQ/kX3Fv/hCtBz/AMejf9/X/wAaX/hCtB/582
/7+v8A41k6t48WHxTp/huxjWK6vUDma6RtsW4EquwYJY49Riqvhzx9e3fje78J6vbwC4hLC
O4t8hX2jPIJOOKPrNf+d/eH1Wh/IvuOg/4QrQf+fNv+/r/40f8ACFaD/wA+bf8Af1/8aw/E
HxJk8M66mn6jojLbu6D7Wl0CoVicEjb/ALJ49q1PGfjOHwfpkV6bNr1pG4jSTZheMtnB4yV
H4ij6zX/nf3h9VofyL7ix/wAIVoP/AD5t/wB/X/xo/wCEK0H/AJ82/wC/r/41j33xBltfDu
nXw0nN/q7BbGySfeXzjBY4GOo/OquoeJPHHhq0Gra1pmm3OnqR56Wbt5kKnvzwaPrNf+d/e
H1Wh/IvuOh/4QrQf+fRv+/r/wCNeb38SQahcwxjCRysqj0AJr1+yvYNRsIL21ffDcRiRG9Q
RkV5Hq3/ACGL3/r4k/8AQjXs5TVqTqSU5N6HjZtRp04RcElqVKKKK+hPACiiigAooooAKKK
KACiiigAooooAKKKKACiiigAooooAKKKKACiiigAooooAKKKKACiiigAooooAKKKKACiiig
AooooAKKKKACvR/Af/ACL5/wCu7fyFecV6L4EOPD5/67t/IV5Ob/7v80erlP8AvPyYl/Mml
+P7O9uyEt72ya1ilb7qSh920ntuHT6VvahqNppVk95fTpBBGMs7f09T9KxvFusWWnWJTVdG
uL6xlZY2KKjLuY4AILAjnHNc9KdE0GJtVu/CGrrFaDfvuHWVIfcK0hA/AV8ofVlPxT4utbj
x7YaJbC30+TC+bqs8K+bErLuCoWHykg4ye5rmvDEtlB8cpGguvMtt8oSaSUtv+Q87j1ya9B
tYtA8axReIn8MPcEL+5kuFQNKAcdN3Pfr6VQ0vVPC+ueMJjbeFpzq9kcTSPGiiLHy5PzYyO
lAB440dPEE3iGwTDXMWm288K99ytIf1HH41y15c3mtfCC71m/QhooIbKAsfvKkg3N+JwP8A
gNeh6zBonhnzfELaG8zxAyTXEABdR3JywJ61nQ6n4a13wk2qy+HpBo9nG8kayRoqnB52oG9
c9qAObvH/ALKT4f8AiG5BOn20CxTOBkRFl4J/P9K67x54l0mDwVfKt5BcSXsDQ28UbhmkZh
gYA9M5qm2v6RpfhqVpPB+pQaQU3yJJAmzacdVLfTtVLSJfDFrbpruleBb8xlfMjnSBHwPVQ
XJH4CgDrPBWn3GleDdLsboETRW43qeqk84/DOK871X/AJDF7/18Sf8AoRr1PStTh1jS7bUb
cOsVzGHUOMMAexryzVf+Qve/9fEn/oRr3Mm/iS9Dw85+CPqVKKKK+lPmwooooAKKKKACiii
gAooooAKKKKACiiigAooooAKKKKACiiigAooooAKKKKACiiigAooooAKKKKACiiigAooooA
KKKKANn/hEtd/6Bz/99L/jR/wiWu/9A5/++l/xr1mivlv7Yr9kfUf2PR7s8m/4RLXf+ge//
fS/412fhOwutN0cwXcRik81m2kg8YHpXTVXn/1n4Vz4jMKuIhySSsdGGy+nh588Wzl/iAf+
KTk/6+rb/wBHJS/EU/8AFv8AWv8Ar3/9mFN8bss2n6fp4OXvdRgRVHUhXDn8gtL8RP8AkQN
a/wCvf/2YV556Anw3P/FvdH/64H/0I1zPgA/8XO8Yf9dP/ZzXSfDj/knuj/8AXA/+hGuI8N
XF6vxJ8VWenKRdXcxRZiuVgUOdzn6DoO5IoA6fx/dz6roGsWllK0dpY27NdzL/AMtHxkRA+
3VvwHrUvw3tobz4ZadbTruikVwy+v7wmrXiqwg0z4b6rZ2wISOzfknJYnksT3JPJNQ/C3/k
nml/R/8A0NqAJ/iSf+Le6x/1xH/oQp/w6P8Axb/Rv+uH9TTPiTz8PdY/64j/ANCFO+HX/Ig
aP/1w/qaAOgtbaGyt1t4F2RqSVX0yc/1rz7UPC+tT6lcyx2DsjzOyncvIJJHevRqtp9xfpX
VhsVPDNuHU5MVhIYlJSex5P/wiWu/9A5/++l/xo/4RLXf+gc//AH0v+Nes0V3f2xX7I4v7H
o92eTf8Ilrv/QOf/vpf8aP+ES13/oHP/wB9L/jXrNFH9sV+yD+x6Pdnk3/CJa7/ANA5/wDv
pf8AGj/hEtd/6Bz/APfS/wCNeo3d/aWEYe8uYrdWO0NK4UE+nNFrf2l6pa0uYpwMZMbhsZ+
lH9sV+yD+x6Pdnl3/AAiWu/8AQOf/AL6X/Gj/AIRLXf8AoHP/AN9L/jXrNFH9sV+yD+x6Pd
nk3/CJa7/0Dn/76X/Gj/hEtd/6Bz/99L/jXrNFH9sV+yD+x6Pdnk3/AAiWu/8AQOf/AL6X/
Gj/AIRLXf8AoHP/AN9L/jXpcGuaXdJdvb3sMyWRIuGRtwjIGSCR6CrFpeW99aQ3dtIJIJ0D
xuOjKRkGj+2K/ZB/Y9Huzyz/AIRLXf8AoHP/AN9L/jR/wiWu/wDQOf8A76X/ABr1mij+2K/
ZB/Y9Huzyb/hEtd/6Bz/99L/jR/wiWu/9A5/++l/xr1mij+2K/ZB/Y9Huzyb/AIRLXf8AoH
P/AN9L/jR/wiWu/wDQOf8A76X/ABr1mij+2K/ZB/Y9Huzyb/hEtd/6Bz/99L/jR/wiWu/9A
5/++l/xr1mij+2K/ZB/Y9Huzyb/AIRLXf8AoHP/AN9L/jR/wiWu/wDQOf8A76X/ABr1mij+
2K/ZB/Y9Huzyb/hEtd/6Bz/99L/jR/wiWu/9A5/++l/xr1mij+2K/ZB/Y9Huzyb/AIRLXf8
AoHP/AN9L/jR/wiWu/wDQOf8A76X/ABr1mij+2K/ZB/Y9Huzyb/hEtd/6Bz/99L/jR/wiWu
/9A5/++l/xr1mij+2K/ZB/Y9Huzyb/AIRLXf8AoHP/AN9L/jR/wiWu/wDQOf8A76X/ABr1m
ij+2K/ZB/Y9Huzyb/hEtd/6Bz/99L/jR/wiWu/9A5/++l/xr1mij+2K/ZC/sej3Z5N/wiWu
/wDQOf8A76X/ABo/4RLXf+gc/wD30v8AjXrNFH9sV+yD+x6Pdnk3/CJa7/0Dn/76X/Gj/hE
td/6Bz/8AfS/416zRR/bFfsg/sej3YUUUV457IVm61ZJqVlcWMkkkaXERjLxnDKD3B9a0qq
3P+t/CgDkfDfgWHQrmK5udUvNUmtlKW32lsrAD12jsccZrS8SaFJ4i0yXTWv5LW2nULKI4w
WYZz1PToK16KAMTQfD9x4e0dNLttVkkhiUiEywqSmTnt179az9F8DtoeuXer2+s3D3F6Sbg
SxIVfnPbpXV0UAZfiHRpNf0yXTjfva286bJfLjUsw+p6VB4Y8Ot4Y05NOi1CS5tY8mNJY1D
Lk5PI7ZrbzRQBj+JdBfxJpkumyX8ltazACQRRgs2DnqenaneHNDfw7pkWmpfvc20C7YhJGA
yjOeo61rUUALmrqfcX6VRq8n3F+lAC0UUUAFFFFAHIeLbHW4dZsPEOjQRX7WMbpLYucM6tj
LIezcYpuia7Z6nZatqOg2gg1T5ftNjdjyjHIBjL/h377a3bzT9QbVo7+yvI4wsJieCWMsr8
5ByCCCP61jX3gqXULfWJZL5Yb/VVjVpIY8Iip90Yzls85yeaAI4fFWptqWp6dEbG+ktrBby
GaMPFG3JUqTls8r1H09aqR+MPEX2Dw7qT22ntb6y6QeSN4dZHUlW3ZIC/LyME+9Xv+EV1n+
1JdTOq2jTz6aLJ0FqVQYYkFRuyB83Q5/CoR4N1YaL4f04X9nnRLmOcOYW/e7AQBjdxwxz+F
ACp4wvtLk8QRa4ltK2kQpOj2qsgkDj5VwxPOcDPvVu51/VNIutHfUltZbXVJktv3KMrQSuC
V5JO5eCM4FRTeDZ9Q1bXJ9SuYJLPWLdYGijRg8YUYUgk4z36Vbh8OXk6aZDq17HcxaXKs0R
jjKtK6qVRnyT0Bzx1PNAGLpM8+n3Pji5soIZJILvzFjlYqhxCpOcA+9NbWNX1G58FzRXUFs
mpQGaWFYSU3+Vu/vA4+bgfzrTtvDGqwHxETe2jHWiWX9037oldnPPIx9OajTwfqMVh4dSLU
oEutDHliTySyyJs2dM8NgDv1oA3df1dNC0S41GRfMMSgKucbmJAA9hkiqkl9rOmSz3WpCzl
0yGzeeSWFSjxuvJXBJ3DGeeOlGp+H7jW7LVNO1O9ElndqqwLHHteDA657ndg1U0jwxq0drJ
aeINcOq23ktBHGIRH8rDaSx6s2Mj8TQBXuPFOqWOi6b4guo7ZtPvGi82FFYSQJLja27OGxk
ZGB3qKXxJ4mmufEVva2+mwvpAV0MheQSKUZsHGOSAPp71ct/CNz/ZFpol7fJcabZSo0f7si
R0Q5RGOcYGBkgcgU1fDOrJe+ILgXtmRrEYRVMTfusKVGeeeCfTmgCpD4t1ln8O30sFkuna2
UjEShjLGzIWDbs4xx0x+NdsK4z/hDtWGmeHbIX9n/wASORH3GFv3u1SoHXjg/nXZKCBzQAt
FFFABRRRQAUUUUAFFFFABRRRQAUUUUAFFFFABRRRQAUUUUAFFFFABVW5/1v4UUUAQ0UUUAF
FFFABRRRQAUUUUAFX0/wBWv0oooAWiiigAooooAKKKKACiiigAooooAKKKKACiiigAooooA
KKKKACiiigAooooAKKKKACiiigAooooAKKKKACiiigAooooAKKKKAP/2Q==
</binary></FictionBook>